ciekawostki z japonskiej szkoly
nooooooooooo to niezle Jakos kwieciscie opisano sama czynnosc dojenia byka?
Chyba wyjasniles jaka jest roznica pomiedzi cow a bull Chyba, ze po japosnku
nie rozroznia sie plci zwierzat, co jest chyba niemozliwe.
btw, byl kiedys taki rysunek Meczki, tylko, ze na nim byl byk i blondynka ))

     

  Newsy 3
zatroskanie o trąbę...
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60153,3720674.html
Japonia: Zatroskani o trąbę
pi, PAP2006-11-06, ostatnia aktualizacja 2006-11-06 07:11
Falę współczucia w regionie miasta Akita w północnej Japonii wywołała wiadomość
o utraceniu fragmentu trąby przez przebywającą w miejscowym zoo słonicę -
poinformowała w poniedziałek japońska agencja Jiji.

Fot. TIM WIMBORNE REUTERS Nad ranem dozorca znalazł w stajni słonicy Hanako
blisko 10-centymetrowy fragment trąby. Gdy dowiedzieli się o tym mieszkańcy
regionu, zaczęli masowo nadsyłać listy oraz e-maile wyrażające współczucie dla
17-letniej słonicy.

W celu pocieszenia zwierzęcia, władze ogrodu zoologicznego powiesiły w stajni
jeden z rysunków nadesłanych w listach przez zatroskanych mieszkańców regionu.
Rozpoczęto także zbiórkę pieniędzy na leczenie słonicy.

Dozorca uważa, że zwierzę zraniło się o kraty, lub zostało okaleczone w wyniku
starcia z innymi słoniami.

  ZADUSZNY DZIEN
Popieram w pełni Twoje zdanie. Wspomnienia należy pielęgnować i ocalać. Dzielic
się nimi z bliski osobami, bo dzięki temu stajemy się bardzie ludzcy, bardziej
normalni. Internet jest pełen pięknych zdjęć i opisów. Ale jest to stworzone
przez innego, obcego człowieka. Czesto, chyba jako jedyna osoba na Forum,
zamieszczam linki do zdjęć, rysunków, które mogą podreślić, zaakcentować moją
wypowiedź. Mam w "moich ulubionych" dziesiątki linków do stron www dziękim
którym mogę obejrzeć jesień na Lofotach czy slady pozostawione przez dzikie
zwierzęta, ale i tak najważniejsze jest dla mnie niewyraźne zdjęcie śladów
pozostawionych na śniegu przez niedźwiedzia w Doilinie JArząbczej. Bo to ja
widziałam te slady i do teraz pamietam dreszcz emocji, gdy niby spokojnie i
swobodnie, ale dziwnie szybko przemieszczałam sie w strone schroniska na
Chochołowskiej )

  Rysunki na ścianach w pokoju dziecka
Ja zamiast rysunków zrobiłabym małą edukacyjno-rozrywkową galerię dla malucha.
Dzieci uwielbiają zmiany, a malowidło na ścianie trudno zmieniać co kilka dni.
Powiesiłabym serię obrazków w ładnych ramkach. Tematem mogły by być samochody,
lub zwierzęta. Można je dobierać według rodzaju gatunku, koloru, miejsca z
którego pochodzą. Jak maluch podrośnie może sam tworzyć swoje dzieła i je
wieszać. Synek chętnie będzie słuchał opowieści o zwierzątkach. Tematykę można
zawsze zmienić , na samochody , owoce, następnie historyjki dopasowane do jego
możliwości poznawczych.
Obrazki dobrze by było powieścić na wyróżniającym się z reszty otoczenia tle, o
wesołej barwie skupiającej uwagę malucha.
Pozdrowienia :)

     

  Motywy afrykańskie
Ja mam salon w stylu afrykansko-kolonialnym:)) Oprocz drewnianych figur
zwierzat Afryki (oryginalne afryk.) mam tamtam, gliniane dzbanki, obrazki na
scianie i rysunki (wlasnoreczne), elementy mosiezne jak stylowa lampka nocna,
kufer na zdjecia, kwiaty (np "noga slonia";) troche suchej trawy, figurki
afrykanskie z brazu...Do tego oczywiscie meble w odpowiednim stylu i wszytsko w
tonacji goracej ziemi Afryki, czyli kolor brazowy, ceglasty, rdzawy:)))
To nie jest "czysty" styl afrykanski ale w polaczeniu z kolonialnym, wiec stad
tu emementy z mosiadzu i brazu:))

Czy ktos wie moze gdzie mozna znalezc stronki www z tego tematu??
Pozdrowionka!!!

  Biblia a archeologia
astrotaurus napisał:

> A tak w ogóle zobacz sobie jak długa jest historia pisma. Jak dawne (jeszcze
> przed pismem) są zapisy rysunkowe na tematy naukowe (choćby astronomia).
>

Taaaa... Te "naukowe" zapisy mówią, że Ziemia jest płaska, stanowi centrum
świata i powstała w skutek kłótni jakichś niedorozwiniętych umysłowo "bogów",
Słońce i Księżyc to też bogowie, myszy legną się ze słomy i tym podobne bzdury.
Podczas gdy Biblia twierdzi, że Ziemia i pozostałe obiekty kosmiczne powstały w
skutek jednorazowego aktu stwarzania (zwanego przez naukowców-ateistów Wielkim
Wybuchem), jest jednym z wielu ciał niebieskich, Słońce i Księżyc podlegają
prawom przyrody a nie temperamentów, a każde zwierze rodzi się wg swojego rodzaju.

Ładnie operujesz ogólnikami ale podaj choć parę przykładów tych "naukowych"
zapisów, rysunków na temat astronomii, które tak świetnie dowodzą błędnego
rozumienia biblijnych pisarzy na temat otaczającego ich świata.

  Dzisiejsza alegoria...............................
dlaczego mi nikt nie wierzy!;-(

byk stał, był brązowy z widocznymi kopytami na tle nieba...

czy może widzieliście kiedyś bardzo alegoryczne przedstawienie nieba z jego
gwiazdozbiorami w formie rysunków zwierząt i postaci...
byk był w owej astrologicznej formie daję głowę

i ciągle zachodzę w nią...!;-)

  panele firmy Classen

>
> a jak sądzisz ? ile razy będziesz tak ścierał i szlifował ? nie lepiej od
> razu mieć coś twardszego ?
> znajomi mają te deski w jednym pokoju od 2 lat a w drugim od roku i wszystko
> było jeszcze OK dopóki nie kupili 6 miesięcy temu psa
> dzisiaj wygladają jak by miały ze 183 lata i nadają sie tylko do wywalenia
> ten kawałek drewna na wierzchniej warstwie jest niesamowicie miękki i mozna
go
> porysować dosłownie niczym a zapłacili ponad 160zł/m2
> pozwolili mi spróbować i faktycznie bez wiekszych problemów zrobiłem na nim
> rysę paznokciem, taką głęboką na jakiś 1 mm i długa na jakies 6 cm -
> spróbujcioe zrobić to samo na najtańszym nawet parkiecie ;))
> podsumowali to tak: jesli w domu są dzieci albo zwierzęta to sa to WYWALONE W
> BŁOTO PIENIĄDZE !
>
> pozdrawiam

po pierwsze nie bede scieral i szlifowal napisalem ze mozna a to opcja co
innego.
po drugie przy kupie sobie obireasz co bedziesz robil z podlaga ja bede sie
na nia patrzyl i podzilal przez pare lat, jesli ty nie to wybacz ale wystarcza
ci zwykle panele z rysunkiem z papieru z drukarki bo mi to nie odpowiada.
Drewno jak drewno kazde sie wgniecie jesli masz psa twoj wybor ja nie mam.
Drewno am urok i i cieplo a nie jakis tam szuczniak.
to moje zdanie i nikt go nie zmieni.

  Na śniadanie walce Straussa. Życie bez jedzenia
Skoro jesteśmy przy Einsteinie, to proponuję uwzglednić
względność osądów w czasie: Kiedy podróżnik pokazał naukowcowi
rysunek żyrafy, twierdząc że widział takie zwierzę, ten
odpowiedział z całą powagą posiadanej wiedzy, ze to niemożliwe.
Niemożliwe aby przeżył organizm, w którym serce musi na taką
wysokość pompować krew do mózgu.
No i co? Nie pierwszy to przypadek,że nie należy być
zarozumiałym naukowcem.
PS. Właściwie to powinno się mówić wiedźmin - od wiedza, a nie
naukowiec, rodzaj żeński to oczywiście wiedźma w odróżnieniu od
niewiasty - która nie wie. ;))

  Śmierć na fotografii
Rację ma pan Piotr Wójcik.

Pan Jagielski obraża czytelników. Broni sie pan zdaniem "Bezradnie pozwalamy,
by uczeni spece od sztuki sprzedaży przekonywali nas, że czytelnicy,
telewidzowie i słuchacze są jedynie zaganianymi idiotami, i tylko tak trzeba do
nich mówić, tylko tak trzeba dla nich pisać. Jak najprościej, jak najkrócej,
jak najwięcej kolorowych fotografii, rysunków, wykresów. Jak dla kilkuletniego
dziecka, które jeszcze nie nauczyło się składać liter, ale już potrzebuje
zajęcia i rozrywki."

To pan Jagielski gardzi czytelnikami. Czyż GW nie pokazywała zabitych synów
dyktatora irackiego. Czy GW nie pokazywała zabitych dyktatorów z Rumunii? A
zabitych w Afganistanie? Skąd naraz taka delikatność? Czy dziennikarz to
człowiek czy nadczłowiek? Powieszeni na maszcie mostu w Bagdadzie najemnicy z
RPA to ludzie czy zwierzeta? Czy umarli z głodu ludzie Afryki nad którymi
uwijają się chmary much to jeszcze ludzie?
Pan Jagielski liczy jednak na krótka pamięć czytelników. Skoro Pan taki
delikatny to radzę zmienić zawód. Można sprzedawać pietruszkę na targu.
Jeśli jednak pozostanie Pan przy swoim zawodzie proszę wyszukiwać tylko dobre
cukierkowe wiadomości.

  To nie jest pamiętnik wariata. Sprawa Andrzeja S.
Gość portalu: krzysztof napisał(a):

> to jest smutne jak z psycholog może mieć dwoistą naturę. ładny rysunek jest w
> artykule.
> Krzysztof z gdańska

kto Ci dał dyplom psychologu .. każdy człowiek ma dwoistą naturę.. w każdym
człowieku jest anioł i zwierzę

  Barchany
'Jako, że dogi były zwierzętami wyjątkowo cennymi, dla ochrony psów podczas
polowań zakładano im kaftany wykonane z barchanu, bawełny, mocnego płótna, w
środku wypełnione włosiem lub bawełną i w miejscach wyjątkowo narażonych na
ataki dzikiej zwierzyny wszywano fiszbiny. '

Tu jest rysunek:
www.molosy.pl/images/hodre/dogn/dogwplaszczu.jpeg
Tylne nogi jeszcze powinni zaslonic!

'Na ataki dzikiej zwierzyny
Wszywano dogom fiszbiny'

Ile ja bym musial myslec zeby cos takiego? :-((

  smaki z dziecinstwa
dodałabym do tego zbioru ciastka klawisze, były kruche, miały kształt klawiszy
od fortepianu [gdzie to można kupić w stolicy?}
i pomarańczową pastę do zębów dla dzieci, na tubie były rysunki zwierząt i
napis Lechia Poznań Chlebowa 4.
Z póżniejszych czasów, gdy pastę owocową zastąpiła ostro miętowa [ten sam
producent} miło wspominam białe wina [chyba były słodkie} w smukłych butelkach,
nazywały się Cotnari i Murfatlar. Chyba były rumuńskie.

  Kolejny obrót Zappy. I Cze, oczywiście!
Cos pamietam, na imie mial chyba Roy, ale muzyki onego nie kojarze...
A dla tych, ktorzy jeszcze chca sie bawic w zgadywanki (chociaz nie wiem, czy
powinnismy, po takiej miazdzacej krytyce niejakiego TROYa i innych), zagadka:
taki rysunek - wielkie zwierze, ni to pancernik, ni to czolg sunie przez
pole... Chodzi oczywiscie o plyte...

  Kolejny obrót Zappy. I Cze, oczywiście!
cze67 napisał:

> Cos pamietam, na imie mial chyba Roy, ale muzyki onego nie kojarze...
> A dla tych, ktorzy jeszcze chca sie bawic w zgadywanki (chociaz nie wiem, czy
> powinnismy, po takiej miazdzacej krytyce niejakiego TROYa i innych), zagadka:
> taki rysunek - wielkie zwierze, ni to pancernik, ni to czolg sunie przez
> pole... Chodzi oczywiscie o plyte...

"Tarkus" ELP oczywiscie

  proste rysunki - gdzie znaleźć?
w ksiegarni jest swietna seria ksiazeczek. kazdy tytul zaczyna sie od
slow "umiem rysowac...." np. ...zwierzeta domowe lub ...zwierzeta lesne w
serii jest kilka takich propozycji. podobne sa tez ksiazeczki do nauki
rysowania srodkow lokomocji.
powiem tak: ksiazeczki zaadresowane sa dla dzieci ale dziki nim i ja nauczylam
sie rysowac. nie powiem by nie sprawialo mi to przyjemnosci.
wytlumaczone jest wszystko krok po kroku lacznie ze schematami. rysunki sa
proste ale bardzo ladne i pomyslowe.
pozdrawiam!

  Propozyje zabaw z rocznym maluchem
Jejciu to niesamowite, że niektóre zabawy dzieciaki wymyślają podobnie. U nas
hitem jest wlączanie i wyłączanie światła. Każda lampa musi być zdefiniowana
czy świeci, czy nie.
Z książeczek polecam serię z Kamyczkiem, Jula sama szuka chłopczyka który się
schował albo śmieje się do rozpuku jak przesuwa się kaczuszka lub żółwik. Od
początku też lubimy "Reksio - przyjaciel zwierząt" a ostatnio znalazłam z tej
serii "zwierzęta w ZOO". Książeczki są baardzo duże i fajnie się je ogląda na
podłodze. JUla "czyta" je od 4-5 miesiąca. Groszka też polecam. A i ulubiona
książeczka to rozkładana w harmonijkę o zwierzętach, śliczne rysunki. Pokazuje
palcem i probuje nasladować nazwy, ktore mowie. Najlepiej wychodzi pieś i
lissss.
Inna fascynacja Julki to wszelkie suwaki, zapinki, zatrzaski, tak więc
wynajduje je w różnych przedmiotach i rzeczach. Mała jest bardzo precyzyjna i
może tak spędzić odpinając i zapinając dłuższą chwilę. A pralkę sama sobie
odmyka i zaczynam się trochę obawiać co z niej zostanie W domu ma kilka
"własnych szafek" z którymi może robić co chce. Rano mamy rytuał witamy
wszystkie porozwieszane pluszaki, jak o tym zapomnę to JUlka szybko mi
przypomina. Podchodzimy do każdego mała wyciąga rękę i mówi cześć albo coś jak
dzieńdobry A wieczorem do znudzenia usypiam lalę z zamykającymi się oczami
żeby JUlka też zasnęła.
Pozdrawiam serdecznie.

  Polecam super zabawkę
Polecam super zabawkę
Kupiliśmy naszemu synkowi zabawkę, która przypadła mu do gustu już w sklepie.
Wykonana jest ze sklejki i przedstawia krajobraz na wsi, w którym w
odpowiednich otworach układa się zwierzątka (coś na wzór takich pierwszych
puzzli). Zwierzątek jest 6: kaczka w stawie, kogut na budzie, przed budą
pies, do tego jeszcze krowa, kotek i świnia. Po prawej stronie sklejki
umieszcona jest taka plastikowa linijka z rysunkami zwierząt, oczywiście
takich jak na obrazku. Po naciśnięciu zwierzatka wydają właściwe im odgłosy.
Naprawdę suuuuuuuper!!!

  szablony do prac plastycznych - służę INACZEJ!!!!
Pytanie w sprawie szablonów !!!!
Dziewczyny mam pytanie w sprawie szablonów!
Weszłam na szablon "zwierzęta" i tam jest taki łoś do zrobienia (zresztąnie
tylko łoś sa też i inne zwierzątka. I ten łoś nie mieści mi się (przy
drukowaniu) na kartce A4. Niektóre jego cześci wychodzą poza kartkę. Próbowałam
zmniejszyć rysunek (w%) ale zmniejszyła mi się sama kartka, a rysunek nie.
znacie jakiś sposób na taki problem ?
Pozdrawiam
aga

  materiały sypkie?
ZIARENKOWE WYSYPYWANKI (z zakamrków netu)
Tektura, klej płynny, drobne nasiona, kasza, makaron, fasola. Na małym kawałku
tektury można narysować warzywa, owoce, zwierzęta lub inne dowolne postacie.
Część rysunku smarujemy klejem płynnym i nasypujemy grubą warstwę nasion.
Przyciskamy lekko palcami i po chwili strzepujemy nadmiar na gazetę lub do miski.

www.miastodzieci.pl/zabawy.php/id,114,kat,61.html

  jak nauczyć 3,5 latka malować?
A ja trochę z innej beczki, choć nie wykluczam, że w dzieciństwie
też byłam oporna na rysowanie Obecnie nie posiadam zdolności
plastycznych (a nawet wybitnie ich nie posiadam), a moje dziecię
domaga się rysowania mu baranków, piesków, samochodów, słoneczek
(słoneczko akurat wychodzi mi pierwsza klasa ), chcę zapytać, czy
macie jakieś namiary na stronki, które pokazują jak wykonać takie
proste rysunki krok po kroku? Chodzi o to, aby nie było to zbyt
skomplikowane i łatwe do zapamiętania, jak np. będziemy u babci i
dziecię sobie zażyczy baranka, to żeby mateńka mogła zabłysnąć i
zwierzę takie narysować... chodzi mi o coś takiego jak np. tutaj
www.dzieciolandia.pl/nauka-rysowania-dla-dzieci.html - tylko
że ten "repertuar" mam już przerobiony, szukam czegoś więcej.

  5 latek z ZA szuka w Krakowie przedszkola
5 latek z ZA szuka w Krakowie przedszkola
Jestem ojcem 5 letniego Kostka, u którego lekarz z Oddziału Psychiatrii
Dziecięcej WSSD im. Św. Ludwika w Krakowie, zauważył pewne objawy zespołu
Aspergera. Kostuś jest dzieckiem bardzo inteligentnym (czynnie zna atlas
roślin, rozpoznając rośliny na łące), pogodnym, dobrym i łagodnym dla ludzi i
zwierząt (choć oczywiście zdarza mu się złe zachowanie). Niestety w
przedszkolu do którego go zapisaliśmy (Przedszkole Niepubliczne pw. Matki
Boskiej Brzemiennej przy ul. Narwik 18 w Krakowie) pani dyrektor zauważyła
tylko jego inność - natręctwa (ulubiony temat rysunków to jemioły na drzewach
oraz anteny), niechęć do angażowania się do zabaw w grupie i pod pierwszym
pretekstem wyrzuciła go ze swojego przedszkola. Szukam dla niego przedszkola
w Krakowie, w którym są jeszcze wolne miejsca, a gdzie odróżnia się
wychowanie dzieci od przechowalni dzieci.
Szukam dla niego przedszkola w Krakowie, w którym są jeszcze wolne miejsca, a
gdzie odróżnia się wychowanie dzieci od przechowalni dzieci. Byłbym również
wdzięczny za kontakt z rodzicami dzieci z ZA z Krakowa, od których mógłbym
dowiedzieć się czegoś więcej o problemach które pewnie i mnie spotkają, a
które oni rozwiązali.

Może ktoś z czytelników będzie mogł mi pomóc.

  Rysowanie twarzy
Kubek tworzy czasami animacje komputerowe, nie sa to czysto postacie ludzkie,
nie sa to zwierzeta rowniez , raczej cos w stylo "ufoludkow" ale podstawowe
elementy twarzy wodac- znaczy sa zawsze oczy i usta, nos niekoniecznie
gdy robil rysunki typu komiksowego to umieszczal wszystkie elementy, bardzo
schematycznie

  Drodzy kielczanie!
Konkretnie, to polecono nam opracowac programy w zespolach
wiadomo, juz, ze sa opracowywane stroje ludowe z dawnych epok, takie, ktorych
nie maja w teatrze
bedzie wielki pokaz taneczny pradawnych przodkow kielczan z wykorzystaniem
kopii instrumentow odkrytych przez archeologow
beda inscenizacje i ogniska
oraz wystepy artystyczne, a takze male zoo z archeologicznych skamielin i
odtworzonych w zywicy zwierzat na podstawie znanych rysunkow
Pan prezydent przedstawi najwazniezsze fakty podczas inauguracji i odsloni
tablice pamiatkowa
odkryto rowniez rysunek pelniacy role herbu na szczytach gor oparta jest
korona, na ktorej stoji orzel zwracajacy glowe w strone nieba
trwa dyskusja uczonych heraldologow czy to byl herb rodowy, czy moze miasta
tyle sie na razie dowiedzialem

pozdrawiam
tadek

  Komiksy, które trzeba przeczytać
dla miłośników czarnych kryminałów
"Blacksad" - wymieniono tu już bodaj trzykrotnie, ale bez zająknięcia co to. A
jest to klasyczny czarny kryminał, znacznie bliższy mi od przesadnie
przerysowanego "Sin City". Klimat "Długiego pożegnania", czy "Tajemnic Los
Angeles" czuć tu na każdej stronie. Tyle, że bohaterami są zwierzęta, a
tytułowy bohater, jak należy prywatny detektyw, to kocur, czarny, z białymi
akcentami na pysku (rzecz nie bez znaczenia, bo w świecie "Blacksad" istnieje
rasizm).
Do tej pory ukazały się dwa albumy, na maj Egmont zapowiada trzeci. Autorzy -
Scenariusz: Juan Diaz Canales, Rysunek: Juanjo Guarnido.
Pozostając w temacie kocim - naprawdę nikt tu nie napisał o Garfieldzie????
Mam nadzieję, że to z lenistwa;).
Pozakocio - wymieniano Bilala, głównie za "trylogię Nikopola". No to
dorzucę "Sen potwora". Plastycznie jest to cudo, ale ten scenariusz!!!!
Przeczytajcie pierwszy akapit i oszalejcie.
No i "Poszukiwanie ptaka czasu" Le Tendre'a i Loisela, jednen z
najsmutniejszych (ale tak zwyczajnie, po ludzku smutnych) komiksów
wszechczasów. Ale pięknych, choć do kreski Loisela trzeba przywyknąć.
Początkowo prawie odrzuca, z kolejnymi łykami zachwyca. Szczęślwie, pojawiły
się nowe wydania, bo pierwsze polskie drukowano na papierze pakownopodobnym.

  korepetycje dla dzieci
korepetycje dla dzieci
witam,

Chciałabym prosić Was o pomoc. Otóz od dwoch tygodni uczę 11 letniego
chłopaczka jez. chorwackiego i zastanawiam sie czy są jakieśstrony
interntowe, na których mogłabym znaleźć jakieś gotowe rysunki np. z czesciami
ciała, bądź ze zwierzętami....? Chodzi o to, zeby chłopczyk mógł powpisywać
wyrazy...pozdrawiam

  "Księga malucha"- nie takie znów genialne...
To ja też pozwolę się wypowiedzieć.
Moja opinia jest również niefachowa.
Bardzo podoba nam się "Księga wiedzy przedszkolaka".Dla mojego 2,5 latka jest
to książka w sam raz.Niektóre rzeczy są za trudne jak na teraz ale jest ich nie
wiele.
Drugie miejsce daje "Księdzę zwierząt".Mamy dużo ksiązeczek o zwierzętach ale
ta jest zdecydowanie najlepsza.
A trzecie "Księga słówek angielskich" są też francuskie,niemieckie,włoskie.Nie
chodzi mi o słówka ale o to że na stronie jest tematycznie dobranych 9 rysunków
podpisanych po polsku i angielsku.Narazie traktujemy to jako słownik obrazkowy
i jest bardzo ciekawy.

W przyszłości będę chciała kupić "księgę życia dziecka" oraz "księgę wieczy
ucznia klasy I i II" ale to za jakiś m/w rok może 1,5.

Dodam że duże moje zainteresowanie wzbudziła "Księga Bożego
Narodzenia"czy "Ksiega Świętego Mikolaja" ale nigdy nie miałam ich w ręku.Czy
ktoś może coś napisać na ich temat???
Pozdrawiam

  "Księga malucha"- nie takie znów genialne...
Nie zgodze sie z Toba w tym znaczeniu ze nie wszystkie Ksiego dla malucha sa
dla 1,5 roczniaka.
Mysle ze mozemy tu wymienic dwie kategorie.
Mianowicie te dla 1-1,5 roczniaka jak :
- pierwsze slowa
- na wsi
-zwierzeta
-kolory( ale nie cala ksiazka,raczej pierwsza polowa)
Te dla 2-2,5 latka:
- nasze cialo
-kolory( druga polowa)
-dzien malucha( ale tutaj ciezko jest mi sie ustosunkowac,generalnie historia
jest o Kasi ktora chodzi do przedszkola a cwiczenia koncowe sa raczej dla 2,5
latka bo mlodsze dziecko sobie z tym nie poradzi)
-maly czy duzy

Nigdy nie mielismy tez Przyrody wiec jej nie klasyfikuje.

Co do Ksiag duzych to generalnie sa one od 4 lat jednak niektore nadaja sie juz
dla mlodszych dzieci np.
-Ksiega wiedzy przedszkolaka( dla nas ksiazka rewelacyjna) uzywamy aktualnie
tak m/w 1/3 jej zasobow bo reszta jest za trudna
-ksiega zwierzat
-ksiega slowek angielskich ( lub inne jezyki),oczywiscie nie mowie tu o nauce
slowek ale ma swietne rysunki z czytelnymi napisami tez polskimi
Oglądalam tez
- Księge życia dziecka
-Ksiege ludzkiego ciala
-Ksiege morza
-Ksiega zawodow
Ale one sa naprawde od 4 latek.

Dodam ze dopiero zbieramy serie duzych Ksiag, jest ich chyba okolo 30sztuk wiec
moja wiedza w tym zakresie jest niewielka.Zwlaszcza ze znalezienie ich w
ksiegarni graniczy z cudem :)

  Seria ŚWIAT WCZORAJ I DZIS i Tak zyli ludzie
Pzrychylam sie do wcześniejszych opinii seria Arkad, zwana przez nas serią z
okiem jest bardzo dobra, można ją bez przerwy oglądać, nie nudzi nawet
dorosłych.
Mamy w domu serie Tajemnice Zwierząt, dość ciekawa, realistyczne rysunki
zamiast fotografii, co mi sie nie podoba, ale dzieciom nie przeszkadza. Teraz
wychodzi w nowej szacie (ale zmieniono na fajniejsze tylko okładki). Tekst jest
chyba w porządku, bo w redakcji uczestniczyli fachowcy z dziedziny zoologii
itd., ja sama nie moge tego ocenić. Warto kupić dla dzieci zainteresowanych
zwierzetami. Czasem bywają w bibliotekach i sklepach (z nowymi okładkami), wiec
ewentualnie można obejrzeć.

  książeczki dla niemowlaka 9 mies. - pomocy!
Ależ dlaczego fioletowy ptaszek w wodogłowiem nie może być wróbelkiem?? Jeżeli
chcesz fotograficznej wierności - kup encyklopedię:)) Naprawdę to dzieci uczą
się także na "udziwnionych" obrazkach. Mój mały pierwsze zwierzaki miał w
książeczce-poduszeczce z rysunkami Żelewskiej. Bardzo nas zaskoczył, gdy znalazł
u znajomych książeczkę z fotografiami zwierząt i doskonale wiedział, które jest
żyrafą a które słoniem:)) Więcej wiary w dziecko!!

  "Wielka wędrówka" z il. Debbie Harter - polecam
"Wielka wędrówka" z il. Debbie Harter - polecam
Ostatnio będąc w bibliotece natrafiłam na tę książeczkę i się nią
zachwyciłam. Formatem, ilością tekstu i kształtem czcionki
przypomina "Czasami zwijam się w kuleczkę", ale ilustracje są niesamowice
kolorowe (dla niektórych moze psychodeliczne, ale ja i moje dziecko lubimy
takie eksplozje barw). Rysunki są autorstwa Debbie Harter, tekst polski
należy do Marty Berowskiej. Całość wydało Wydawnictwo Wilga w 1997 r. A
książeczka opowiada historię dziewczynki wędrującej przez różne kontynenty i
spotykającej różne (w tym i bradzo groźne) zwierzęta.
Ostatnio widziałam ją na Allegro.
www.allegro.pl/show_item.php?item=38915930

  NoweNoweNowe
NoweNoweNowe
Nowości ciekawe. Bo w księgarniach już wszystko dobrze znane i obejrzane.
Nuda czasem ogarnia ;) Ostatnio widziałam ciekawą książkę z rymowankami
Zofii Bereszczyńskiej i rysunkami Pawła Pawlaka (Media Rodzina). Raczej dla
dziewczynki, bo w pierwszej osobie rodzaju żeńskiego. Aha, książka nazywa
się "Z górki na pazurki'.
I jeszcze jedna, choć już nie taka nowa: "Szpital dla zwierząt" Siedmioróg.
Trochę odjechana, więc raczej dla 3-4 latków niż 2, ale mój 2,8 latek bardzo
ją lubi i własnie jest Kretem Okulistą. Poza tym jest tam jeszcze
Boanestezjolog, Suseł anestezjolog oraz Doktor Tse Tse - wybitny (?)
owadochirurg :D

  "Ptaki polskie" Gucwinskich
Hej!
Mój mąż w dzieciństwie dostał książkę o ptakach Albina Łąckiego z serii "Wśród
zwierząt". Teść jest ornitologiem, więc książka na pewno dość fachowa,
informacje ciekawie podane. Każdemu gatunkowi poświęcona jest strona (taka duża
kwadratowa 20x20), na drugiej stronie rysunek. Mimo, że książka nie jest zbyt
kolorowa - mój synek (prawie 22 miesiące) ogląda ją bardzo chętnie. Jego
ulubione strony to te, na ktorych narysowane są JAJA!!!!!
Jeżeli interesują Cię bardziej fachowe, dokładne pozycje (są takie ze
świetnymi, dokładnymi rysunkami, bardzo ciekawe), mogę teścia spytać. My
mamy "Birds of Britain & Europe" wyd.Collins.
Pozdrawiam

  Książki naszego dzieciństwa 2
Najwcześniej miałam książkę z samych okładek, w której po
otwarciu "wstawały"odpowiednio wklejone dżungla ze zwierzętami i słoniem
niosącym murzynka i małą dziewczynkę. Nie wiem jakiej to mogło bajki dotyczyć.
Oprócz tego cała góra "Poczytaj mi Mamo", "Sto bajek" Brzechwy "Od baśni do
baśni" z rysunkami Szancera. Cała biblioteka bajek moich rodziców (Klechdy
polskie, Zamek Soria-Moria - baśnie norweskie, Baśnie angielskie, Latający
pałac - baśnie węgierskie, Bajki śląskie, Baśnie księżycowe....)
Uwielbiałam "Czarodziejskie miasto" E. Nesbith i "Ronja - córka zbójnika" A.
Lindgren
A Erich Kastner jeszcze nie był wymieniany? "Emil i detektywi" "Antoś i
Kruszynka" i genialne "35 maja"

  "Wielka podróż Lulie"
Naprawdę nikt nie miał jej w rękach?
A mi się coraz bardziej podoba. Opowieść jest prosta, historia o tym, jak góra
lodowa postanowiła przepłynąć z bieguna północnego na południowy i kogo po
drodze spotykała. Jest tam morał ale podany dość „niełapatologicznie”. Jakoś tak
podczas czytania odkrywam różne drugie dna. Grześ jest w stanie wysłuchać całej
historii. To chyba jego pierwsza opowieść o drodze. A poza tym - pełno
zwierzaków. Kupiłam ją głównie ze względu na morze i pingwiny, bo Grześ lubi i
jedno i drugie.
Dyskusyjne są ilustracje- takie dla miłośników superrealizmu. Chwilami dość
kiczowate – jak z gazetek rozdawanych przez Świadków Jechowy, czasem wręcz
fotograficzne. Ale niektóre mają swój urok. Są właściwie tak samo kiczowate jak
zachód słońca nad morzem a przecież prawie każdy z nas ulega jego urokowi : )
Podoba mi się także pomysł ukrycia w rysunkach delikatnie zaznaczonych postaci
zwierząt.
Grześ lubi je odnajdywać.
Na końcu książki jest opis zwierząt w niej występujących, więc można się także
czegoś nauczyć.

  Międzynarodowy słownik mowy zwierząt
Przysiedliśmy sobie nad książeczką solidnie ,a i z płyty dochodziły różne
odgłosy -Frycek zaskoczony zupełnie słuchał i słuchał ,rysunki zwierząt też mu
się podobały ,Jędrek pytał o flagi ,Sara zaczęła rysować słowo "kwik" po
tajsku ;) .Rodzinna książeczka ;)
A całość wygląda tak : na pierwszych i ostatnich stronach jest słownik
zwierzęcej mowy z wielu krajów ( żałuję tylko ,że nie jestem pewna czy ja
dobrze to czytam :( ,ba na pewno nie wymawiam dobrze różnych o z kropeczkami
czy przydechów ,tu potrzebne byłoby dodatkowe nagranie na płycie ), a potem
poszczególne zwierzaki i przykładowe 3 języki .
Ogólnie lekki niedosyt ,zwłaszcza ,że na płycie słychać jak pszczoły wpadają na
mikrofon ;)

  Jak rysować - poradniki dla dzieci i rodziców
Tak jak przypominają mi sposoby wykonywania ozdob glowy z bibulki, tak
przypominam sobie nalogowe odrysowywanie postaci i roznych wzorkow z ksiazek
przez kalke techniczna. Olowek i rysujemy. Potem mozna bylo tym samym mocno
zaostrzonym twardym olowkiem odrysowac taki rysunek na papier - po prostu na
kartce odbijaly sie kontury, ktore wypelnialo sie kredkami. Proste?
Podoba mi sie taki film rysunkowy "Louie", ktory wlasnie jest takim swietnym
animowanym miniporadnikiem, jak rysowac rozne obiekty i zwierzeta, ale to jest
bardzo fajne.

  Jak rysować - poradniki dla dzieci i rodziców
ash3 napisała:

Podoba mi sie taki film rysunkowy "Louie", ktory wlasnie jest takim
swietnym
> animowanym miniporadnikiem, jak rysowac rozne obiekty i zwierzeta,
ale to jest
> bardzo fajne.

Mój mąż w zeszłym roku męczył starszego "Lulusiem", nawet kilka
rysunków z tego wyszło:))
Pozytywne strony takich instruktaży są takie, że dziecko, które
upiera się, że nie umie rysować, może się przekonać, że wystarczy
czasem kilka kresek, kółek i jest żyrafa.

  BIBLIA kulinarna/kucharska
Rozne ksiazki do gospodarstwa domowego, z ktorych uczyla sie moja Babcia w
Liceum Gospodarstwa Wiejskiego w Chyliczkach. Rok wydania 1939, a wsrod nich:
1. Chyliczkowskie Przepisy Przetworow z Owocow i Warzyw
2. Kuchnia Mlodej Gospodyni: 30 dobrych obiadow, salatek, kolacyj (z
uwzglednieniem jakosciowym i ilosciowym skladnikow pokarmowych i jadlospisem)
3. Piekarnia i Cukiernia Chyliczkowska
Byly jeszcze w "tej serii" inne rozne. Pamietam rysunki z rozbiorem roznych
zwierzat na mieso, porady jak urzadzic kuchnie, jak czyscic oraz szczegolnie
zapadl mi w pamiec "dogotowywacz": garnek z prawie ugotowanym czyms wsadzic w
skrzynke wypelniona pakulami do podtrzymania temparatury. Bardzo mnie to
zafrapowalo, jak bylam mala dziewczynka. Niestety tych ksiazek nie mam.
Poza tym malo chyba bylyby te porady aktualne, w przeciwienstwie do pysznosci
obiadowo-ciastowych:)
S.

  niepełna leworęczność..
Ja mam!
Najpierw był rysunek, gdzie wszystko było w lewą stronę
W wieku 4 lat nauczyłam sie pisać; swoje imie, proste nazwy roslin, zwierząt i
rzeczy - wszystko lewą ręką. Lekcje wf-u tez były udręką, bo robiąc przewrót w
przód na materacu, zawsze lądowała poza jego lewą stroną.
Potem literki w 1,klasie, dobrze ze ołówkiem, ale później stalowka, atramnet -
kleksy, bohomazy - zatarte lewym rękawem szkolnego fartuszka. W ciągu ferii
zimowych postanowiłam, sama z własnej inicjatywy nauczyć sie pisać prawą ręka!
Przez dwa tygodnie, codziennie na 2 godziny lewa ręka była wstanie kompletnego
spoczynku, a prawa pracowała... po feriach wróciłam do szkoły jako praworęczna.
Do dzis pisze zdecydowanie prawą, choc lewa bywa w użyciu; przy krojeniu
chleba,cięciu nożyczkami, ale np. prasowanie odbywa sie oburącz - co jest
wyjątkowym udogodnieniem.
Pozdrawiam mańkutów!
p.s zakręcona ogólnie jestem - raczej obustronnie )))
włosy od czubka głowy mają tendencje rośnięcia w lewo.

  Marcowe kocury, koty i kotki...
" Marcowe koty" taki tytuł nosiła wystawa w Domu Kultury w Nowym Targu.
Zainteresowanie kocim tematem wystawy przekroczyło oczekiwania organizatorów.
Rysunki, rzeźby o kociej tematyce w wykonaniu dzieci i młodzieży stworzyły
pomysłową i niebanalną wystawę przyciągajacą nie tylko miłośników tych
zwierząt. Szare, bure, kolorowe.. ale koniecznie wąsate, stworzenia piękne,
prawdziwie niezależne, zwinne, szybkie, sprytne, przyjacielskie, miło mruczące
z aksamitnym futerkiem - wszystkie można było odnaleźć na tej wystawie.
Prace wręcz śliczne,, wystawę mozna zaliczyć do jeszce jednych osiągnięc MDK.
Jednym słowem w marcu królują KOTY, KOTKI i ...KOCURY- śpiące, zwinięte w
kłębuszek, rozbawione, czuwające, zawsze pełne wdzięku, gracji, uroku itp.
Mam trochę wątpliwości odnośnie kocurów....czy te wszystkie określenia
pasują do nich, nawet w marcu.

  Huggies czy Pampersy?
Zapomniałem dodać jednej rzeczy.
Według nas (najlepszej z żon i mnie) pieluszki huggies z
duzych pudel (takich z kolorowymi rysunkami zwierzat po
okolo 100 sztuk kazdy) zawieraja bardziej miekie pieluchy
niz te w mniejszych opakowanych tylko w plastikowe folie
pieluch Freedom.
Jesli juz zdecydujesz sie na uzywanie Huggies (po probnym
zakupie kilku sztuk) to kup wlasnie te w pudelku.
Pozdrawiam,
Ivek

  Moje artystki...
Moje artystki...
Pochwale sie moimi dziewczynkami....
Mielismy county fair i Emily zajela pierwsze miejsce w mixed media, Nicole
tez. Dodatkowo Nicole zajela pierwsze miejse w cross-stiching i tez Grand
Champion. Jej praca poszla do district czy state (nie pamietam, mialysmy do
wyboru albo jedno albo drugie). Czekamy na wyniki na poczatku pazdziernika.
No i z nagrodami byly czeki. W sumie Nicole dostala $21 a Emily $8.
Ja za to zajelam drugie miejsce w szyciu. Wystawilam kostium indianski, ktory
uszylam dziewczynkom na urodziny i nawet wpadl mi czek na cale $2.50 :)
Dziewczynki mialy frajde. Nigdy nie bralismy udzial w county fair :)
Chodzilysmy tam na karuzele i ogladac zwierzeta.
Nicole i Emily chcialy tez oddac swoj chleb i inne rzeczy, ale za malo
mialysmy czasu na przygotowanie tylu rzeczy. Ja sie zle czulam a
postanowilysmy wziasc udzial pare dni przed.
Dziewczynki teraz chca zebrac juz cala sterte prac na przyszly rok.
Szkoda troche, ze wiecej nie prac nie oddalam i mamy pare fajnych rysunkow
tylko ze rysowane na papierze nie do oddania (maz z pracy przynosi makulature:
jedna strona czysta i na tym rysuja, na drugiej stronie sa wypracowania lub
stare testy studentow).
Mialam dosyc kupowania calej paczki papieru co tydzien!

  Przemoc w rodzinie
Z literaturą nie pomogę, ale spróbuj z rysunkiem. Jest kilka
charakterystycznych elementów, które mogą niepokoić - ciemne kolory, duże
dłonie u ludzi, granice (na rysunku np. matka, dziecko, drzewo, ojciec). To
MOGĄ być sygnały, że coś jest nie tak. Mozna też poprosić o narysowanie
członków rodziny jako zwierząt. Najlepiej poprosić o rysowanie całą klasę, na
plastyce czy godzinie wychowawczej.
Do kogo się zwrócić? Jak pisano wcześniej - dyrektor, pedagog, psycholog.
Jeżeli u nich nie znajdziesz zrozumienia (też tak bywa) to (tak poradził kiedyś
pedagog zajmujacy sie terapią) zostaje telefon do oddziału Komitetu Obrony Praw
Dziecka, oni zajmuja się sprawą nie ujawniając źródła informacji.
Mam nadzieję, że trochę pomogłam
Inga

  Jak to było naprawdę z tym matriarchatem?
archeo_gda napisał:

> rycho7 napisał:
>
> > Okropnie przesadziles.
>
> To znaczy??? Kwestionujesz możliwość powstania państwa bez znajomości pisma?

Odwrotnie. Kwestionuje powstanie pisma bez panstwa. Szamanskie rysunki na korze
moga byc jedynie dowodem na promieniowanie kultury panstwowej na inne ludy. A
poza tym rysunki to jeszcze nie pismo.

> Engels określał jako "demokrację wojenną"

Dla mnie wojna bez konia to nadinterpretacja. Jak sie goryle nawalaja to tez
mozna to nazywac wojna. Wszelkie zwierzeta, ktore maja na prawde smiertelne
bronie bardzo rytualizuja walke. Z wyjatkiem czlowieka w czasie wojny. Jak
uwzglednisz ta roznice to z pewnoscia sie dogadamy. Ale dla mnie to juz jest
okres panstwowy. Nawet gdy jest to w wykonaniu kaganatow (tworow
bezpanstwowych).

> (z
> grubsza odpowiadałoby to europejskim ludom epoki żelaza poza zasięgiem
> cywilizacji greckiej i rzymskiej). Gdzie indziej (Daleki Wschód, Ameryka
> prekolumbijska) mogły to byc zupełnie inne formy. Z matriarchatem nie ma to
> żadnego związku.

Zlapales mnie za slowko. Faktycznie istnialy formacje przedpanstwowe u rolnikow
i pasterzy-rabusiow. Ja jednak uparcie bede wracal do tych drobnych 30 tysiecy
lat przed wynalezieniem rolnictwa i oswojeniem bydla. Patriarchalizm u
posiadaczy bydla to jest dla mnie oczywistosc. Zona to 15 koz. Koniec dyskusji.
Ale co bylo przedtem. Wijesz sie jak piskorz. Ciekawe na jakim bledziku mnie
jeszcze zlapiesz.

  Najstarsze dzieła sztuki nie były dziełem Homo ...
Uważam, że kromaniończycy nie używali grotów oszczepów, ani żadnej broni
miotanej. Ostrze kościane (ok. 30 cm długie), kromaniończyk trzymał w dłoni.
Natomiast „miotacze do strzał”, to całkowite nieporozumienie, ponieważ
kormaniończyk nie wytwarzał ani krzemiennych ostrzy do strzał, ani do
oszczepów.
Nie potrafił także grać na instrumentach muzycznych, ani niczego zapisywać, ani
w ogóle mówić, skoro nie znał ani łuku i strzał, ani oszczepu, ani odzieży, ani
nawet siekiery kamiennej.

Figurki zwierząt oraz rysunki naskalne kromaniończyk tworzył instynktownie,
tzn. bez udziału świadomości. A więc kromaniończyk nie był jeszcze człowiekiem
w naszym pojęciu.

Autorem niezwykłych figurek z jaskini Vogelherd był oczywiście kromaniończyk,
ponieważ neandertalczycy nie wyrabiali ani żadnych narzędzi kościanych, ani w
ogóle w kości nie dłubali, ponieważ nie wyrabiali także krzemiennych wiórków-
żyletek, używanych przez kromaniończyka do obróbki kości.

www.moon-and-deluge.com/szosty.htm
www.moon-and-deluge.com/index.6.gif">URLKUNIEC

  Biologia w Pomorskim, błąd w teście!
Biologia w Pomorskim, błąd w teście!
W teście z biologii (pomorskie) w zadaniu 8 jest rysunek serca z błędem: węzeł przedsionkowo-komorowy jest podpisany jako węzeł zatokowo-komorowy. Jest to ewidentny błąd. (Jeśli chcecie zobaczyć prawidłowy rysunek, dla porównania, polecam 'Fizjologie Zwierząt' Lewińskiego albo "Biologie III" Wiśniewskiego). Swoją drogą ciekawi mnie kto dopuścił taki gniot który tylko ośmiesza tych starych pierników z 'wszechwiedzącej" komisji i odbiera biednym maturzystom ten jeden zasssrany punkt. Pozdrawiam osłów z komisji- możecie sobie ten punkt wsadzić...

  Programy edukacyjne i inne cwiczenia logopedyczne
Programy edukacyjne i inne cwiczenia logopedyczne
Moj 3 - latek pilnie cwiczy odgłosy zwierzątek puszczane z komutera,
korzystamy ze "Zwierzaków". Mam też "mapeciatka" - z nimi też cwiczymy, ale
nie podobają mi się tak bardzo , głownie z tej przyczyny, że są mało
realistyczne. Zwierzątka w nierzeczywistych kolorach, odgłosy takie sobie,
ubieranie mapeciatek - ok, za to częsci ciała - tragedia. Przymierzam się do
zakupu Socratesa 101. Ale chcialabym kupić jeszcze jakis program -
najchętniej do ubierania lalek, do nazywania częsci ciała, jakiś przedmiotów
( żeby było : to jest.... powtórz za panią )i żeby były dzwiękonasladowcze.
Ale mam wymagania, co?
Podzielcie się doświadzczeniem,jak ćwiczycie, co, w jaki sposob?
My cwiczymy dzwiękonasladowcze, odgłosy zwierząt, proste słowa ( Kubutek jest
chętny do powtarzania,ale tylko pierwsze sylaby ). Dmuchamy bańki, piórka,
swieczki.
Chodzimy do neurologopedy i na grupę logopedyczną i w zasadzie tam Kubuś
ćwiczy to samo. Poza tym na zajęciach logopedycznych ( a więc i w domu )
malujemy, rysujemy ( szumne słowa- rysunek na poziomie bazgraniny) keleimy,
bawimy się ciastoliną i plasteliną. O tyle mam dobrze, że Kubuś lubi się tak
bawić, potrafi się na dłuzej skoncentrować ( byle by tylko bawić się z nim,
sam sie znudzi, poza tym domaga się pochwał, jak coś zrobi dobrze ) i na
szczęscie, nauczył się pracować przy swoim stoliczku na swoim krzesełku.
Przyznam się jednak, ze powoli kończą mi sie pomysły...

  Jaka pompa do kaskady?
Drogi Antresie,
bardzo dziękuję za odpowiedź i porady. Twój eksperyment jest bardzo ważny, też
go przeprowadzę i ustalę jaka moc strumienia mi odpowiada. Muszę to jeszcze
sprawdzić, ale wydaje mi się że wraz ze zmniejszoną mocą pompy obniżeniu ulega
także H max czyli wysokość podniesienia strumienia wody. A ja bym chciała w
miarę wysoko ale słabym strumieniem. Żeby wyglądało to w miarę naturalnie,
źródełko nie powinno raczej walić z mocą Niagary. W sklepie, przy zakupie
popmy, raczej nie będzie możliwości sprawdzenia wysokości podnoszenia wody i
wydajności.
W ofertach pomp widziałam takie ze wstępnym filterem, sprawdzę jakie
nieczystości wyłapuje.
Co do czasu pracy pompy, to myślałam raczaj o sporadycznym jej włączaniu w
trakie odpoczynku w ogrodzie. Z powodu ciasnoty w oczku (jeziorko to trochę za
szumna nazwa) nie będzie żadnych rybek, a tylko trochę roślin strefy bagiennej
i płytkiej. Mam nadzieję zwabić żaby, ropuchy, ważki i inne pożyteczne
zwierzęta.
Nie bardzo kojarzę o co chodzi z wieżą ciśnień, w którychś "Ogrodach" mam coś
na ten temat, to odnajdę. Najlepiej zrozumię zasadę działania, gdy zobaczę to
na rysunku. Ale jeżeli konieczna jest do tego wieksza różnica poziomów to nie
bardzo mi wyjdzie. Ja poprostu wykopałam dół o głębokości max 60 cm a na kupie
ziemi ułożę kamienie.
Jeszcze raz dziękuję za rady i pozwolisz, że w razie wątpliwości będę się
dopytywać dalej.
Pozdrawiam
Joanna

  MISIE maja zniknąć z trasy W-Z!!!
Też jestem za tym, aby miśki przenieść w inne miejsce. Mimo, że faktycznie stały się jednym z symboli Pragi. Mówi się, że wysiada się "przy miśkach" a nie na przystanku "Park Praski". Sam zresztą pamiętam ze swojego dzieciństwa, jaka to atrakcja. Ale nie oszukujmy się - al. Solidarności nie jest jakąś uliczką osiedlową, tylko jedną z głównych arterii, gdzie non stop (no, może oprócz nocy) jest duży ruch, hałas, spaliny. Pod tym względem nie jest to miejsce atrakcyjne ani dla zwierząt, ani dla ich "oglądaczy".

Co do planowanej budowy Domu Kultury - nigdzie nie widziałem żadnego planu, rysunku, jakichkolwiek szczegółów, więc trudno mi się wypowiedzieć. Jeśli to będzie jakiś niski budynek o "porządnej" architekturze (nie żaden kloc szklano-betonowy), ładnie wkomponowany w to miejsce, to mógłby być. Miejsce i tak na razie jest zajęte przez wybieg plus zaplecze (teren jest więc uzbrojony).Natomiast trzeba wziąć pod uwagę fakt, że nie ma tam praktycznie żadnych miejsc parkingowych (kawałek chodnika plus zatoczka przy Parku) - wystarczy zobaczyć, co dzieje się tam w weekendy. A jak jeszcze dorzuci się jakieś imprezy w DK...

P.I.nie.K.

  Maluchy
Ileś tam stron z ABC Trzylatka. Wyklejanka plastliną - owoce, oprócz tego jakieś formy przestrzenne (blizej nieokreślone) z plasteliny i rysunek (o jednym wiem bo mam go w domu). Około 10 (!!!) wierszyków i 5 piosenek. Iks ćwiczeń ginastycznych i ze dwa proste układy choreograficzne.

A poza tym sporo teorii o witaminach na jesień które są w owocach, o szkodliwości słodyczy, o bakteriach, o grzybach trujących (muchomor) i o zwyczajach zwierząt jesienią (jeż, wiewiórka).

Mam nadzieję ze niczego nie pominęłam. Mało rysują jak na mój gust, ale sporo siedzą na dworze (dwa razy dziennie).

  Byłyśmy u logopedy
Byłyśmy u logopedy
W końcu się zebrałam i poszłysmy do logopedy. Mamy serię ćwiczeń na
podniebienie: dmuchanie, ziewanie, robienie balonika z buzi itp. Poza tym mam
Zuzce zrobic kartony z rysunkami zwierząt, żeby sie nauczyła dobrze
rozpoznawać, podawać i mam próbować ją uczyć naśladowania dźwieków.
Do czasu operacji będziemy się spotykać w miarę możliwości co tydzień i
nauczymy Zu wymawiać to co powinna umieć: n, l, p i wszystkie samogłoski.
Kupa pracy :)

  Jak wychowac ambitne dziecko?Szkoła!!!
Agatka - z twojego postu wyżej :
Ja z moim synem mamy system punktacji. On uwielbia Harrego Pottera i czeka na
V tom, jesteśmy jednak umówieni, że aby go dostać musi zgromadzić odpowiednią
ilość punktów do Swiąt. Punkty mamy i dodatnie (za 5-tki i 6-tki, za
przeczytaną książkę, za bezbłędne dyktando itp itd), no ale są i ujemne-
uwagi, zgubiona czapka, bazgroły w zeszycie. Prowadzimy specjalną tabelę, do
której wpisywanie punktów to wielkie wydarzenie, bardzo celebrowane (okazja do
fajnej zabawy). Mój syn uwielbia się ścigać i bardzo lubi zdobywanie tych
punktów, bardzo go to pozytywnie mobilizuje (np w ostatni weekend przeczytał 3
ksiązki wypożyczone z biblioteki).

Jak to nie jest tresura, to ja chyba nie widzialam tresowanych zwierząt.
Skoczysz - dostaniesz rybkę, nie skoczysz - będziesz głodna

Zgadzam sie absolutnie z paroma przedmówcami - tresujecie dzieciaki, żeby
zaspokoiły wasze chore ambicje - najlepsze stopnie, najładniejsze rysunki,
jeszcze musi świetnie grać w tenisa, grać na keyboardzie i mówić biegle po
angielsku. Na intuicję, luz i szczęśliwe, beztrosie dzieciństwo nie ma miejsca.

  'Trojki Klasowe'- jesteście tu????
Andrzejki/ Mikolajki
Na Andrzejki potrzebne sa wrozby. Np mama czyta pytanie; "ile bede miec dzieci",
Dzieciaki ciągną wczesniej przygotowane losy, otwieraja i czytaja. Śmiejemy sie
wszyscy. Z zeszlego roku:Jakie bedziesz miała zwierzę. jaki bedziesz miec jutro
humor. Organizujemy konkurs na rysunek czarodzieja. Nagródy np. lizaki.
Konkursy ruchowe. Poczęstunek: dużo picia: soki, woda, chipsy, ciasteczka,
słone paluszki. Jest muzyka i jest Super.
Na Mikołajki organizujemy loterię. kupuje na bazarku zabawki cena max. 5zł sa
losy dla chłopców i dla dziewczynek. Poczęstunek, gry ruchowe itp.
Ale przy Mikolajkach prosilismy Pania, żeby wytłumaczyla dzieciom, że my też
możemy być świętymi Mikołajami.W bloku obok szkoly mieszka (sasadka jednej z
mam) Pani z 4 dzieci, nie ma pracy, a tata odszedł od nich. mozemy im zrobic
niespodziankę. Kto z dzieci ma zbedna, ale w dobrym stanie zabawke, a może ktoś
odda swoja czekolade? Tak uzbieralysmy spora paczke i z duza grupa dzieci
wreczylysmy je po mikolajkowej zabawie. Bo nie tylko milo jest dostawac, ale
tez i dawac.

  Jak to jest mieć 2 dziecko?
miedzy moimi dziecmi jest 5 lat roznicy. uwazam ze 4-5 lat to najlepsza
roznica wieku. nie ma rywalizacji ani zazdrosci. tym bardziej ze jedno to
chlopiec(7) a drugie dziewczynka(2). kazde z nich ma inne "miejsce" w
rodzinie. on to duzy chlopak - obronca, nauczyciel, pomocnik. a ona malutka
dziewczynka - malutka pocieszka i zadziorna ksiezniczka. zadne dziecko nie
zaluje swojego "statusu" w rodzinie a wrecz obydwoje sa jakby dumni ze swych
rol. ponadto o dziwo super bawia sie razem. ogladaja razem tv, razem jedza
snacks, maly czesto udaje jakies zwierze i goni mala gdy ona ucieka
chichoczac. razem rysuja, kazde na wlasnym poziomie, ale nie ma przez to
problemu "kto lepiej, czyj rysunek ladniejszy". no i co najwazniejsze gdy mala
sie rodzila to synek byl juz na tyle duzy zeby niektore rzeczy wokol siebie
zrobic samemu. np. zjesc, ubrac sie, umyc rano zabki itd. ja mialam wtedy
wiecej czasu zeby np. pobawic sie z nim gdy mala spala zamiast dawac mu w tym
czasie lunch. w moim przypadku ta roznica wieku jest super. nie wiem czy
sytuacja zmienilaby sie gdyby naprzyklad dzieci byly tej samej plci. moze
wtedy sprawy rywalizacji nieco by sie pogorszyly.

  Sąd nad krzyżówkami panoramicznymi
Podaję za "Vademecum szaradzisty"...
Autorzy piszą w zawartej w wademekum definicji krzyżówki panoramicznej: "(...)
Definicje słowne mogą zastępować rysunki, symbole, fotografie przedmiotów albo
zwierząt, roślin, ludzi(...)". Ot, ciekawostka! Czy ktoś widuje takie panoramy?

A jako synonim krzyżówki panoramicznej podają nazwę KRZYŻÓWKA SCANDI.

  Zadanie 3C - Festiwal nauki
pracuje w małej szkole pod krakowem i pomagam kolezankom w tym zadaniu.troche
sobie wymyslilam co mozna zrobic, oczywiscie w przeciagu przynajmniej miesiaca!
Beda wiec lekcje w terenie, projekty robione przez uczniow, prezentacja
ciekawych doswiadczeń (w tej roli ja....:-)) a takze scenki teatralne , listy i
rysunki.szczegolnie polecam scenki o tematyce ekologicznej, dzieci z pomoca
nauczyciela moga napisac ciekawe scenariusze (np.o oknach z PCV,wypasaniu
zwierząt w rowach, o rtęci w stluczonym termometrze ktorej nie wyrzucamy do
zlewu itp) juz kiedys to robilam i naprawde wyszlo super!!,moga pisac listy o
bezpieczeństwie na wsi( maszyny rolnicze...chcę ci janku powiedziec jak
niebezpieczna jest sieczkarnia...., dlaczego nie wolno jeszcze jesc tych
kropionych truskawek..) jesli chodzi o ciekawe doswiadczenia z woda proponuje
zademonstrowac jak dziala fontanna, dlaczego woda sama tryska w gore itp..)acha
no a tzw.wasserwaga do wyznaczania poziomu to dobra sprawa dla tych co w
przyszlosci beda sie budować) mozna wykonac mapki najslynniejszych obiektow
turystycznych w Europie oraz w Polsce, widziałam kiedys naprawde fajny biskupin
z zapałek i plasteliny, fajne byłyby scenki z mitologii greckiej, dzieci moga
sie przebrac i same napisac dialogi ...mozna oglosic konkurs na krotki wierszyk
chociazby o tym, naa przyklad o typowych bledach zywieniowych w naszej
kuchni..a tak swoja droga , uczeń klasy czwartej , zapytany co to jerst
sieczkarnia długo milczal a dopiero gdy mu powiedziałam ze ucina palce, ocknal
siszybko i opowiadał o samych horrorach w jego rodzinie...:-)) to tyle, co mi
wpadlo do glowy ale moze komus sie przyda.... BASIA

  futrzaste@wp.pl
Gość portalu: lekarz napisał(a):

> Jesteś chora z nienawiści, nienawiści do ludzi. Zbierasz pieniądze na
zwierzęta
>
> a zapominasz o ludziach, o bezdomnych i potrzebujących. Ty nienawidzisz
ludzi.
> A tamten rysunek był naprawdę c h u j o w y.

WON!!!!!!!!!!

  Schronisko Na Paluchu
Schronisko Na Paluchu
Za dzisiejszym "Zyciem Warszawy"

"Graffiti na Paluchu

Schronisko dla zwierząt ozdobiły rysunki

Kolorowe budy, szczęśliwe psy pochylone nad kością i błękitne chmurki.
Schronisko Na Paluchu zmieniło scenerię - na ścianach pojawiło się bajkowe
graffiti.

Placówka powoli przestaje przypominać ponure i smutne baraczysko. W sobotę w
schronisku zjawili się laureaci jednego z gocławskich konkursów na najlepsze
graffiti. W nagrodę dostali do pomalowania ściany schroniska. Artyści,
uzbrojeni w pędzle, farby i spraye, wyczarowali Na Paluchu świat rodem z
bajkowego "Reksia". Zielona trawa, błękitne niebo i rozradowane zwierzaki.

Pojawiły się też napisy: "Przytul mnie" , "Kochaj mnie". - Zniszczone, szare
budynki odbierały naszym podopiecznym część urody. Smutna sceneria mogła
wprowadzać w zły nastrój - mówi Ewa Pszczółkowska, inspektor ds.
promocji "Palucha".

- Kolory i rysunki na pewno rozweselą naszą placówkę. Ludzie chętniej będą tu
przychodzić i mam nadzieję - chętniej adoptować zwierzęta. Dyrekcja
schroniska ma w planach także pomalowanie siatki ogrodzeniowej"

Calkiem niedawno TVP3 - Kurier W-wski ustami prezydenta W-wy (nie jest
zadowolony z p. Dejnarowicz) i pelnomocnika prezydetna ds. zwierzat p.
Będkowskiej (a ktoz to jest ktos wie?) uznali, ze dyr. Dejnarowicz nie
realizuje zapowiadanych i obiecanych zmian. W zwiazku z tym dyrektorka
dostala do zrealizowania 30 tez (czesc natychmiast, czesc na 15 i 30 X).
Postulaty zreszta te same od lat jakie byly za Animalsow, Kawskiego i
Janiszewskiej.

  Czy rośliny czują ból?
brumbaku, brumbaku
brumbak napisał:

> duże Z nie zadałeś sobie najmniejszego trudu by zorientowac się co to za forum
> i na jaki temat przejdx na forum botanika albo cos podobnego

Wybacz, ale to TY MIAŁEŚ ZAJRZEĆ DO MOJEJ WYPOWIEDZI, a nie odwracać kota
ogonem i sugerować, że ja nie wiem, co to jest WEGETARIANIZM! A może to, że GW
umieściła to forum pod grupą KUCHNIA, traktujesz jako w pełni miarodajną
lokalizację? Wszyscy tak tu myślą, jak Ty ? Wnioskując po wypowiedzi baranka
(która pierwszą lekcję rysunku ma już najwyraźniej za sobą) tak najwyraźniej
nie jest.

> tu jedyny odbior jaki może miec to - spam

Dlaczego próbujesz powtórnie odnieść się jedynie do niewybrednej wycieczki
baranka, na który ta zdobyła się po przeinaczeniu treści mojego postu na
podstawie dowolnej interprertacji samego jedynie nagłówka wątku?

Naprawdę nie interesują Cię powody, dla których wielu innych ludzi może
zechcieć odejść od diety mięsnej? Ważne są dla Ciebie jedynie uroki dietetyki?
Samej sztuki dla sztuki? Dobro zwierząt rzeczywiście nie ma dla Ciebie
najmniejszego znaczenia?

Jeśli już podjąłeś mocne postanowienie nie czytania mojego postu, to dlaczego
przynajmniej nie narysowałeś sobie lwa jedzącego sałatę? Narysowałeś? Nie
pomogło? Spróbuj w takim razie narysować sobie cztery małe lwiątka w kapuście :-
)

Spróbuj, a zobaczysz, że Twoje nastawienie do całego świata ulegnie radykalnej
przemianie (brak Ci chłopie krytycznej autorefleksji i spojrzenia na siebie z
boku, z dystansu)...jesli 4 nie pomogą, narysuj sobie cały zagon...

  Nazywa wszystko - mama, tata
Nazywa wszystko - mama, tata
moja córka ma 2 lata i 4 m-ce. Niewiele mówi, ale sie jakoś dogadujemy. Od ok
2 tygodni zaczęła nazywać postacie na rysunkach mamta i tata. Zaczęło sie od
książeczki "Mamy zwierząt". Były tam np. mama koń i mały źrebak itp.
teraz na wiele rzeczy mówi mama i tata, np. na ptaszki, piłeczki na
rysunkach, postacie w bajkach. próbuję tłumaczyć, że to czyjaś mama, ale nie
działa.
czy powinnam sie przejmować?
niestety wracam późno z pracy 18:30, a mąż wyjechał miesiąc temu na 6 m-cy.
może to dlatego?
Kasia

  książka "jak rysować" -czy warto kupić ją 7-latce
Bo przedszkolne rysunki zazwyczaj są nudne i sztampowe, takie na polecenie
Jesteś absolutnie pewna, że uczenie kreatywności nie służy...?
Bo ja nie dam głowy za swoją teorię. Stwierdzam tylko, że: kiedy nauczyłam
syna, jak rysuje się jakieś zwierzę, jak wygląda pysk liska, a jak psa, jak
zrobić stegosaurusa, a jak rysuje się rower, itp,. nie zauważyłam, że jego
rysunki zubożały. Wręcz przeciwnie: czasem powstawała cała seria stegosaurusów
w różnych akcjach. Jedyną ich "wadą" było to, że miały cechy charakterystyczne
dla stegosaurusów...
Za rzeczony podręcznik nie ręczę, bo nie zaglądałam do niego. Jeśli już, to
pokazywałam synkowi sama(6 lat)to, co potrzebował i o co zapytał.
Pozdro

  Na Paluchu
Na Paluchu
Za dzisiejszym "Zyciem Warszawy"

"Graffiti na Paluchu

Schronisko dla zwierząt ozdobiły rysunki

Kolorowe budy, szczęśliwe psy pochylone nad kością i błękitne chmurki.
Schronisko Na Paluchu zmieniło scenerię - na ścianach pojawiło się bajkowe
graffiti.

Placówka powoli przestaje przypominać ponure i smutne baraczysko. W sobotę w
schronisku zjawili się laureaci jednego z gocławskich konkursów na najlepsze
graffiti. W nagrodę dostali do pomalowania ściany schroniska. Artyści,
uzbrojeni w pędzle, farby i spraye, wyczarowali Na Paluchu świat rodem z
bajkowego "Reksia". Zielona trawa, błękitne niebo i rozradowane zwierzaki.

Pojawiły się też napisy: "Przytul mnie" , "Kochaj mnie". - Zniszczone, szare
budynki odbierały naszym podopiecznym część urody. Smutna sceneria mogła
wprowadzać w zły nastrój - mówi Ewa Pszczółkowska, inspektor ds.
promocji "Palucha".

- Kolory i rysunki na pewno rozweselą naszą placówkę. Ludzie chętniej będą tu
przychodzić i mam nadzieję - chętniej adoptować zwierzęta. Dyrekcja
schroniska ma w planach także pomalowanie siatki ogrodzeniowej"

  Nadchodzi rzeź.....
powiem szczerze, ze ja przestalam wedkowac dwa lata temu, bo uswiadomilam
sobie, ze nie ma zadnej roznicy miedzy topieniem kotow, a duszeniem na brzegu
ryb; te ostatanie moze nie wydaja zadnych dzwiekow i nie wzbudzaj tym litosci,
ale tez cierpia;
uwazam, ze ryby powinny byc sprzedawane juz niezywe, a jesli juz musza swoje
odplywac w wannie (tradycja?), to w zadnym wypadku nie powinny jechac do domu,
dwie godziny zapakowane w plastykowa torbe;
jesli juz znajda sie w domu zywe to podobno najlepszym sposobem na zabicie
karpia jest wlozenie mu do pyszczka watki nasaczonej spirytusem - podobno z
karp ma bardzo delikatny system nerwowy i pada natychmiast (teoria maklowicza);
przy calej swojej 'wrazliwosci' na krzywde zwierzat jestem miesozerca niestety
i male sa szanse, zebym z tego zrezygnowala; mam tylko jedna glupia zasade: nie
jem jagnieciny, cieleciny i zadnych tego typu wynalazkow;
jakis czas temu, kiedy istniala jeszcze hypernowa w gm, widzialam lodowke z
zamrozonym miesem i nad nia wielka tablice z napisem 'jagniecina' i rysunkiem
malej, slodkiej owieczki; zastanawialismy sie z mezem jakim do pioruna cudem
mialo to zachecic do kupienia tego miesa?
wiem, ze jedna wizyta w rzezni skazalaby mnie na wieczny wegetarianizm..
w uk promuje sie od jakiegos czasu jaja i produkty miesne ze zwierzat
hodowanych na wolnosci i w dobrych warunkach (w przeciwienstwie do produkcji
masowej); sa drozsze, a mimo to ludzie je kupuja - to dobrze wrozy i znaczy, ze
swiadomosc jednak rosnie;

  Gigant ze sprayu
No to każdy pozostaje przy swoim zdaniu. Jako przykład graffiti na miejscu i
świetnie wyglądającego podałbym ogrodzenie łódzkiego zoo. Co prawda teraz to
już tam praktycznie nic nie zostało, ale kilka lat temu były naprawdę fajne
rysunki zwierząt - w parku nikogo nie raziły, mur był "weselszy", a i twórczość
była na temat. I w końcu co innego sympatyczne zwierzątka, co innego nic nie
znaczące bazgroły.
Natomiast co do reprezentatywności tego typu twórczości - dlaczego np. żadne
szanujące sie hotele nie zamawiaja sobie graffiti na elewacji? Popatrz na to od
tej strony. Po prostu dla większości ludzi graffiti jest estetycznie
nieakceptowalne i w takich miejscach jak dworce, lotniska, reprezentacyjne
deptaki, ulice biurowe itp. coś takiego jest po prostu nie na miejscu.

  Dziecięca lektura
Książeczka
"O małym krecie, który chciał wiedzieć kto mu narobił na głowę"
Treścią tej książki jest dokładnie opisane jak krecik oglada różne zwierzęta w
trakcie wypróżniania się. Bogato ilustrowana rysunkami s.......ch zwierząt.
Podobno to "klasyka światowa".

  Do Peloponezofilów
Tak, dokladnie, chodzi wlasnie o Alepotrype! Ponoc odkryto je dopiero w 1967, czyli w dziewiec lat op odkryciu samej jaskinii. Rysunki glownie przedstawiaja ptaki i zwierzeta zamieszkujace w owczesnych czasach tamte okolice.
Jednak co do samej kolorystyki jaskin, to ponoc najbardziej interesujaca jest Vlychada lub inaczej zwana Glyphada.

Ech, jeszcze dwa miesiace ...

pozdrawiam
O.

  konkurs o zwierzętach
konkurs o zwierzętach
Tematem konkursu są zdjęcia/rysunki przedstawiające zwierzęta. Aby wziąć
udział w zabawie wystarczy się zarejestrować na Yeppas. Po czym na stronie
konkursu należy kliknąć na zaznaczony na czerwono tekst weź udział. Klikając
na weź udział dodaje się tam swoją pracę. Każdy uczestnik może dodać nawet 3
prace do czego zachęcam. Nagrodami w konkursach na Yeppas są: mp4, mp3,
aparaty i inne cenne nagrody.

Link do konkursu www.yeppas.pl/konkursy/zwierzeta-3/

  konkurs o zwierzętach
Zapraszam do konkursu, którego tematem są zdjęcia/rysunki przedstawiające
zwierzęta, owady i inne żyjątka. Aby wziąć udział w zabawie wystarczy się
zarejestrować na Yeppas. Po czym na stronie konkursu należy kliknąć na
zaznaczony na czerwono tekst weź udział. Klikając na weź udział dodaje się tam
swoją pracę. Każdy uczestnik może dodać nawet 3 prace do czego zachęcam.
Nagrodami w konkursach na Yeppas są: aparaty fotograficzne, mp4 i inne cenne
nagrody.

Link do konkursu www.yeppas.pl/konkursy/zwierzeta-owady-i-inne-zyjatka/

  konkurs fotograficzny o zwierzętach:p
konkurs fotograficzny o zwierzętach:p
Zapraszam do konkursu, którego tematem są zdjęcia/rysunki przedstawiające
zwierzęta, owady i inne żyjątka. Aby wziąć udział w zabawie wystarczy się
zarejestrować na Yeppas. Po czym na stronie konkursu należy kliknąć na
zaznaczony na czerwono tekst weź udział. Klikając na weź udział dodaje się tam
swoją pracę. Każdy uczestnik może dodać nawet 3 prace do czego zachęcam.
Nagrodami w konkursach na Yeppas są: aparaty fotograficzne, mp4 i inne cenne
nagrody.

Link do konkursu www.yeppas.pl/konkursy/zwierzeta-owady-i-inne-zyjatka/

  4 latek, guziki i moj stres :)
Ale wiecie, tak sobie analizuje sytuacje i to dziwne w sumie jest, bo synek
bardzo duzo lepi z modeliny i bardzo duzo rysuje i nie ma z tym najmniejszych
problemow, w dodatku odziedziczyl chyba talent plastyczny po swoim tacie, bo
jego rysunki i stworki z modeliny sa naprawde swietne i bardzo realistyczne
(chociaz tez bardzo monotematyczne bo ograniczaja sie glownie do dinozaurow i
innych zwierzat )
Zrobilam testy ze strony poleconej mi przez jedna z mam i faktycznie w pewnych
dziedzinach wyszlo nam nie za fajnie. Chyba sie umowie z terapeuta.
Tylko dlaczego te guziki kloca sie z rysowaniem i lepieniem?

  Co czytacie Waszym dzieciom?
Mój syn jeszcze nie ma 2 lat, ale od dawna jest wielbicielem książek. Nie
czytam jedanak długich historii, bo nie jest w stanie się skupić, a i język w
nich bywa zbyt wyszukany. Moim zdaniem dużo jest fajnych książek dla tego
przedziału wiekowego. W każdym razie ja muszę się ograniczać z zakupami. Lubi
serię A kuku! Otwórz okienko: Miasto. Wpadła mu w oko już prawie rok temu i
cały czas działa. Poza tym Niesforne pojazdy, o traktorze, co wjeżdżał na
zwierzęta (obyło się bez trupów ), czy wywrotce, co wpadła do dołu na
budowie. Oraz standard, czyli Bob Budowniczy czy Mysia. Ostatnio Kubusiowe
opowieści. Poza tym Opowieść pod choinkę (o misiu, co szukał kolorów) -
pięknie wydana, lekko wypukłe rysunki, opowiada Wanda Chotomska. Z tej serii
jest jeszcze o strachu na wróble. Tylko, że to b. drogie ksiązki... W ogóle
wydaje mi się, że dla takich dzieci dobre są książki, które mają trochę tekstu
i obrazki w tym tekście (takie niby do nauki czytania dla dzieci starszych) +
coś w rodzaju słowniczka obrazkowego. Fajne są ksiązki Muchomora. Poza tym na
pewno sprawdza się klasyka - Brzechwa czy Tuwim.

  książeczki dla dzieci i od kiedy
Ja swojemu synkowi zaczęłam czytać książeczki takie z grubymi kartkami jak miał
już 7 miesięcy i odziwo był nimi zainteresowany. teraz ma już rok i jak chce to
sam wybiera książeczkę siada i mu czytam albo opowiadam rysunki. Książeczki nie
są drogie a ładne, wytrzymałe i co najważniejsze kolorowe. Dziecko dzięki temu
uczy się różnych rzeczy, zwierząt itd.

  książeczki dla dzieci i od kiedy
Bardzo duzo fajnych książeczek dla roczniaka możesz zobaczyć w księgarni
internetowej Merlin.pl
Ja ze względu na brak czasu zamówiłam u nich : książeczkę z materiału w
kształcie biedronki, książeczkę-misia, książeczki-kuleczki - te bardzo polecam,
Groszka - zabawki i zwierzęta (postacie figurek z modeliny , bardzo ładne ,
kolorowe). Oglądamy je codziennie i uczymy się zapamiętywać obrazki , mała
bardzo to lubi , sama je wyciąga i ogląda , pewnie że są trochę obgryzione, ale
najważniejsze,że lubi je oglądać i sama się upomina ,żeby jej pokazywać.
Teraz przyszedł czas na krótkie wierszyki , zamierzam kupić . Wybieram te
książeczki z grubymi okładkami, na których rysunki są wyraźne , często udaje mi
się kupić coś taniego, po 5,6 zł, ale naprawdę fajnego. Trochę już tego mamy.
Mam nadzieję ,że to zaprocentuje w przyszłości. Julka bardzo ładnie
pokazuje "Sroczka kaszkę ważyła" i "kosi-kosi" łapci). Ogólnie mówiąc bardzo
lubię książeczki i czasem można wybrać coś naprawdę niedrogiego , ale
pomysłowego.
Czekam na moment, gdy będę mogła wyciagnąć z pudła starą serię z mojego
dzieiństwa "Poczytaj mi mamo" - to były prawdziwe perełki.
Pozdrawiam

  kusząca propozycja...
desperately.seeking.something napisała:

>
> no i znowu wszyscy umilkli dziwnie hihihi odezwą się o 22 ze stwierdzeniem: ale
> późno :)))
> ja się piszę, nawet jutro chętniej niż dziś
> jakiś ogródeczek w cieniu preferowany :)

Dobra, idźmy za ciosem.
Niech będzie jutro. Czy spacer do "Baryłki" odpowiada? Czy bunkrujemy się gdzieś
bliżej?
Jeśli "Baryłka" to proponuję spotkanie w jakimś sensownym miejscu.
Powiedzmy o 19:00 (nie za wcześnie i nie za późno :) )

A miejsce to już do ustalenia. Np. koło rysunku na ścianie "Słoń+Africa".
Uwielbiam ten rysunek (skrzyżowanie Dzielnej i Karmelickiej chyba to jest).
Jest jeszcze rysunek do serii, po drugiej stronie JPII, też w okolicach Dzielnej
jest drugie zwierze (chyba małpka).
(ale off-topic dygresję walnąłem, ech)
Albo koło Kościoła Ewangelickiego, albo pod kinem "Muranów".

Jak gdzieś u nas mamy zostać, to można się umówić od razu w knajpie.

  kusząca propozycja...
leniwy_wiesniak napisał:

> Dobra, idźmy za ciosem.
> Niech będzie jutro. Czy spacer do "Baryłki" odpowiada? Czy bunkrujemy się gdzie
> ś
> bliżej?

Baryłka jak najbardziej pasuje

> Jeśli "Baryłka" to proponuję spotkanie w jakimś sensownym miejscu.
> Powiedzmy o 19:00 (nie za wcześnie i nie za późno :) )
>
> A miejsce to już do ustalenia. Np. koło rysunku na ścianie "Słoń+Africa".
> Uwielbiam ten rysunek (skrzyżowanie Dzielnej i Karmelickiej chyba to jest).
> Jest jeszcze rysunek do serii, po drugiej stronie JPII, też w okolicach Dzielnej
> jest drugie zwierze (chyba małpka).

???? nie widziałam żadnej małpki, chyba dużo do nadrobienia mam w kwestii
osobliwości muranowa :)

> Albo koło Kościoła Ewangelickiego, albo pod kinem "Muranów".
> Jak gdzieś u nas mamy zostać, to można się umówić od razu w knajpie.

czy ktoś jeszcze się pisze wogóle?
jak dla mnie mogę się umawiać nawet przy naszym kościele na Nowolipkach, bliżej
mam :)

  Poseł PiS do prokuratury ws. plakatu z Maryją
Tak samo mogliby się obrazić kierowcy BMW widząc gdzieś rysunek takiegoż autka
prowadzonego przez dresa, a wszyscy przeciez trąbią, że BMW = dresiarstwo, co
oczywiście jest bzdurą. Tylko, że temat religijny dla niektórych jest święty i
zabiliby oni Ciebie i każdego innego za jakąkolwiek obrazę ich uczuć twierdząc
przy tym, że jestes zły, i tak miało byc. Z takimi nie pogadasz (przynajmniej
nie na ten temat). Religia jest tematem od wieków bardzo śliskim, bo dzieli
ludzi na wierzących (dobrych, lepszych) i niewierzących (złych, gorsza
kategoria - zwierzęta, a w najlepszym razie tylko głupcy etc). Całe szczęście
ludzie mądrzeją i ilość ortodoksyjnych wyznawców maleje. W Polsce jednak wciąż
jest ich dużo.

  modlitwa z rocznym dzieckiem
Bardzo dziękuję za wszystkie odpowiedzi, choć dotyczą głównie tego, co nas
czeka w przyszłości, co prawda już całkiem niedługiej, więc warto się zawczasu
przygotować.
Mam pytanie: gdzie można dostać tę Biblię, która ma jedno zdanie na stronie? To
byłby świetny pomysł, bo Jula uwielbia książki. Uwielbia też wierszyki, szkoda,
że tak trudno znaleźć jakieś proste ( nie przesłodzone, nie grafomańskie)
wierszyki religijne. Na razie staram się czytać z nią 4 książeczki z
serii „Zwierzęta w Biblii” wydawnictwa „Muchomor”, ale za prozą na razie nie
przepada, ogląda tylko rysunki i słucha moich komentarzy (i tak nieźle!)
Direta, zgadza się, twój synek rzeczywiście robi prawosławny znak krzyża. No,
tyle że oczywiście ręki to się zwykle używa prawej :-)
Jeszcze raz ogromne dzięki za wszystkie wypowiedzi, może ktoś jeszcze się
wypowie?
Pozdrawiamy
Marta, Dymitr, Julianna

  zwierzaki Pana Boga
zwierzaki Pana Boga
to seria wydawnicza "Muchomora". "4 ksiązeczki o 4 zwierzętach-świadkach
wydarzeń biblijnych. Zaproszenie Twojego dziecka do lektury Biblii" (cyt z
okładki)A zwierzęta to: gołębica,wielka ryba,osiołek i owieczka. Rysunki
dośc proste, tekst krótki, ale momentami trudny (dla trzylatka, bo takim
dzieckiem dysponuję)Mnie się podoba, zachęca dziecko do pytań. Mojemu mężowi
nie bardzo przypadły do gustu.
A wy znacie tą serię? Podoba wam się i waszym dzieciom?

  Dlaczego nic nie piszecie o prezentach?
U mnie najwięcej radości sprawiła gra w wielbłąda. Jest to zabawka- wielbłąd,
którego sadza się, nakłada na jego garb siodło, Alibabę i losuje kartę z
rysunkiem, co jeszcze nałożyć na garb( w grze dołaczone są różne plastikowe
przedmioty, a przy siodle są specjalne haczyki). Wielbłąd ma w nogach spreżyny
i jeden fałszywy ruch- za mocny, krzywy, i zwierzę staje na równe nogi, a
wszystko, co na nim do tej pory wisiało wystrzela jak z procy. Zabawa dla całej
rodziny, dużo emocji, dużo śmiechu, całe dwa dni świąt graliśmy z dziadkami,
ciociami i wszyscy dobrze się bawili.

  Chciałybyście zrobić w życiu coś wyjątkowego?....
No znajdę, znajdę, pewnie tak...tyle, że właśnie muszę zacząć
jakieś, że tak powiem....poszukiwania, bo samo do mnie nie
przyjdzie.....sęk w tym, że ja już dłuugo czekam, aż samo sie
znajdzie, stąd te przemyślenia, bo doszło do mnie, że jednak samo
sie nie znajdzie:(

Przyjemnośc sprawia mi wiele rzeczy, takich codziennych zazwyczaj,
talentu nie mam żadnego, słoń nadepnął mi na ucho, moje wszystkie
rysunki zwierząt wyglądają tak samo...świnia, kot czy pies...niczym
się nie różną;) Taki ze mnie antytalent, że nawet w doborze ubrań,
mam nie lada kłopot, bo nie mam gustu...ale to nie szkodzi, nie
każdy ma dusze artysty w sobie, nie?

W szkole nie byłam w niczym dobra, byłam lubiana, ot...bo zawsze mi
humor dopisywał i lubiłam broić;)...ale naprawdę,
przeciętniak....nigdy w życiu nie miałam żadnej pasji, to mi troszkę
jak widzę, zaczyna doskwierać....

Chyba mnie dzisiaj męczy słowo...przeciętna!
pozdrawiam
PS: tak sie zamyśliłam, że naleśnika spaliłam...hihihi, idę na
spacer, odświeżę trochę myśli:)

  Wstrząsająca wystawa w centrum Łodzi
A pamiętacie jak usunięto (sic!) z Piotrkowskiej sprzed ANGORY wystawę rysunków
satyrycznych związanych z papieżem?
Cytuję - "W takich sytuacjach nie szuka się podstaw prawnych, tylko podejmuje
decyzje" - rzecznik prezydenta Łodzi.

"Wszystkie zwierzęta są równe wobec prawa."

Pozdro

  Piatkowe wieczory lubie spedzac sama
"Oto kopia rysunku:
W książce było napisane: "Węże boa połykają w całości schwytane zwierzęta.
Następnie nie mogą się ruszać i śpią przez sześć miesięcy, dopóki zdobycz nie
zostanie strwaiona".
Po obejrzeniu obrazka wiele myślałem o życiu dżungli. Pod wpływem tych myśli
udało mi się za pomocą kredki stworzyć mój pierwszy rysunek. Rysunek nr 1.
Wyglądał on tak:
Pokazałem moje dzieło drosłym i spytałem, czy ich nie przeraża.
- Dlaczego kapelusz miałby przerażać? - odpowiedzieli dorośli (...)

  Radość w Iraku po katastrofie promu :(
Taka sama radosc Byla Po WTC! Zwierzeta!(nt)
Gość portalu: Janusz napisał(a):

> Sobota jest jedynym dniem w tygodniu, kiedy moge sie wyspac. Kilka sobot
> utkwi mi jednak w pamieci do konca zycia. Kilka lat temu obudzilem sie w
> sobote, by dowiedziec sie, ze zaginal samolot Johna F. Kennedy'ego. Dzis
> obudzil mnie telefon znajomego dziennikarza z wiadomoscia, ze rozbila sie
> Columbia. Jak czesto zapominamy, ze poznawanie otaczajacego nas swiata,
> poznawanie nowych, nieznanych nam dotad terenow wiaze sie z tak olbrzymim
> ryzykiem. Astronauci to ostatni juz pionerzy, bo przeciez na Ziemi wszystko
> juz odkrylismy. Przez cala sobote pracowalem, bo robilismy w portalu
> Gazeta.pl specjalna strone o katastrofie. Kiedy pisalem kolejne kawalki,
> wiedzialem, ze pojde spac wsciekly. I tak tez sie stanie - wscieklem sie
> czytajac na agencjach doniesienia ze swietujacego Iraku. Arabska ulica cieszy
> sie, bo oto Bog pokaral Amerykanow, przy okazji zabijajac zydowskiego
> astronaute. No po prostu czysta radosc! Jakze nieprawdopodobna musi byc
> nienawisc, by uwazac taka okazje za radosna. Jakos nie slyszalem, by nawet
> zwolennicy inwazji na Irak cieszyli sie z faktu, iz zgina tam niewinni
> cywile. Nikt w Ameryce, nawet najbardziej zatwardziale jastrzebie, nie
> wysuwaja takiego idiotycznego argumentu za wojna. A w Iraku rzad nie ukrywa,
> ze sie cieszy z katastrofy Columbii, a ludzie na ulicach tanczy ku czci
> msciwego Allaha. Widzialem ostatnio rysunek w amerykanskiej gazecie -
> terrorysta-samobojca stoi u bram nieba. Za brama stoi Allah i mowi do niego:
> Przykro mi, ale wejsc tu moga tylko twoje ofiary. Mam nadzieje, ze to samo
> spotka wszystkich tych, ktorzy w katastrofie Columbii dopatruja sie dobrych
> wiadomosci.
>
> <a
href="http://weglarczyk.blogspot.com/"target="_blank">weglarczyk.blogspot.co
> m/</a>
> Bez komentarza

  Książka wchodków odsłona druga
Czesc, Brezly, czesc, Kranie. Wodery juz? I drzwiami i oknami naplyw par
zwierzecych, jak na tym rysunku Larsona: baza NASA, przez brame tlum zwierzat
wszelakich prze. Straznik z wartowni dzwoni do centrali: Nie wiem jeszcze o co
chodzi, ale wyglada na to, ze na cos sie zanosi.

  Test na inteligencję 7 (ogólny, 65 pytań)
Test na inteligencję 7 (ogólny, 65 pytań)
idiotyczny test i jeszcze bardziej idiotyczne odpowiedzi...
40% testu ma przynajmniej 2 rozwiazania... wiec kiedy wybieram inne mam
mniejszy iloraz??;) tak wynika...
np: pyt 2 jak dla mnie ozon jako jedyny jest gazem... jako jedyny nie jest
zwiazkiem, jako jedyny jak juz ktos wczesniej pisal ma mniej liter, nie konczy
sie samogloska.
pyt 3... jak dla mnie kiwi nie powinno tu pasowac bo jest jedyna nazwa ktora
okresla zwierze i owoc (rosline) wiec tlumaczenie ze kaweon nie pasuje bo to
roslina to bzdura... chociaz jak dla mnie skrzyplocz nie pasuje... nie jestem
zoologiem ale jakos tak mi nie podchodzi;))
pyt5: Europa to kontynent na ziemii mimo tego ze ma swoj odpowiednik w postaci
ksiezyca... jednakze tylko pozostale sa nazwami cial nieieskich...
(jednoznacznie sie kojarzacymi)
pyt8:owoc jest rowniez cecha urodzaju... sa owoce - musial byc urodzaj
pojemnosc silnika nie jest zadna cecha auta, co z samochodami gdzie silniki np
przy kupnie sa do wyboru w opcjach... albo np jezeli silnik byl wymieniany??
pyt9tez idiotyczne wytlumaczenie... a ktore z powyzszych nie jest czescia
skladowa??? ja obstaje przy ukladzie slonecznym do gwiazdozbioru... poniewaz
moim zdaniem tak samo zawiera w sonie inne uklady gwiazd jak uklad sloneczny
inne planety (kot z jego tel kom ma sie nijak do planet;)) - oczywiscie zart;))
pyt14: probowal ktos to rozwiazac z proporcji podajac przyblizony wynik?? otoz
pytania sa zle sformulowane
pyt25: no tak wg objasnienia - na pozostalych brakuje fragmentu kwadratu... za
to na rys b) sa wszystkie;)
pyt39: nie wiem o co chodzi.. bo wydaje mi sie ze w rysunku c) mozna naliczyc
wiecej przekatnych... czyli w kwadracie tez;)) zaleznie z ktorego punktu sa
prowadzone (kwadrat - z ktorego kata czyli 4 katy=4 przekatne;)))
pyt45: jak dla mnie nie pasujace jest cieplo wlasciwe (cal/g*'C)... pozostale
masa (g), temp ('C), gestosc (kg/l) - daja sie wyznaczyc np w domowych warunkach

ok to chyba tyle jak na pierwsze czytanie;)
pozdrawiam

  Idiotyczne wypowiedzi w teleturniejach
Za SMS:
teleturniej:Najsłabsze ogniwo
Kazia: Kategoria "zwierzęta". Rysunek jakiego zwierzęcia nosił na 'koszulce' Batman?
odpowiedź: jamnika!

:)

  Wasze super pomysły na "artystyczne" zabawy
Hej Donata
Próbowałam przeczytać wszystkie posty na temat propozycji plastycznych
zabaw , ale jest ich tak dużo, że dałam sobie spokój. Mam kilka propozycji, ale
nie wiem czy już czasem gdzieś sienie pojawiły. Jeśli tak... to trudno. Beda
jako przypomnienie.

Zabawy , które bardzo wciągaja dzieciaki w każdym wieku to:
1)
origami z kół,kwadratów lub innych figur geometrycznych. Kombinacji moze byc
kilka. Sama technika polega na skladaniu figur (np kół) i łaczeniu je w
jakies konkrety od prostych kwaitków, przez misie, ptaszki, motylki aż po całe
kompozycje. Niestety technika wymaga przygotowania ogromnej ilości kolorowych
kół róznej wielkości. Od małych (które moga być wykorzystane jako oczka ) az
po duże (srednicy 10 cm) jako brzuszków zwierząt, skrzydeł itp. Dowolnośc
wskazana. Szereg takichpropozycji znaleźc mozna na stronach przedszkoli.

2) wysypywanka z ziół. (coś podobnego jak wysypywanka z piasku) tym razem
wykorzystujemy spory arkusz folii samoprzylepnej i na nią rozsypujemy
paprykę, bazylię, majeranek itp. Maluszkom warto przygotować woreczek z dzirką
przez którą będzie można rozsypywac zioła. Swietna zabawa zwłaszcza gdy
chcemy taką pracą ozdobic własną kuchnię

3) dla maluchów polecam ksenotypię. Składamy kartkę z duzego bloku na pół i
na jednej z wewnętrznych stron nakładamy farbę plakatową w duzej ilości, po
czym kartki ze soba składamy i znów otwieramy. rysunek odbija się na
drugiej stronie. Teraz (oczywiscie po wyschnięciu) mozemy mazakiem, kredką
świecową, czy dowolnym ołówkiem obrysowawywac widziane elemnty.

Dobrej zabawy

  Pomysły na konkursy zabawy na 6 urodziny
Ja myślę że wszyscy powinni być obdarowywani pod koniec każdej zabawy, wszyscy
dostają np. kauczukowe kulki ale ten który wygrał większą.
Albo lepszy pomysł bez typowych "prezentów", które psują atmosferę, bo każdy tak
jak mówisz chce taki saM PREZENT przygotować planszę na której za każdy wygrany
konkurs zdobywa się gwaiazdki , kto wygra najwięcej otrzymuje dyplom największy,
pozostali mniejsze.
Przykłady zabaw:
Pociąg
W tej zabawie każde z dzieci na otrzymanej kartce papieru rysuje jeden wagonik
pociągu, solenizant rysuje lokomotywę. Po zakończeniu rysowania połącz rysunki i
przyklej na ścianie.
W ten sam sposób dzieci mogą też stworzyć ogromną stonogę.
Kolorowe kąty
Przed rozpoczęciem zabawy powieś w każdym kącie pokoju balony w innym kolorze,
każdy kąt to inny kolor. W czasie zabawy gra muzyka a dzieci chodzą po pokoju w
jej rytm. Gdy muzyka przestaje grać, wołasz np. „czerwony" i wszystkie dzieci
musza pobiec do odpowiedniego miejsca.
Kogo brakuje?
Wypraszamy ochotnika za drzwi, z pozostałych w pokoju jedno
dziecko chowa sie za parawanem z koca, kanapą, zasłonką itp. Wołamy
wyproszonego, który musi szybko zorientowac sie, kogo brakuje.
Farma dla zwierząt
Każdemu dziecku przydzielamy rolę jakiegoś zwierzątka: krowy, konika,
kurczaczka, kotka. Potem opowiadamy historyjkę o życiu na farmie. Kiedy padnie
nazwa danego zwierzęcia, dziecko, które dostało jego rolę, naśladuje odgłosy
wydawane przez to stworzenie. Im częściej pojawiają się znajome nazwy tym lepsza
zabawa.
Smaki
Na tacy przygotuj malutkie kawałeczki różnych produktów spożywczych (warzywa,
owoce, ser, herbatniki, czekolada itp.) i przykryj wszystko ściereczką aby nie
było nic widać. Dzieci kolejno podchodzą, zakrywają oczy i dostają jeden kęs do
spróbowania. Uczaetnicy zbawy muszą zgadnąć co jedzą.

  wycinanki....
Do wykonywania wycinanek potrzebny jest papier kolorowy, nożyczki (dla maluchów
z zaokrąglonymi końcami), blok techniczny, blok rysunkowy (kartka z bloku
rysunkowego pokryta dużą ilością kleju brzydko się marszczy), klej (najlepiej w
sztyfcie).

* wycinanie różnych kształtów (nie tylko geometrycznych) i układanie z nich
obrazków (mogą być abstrakcyjne)
* wycinanie z papieru kolorowego lub bibułki wycinanek "pseudołowickich"(na
początek składamy kartkę tylko na pól, dopiero po nabraniu wprawy na cztery
itd.), gotową wycinankę przyklejamy na białe lub kolorowe tło
* wycinanie w kartce (najlepiej sztywnej, np. z bloku technicznego)
otwieranych okienek, za którymi coś się kryj: rysunek, zdjęcie z czasopisma,
zdjęcie dziecka lub członka rodziny
* wydzieranki (dorosły rysuje kontur np. grzyba, liścia, owocu, a dziecko
wypełnia go przyklejając małe wydarte kawałeczki papieru kolorowego lub gazety)
* korzystanie z serii książeczek "Wycinanki, książeczki do samodzielnego
wycinania i czytania" wydanych przez Wydawnictwo Siedmioróg; książeczki są
przeznaczone dla dzieci w różnym wieku: 3-4 lata - Pomysły dla maluchów, 4-5 lat
- Zabawne zwierzęta, 5-6 lat - Prezenty dla smoka, Wesołe miasteczko, Miasteczko
zwierząt, Małe ZOO, 6-7 lat - Zabawa w teatr, 7-8 lat - Cyrkowe sztuczki; zaletą
książeczek są nacięcia ułatwiające dziecku wycinanie, wadą natomiast błyszczący
papier, który trudno skleić; można je kupić w księgarniach, Księgarni wysyłkowej
Wydawnictwa Siedmioróg: ul. Świątnicka 7, 52-018 Wrocław lub księgarni
internetowej www.siedmiorog.com.pl

Ania Dimitruk
Asia Górnisiewicz

Takie coś znalazłam może się przyda...

  Top lista dla 4 latków
Z okazji czwartych urodzin mojej corki, pozwalam sobie odkurzyć watek i dopisac
HOT 10 mojej corki:
#1 Medal pana zajaca, Becky Bloom.
Absolutny faworyt, wszak, najszybsze zwierze w lesie. Mam tylko jedna uwagę:
zawsze po przeczytaniu tej ksiazki, Milenka probuje dopasować buty, narysowane
na okladce, do występujacych w ksiażce postaci. Problem polega na tym, ze butów
przypisać się nie da. Mamy prosbę do Pana Pawła Pawlaka (o ile trafi na ten
watek) , aby pamiętał o malych pedantkach, dla ktorych takie szczegoly sa ważne.

#2 Przepraszam, czy jestes czarownica, Emily Horn

#3 Historyjki o Alicji, ktora zawsze wpadała w klopoty, Gianni Rodan

#4 Detektyw Pozytywka, Grzegorz Kasdepke - dobra ksiażka detektywistyczna
zawsze zajmowala szczególnbe miejsce w naszej rodzinie, chyba rosnie kolejne
pokolenie wielbicieli.

#5 Tytus, Romek iA'Tomek, Papcio Chmiel

#6 Koziołek Matolek, duetu Kornel Makuszyński, Marian Walentynowicz

#7 Angielskie Rożyczki, Madonna

#8 Elmer, David McKee

Trzy ostatnie pozycje, to książki do których Malinka nie wraca co najmniej od
pól roku, ale byly bardzo ważne w życiu mojej małej damy:

#9 Martynka, Gillbert Delhaye
Wiele gorzkich slów padało na tym forum pod adresem tej serii. My lubimy ta
serię z kilku powodow, choć wymienię tylko dwa:
- moja corka może identyfikować się z glówna bohaterka, rozumie ją.
- świat Martynki to swiat ludzi dobrych - dzieci sa uprzejme, dorosli mili,
chetnie spedzajacy czas z dziecmi, tlumaczacy im trudne sprawy - czyli taki
jaki być powinien.
Jak to zwykle w serii bywa poziom poszczegolnych ksiażek jest nierówny. Nasze
ulubione to Martynka wsiada na konia - to dzieki niej, moja corka poznala takie
trudne slowa jak lonża, bułana .. własciwie to moglabym podać przynajmniej 5
ulubionych tytułów, ale żaden z ostatnio wydanych. Mam wrażenie, że Pani Wanda
Chotomska jet zobowiazana kontraktem, a już dosć dawno straciła serce do serii.
Pomimo, że moja corka do serii nie wraca, to jeszcze pol roku temu dzień bez
przeczytania 3-4 Martynek byl dniem straconym .

#10 Martusia, Brigitt Yerna
Odpowiedz belgów na serię o Martynce. Jesli kogos drażnią rysunki w Martynce,
powinien koniecznie zobaczyć tą serię ;o)

#11 Kasia i Kubus, Irena Landau
Nasza ulubiona ksiażka to Hipopotam i lody. Zastanawiam się tylko, dlaczego
Mamzela w trzeciej częsci stala się świnką morską ?
Ania, mama Malinki i Nelki

  czy taki filmik dołączą na DVD do jakiejś gazety
Gość portalu: Kalina napisał(a):

> a to, ze nijak sie to ma do hasel gloszonych przez MW "Bóg Honor Ojczyzna".
> Tarzanie sie po pijanemu po podlodze, przekleństwa, nieprzyzwoitwe zachowania..
> .
> Ci ludzie robia z siebie Świnie, zachowanie malo ludzkie, niegodne kogos kto
> odwoluje sie do wartosci chrzescijanskich, rosci sobie prawo do mowienia innym
> co jest dobre a co zle.

Proszę Cię bardzo nie mów mi o godności człowieka.O niej się jedynie mówi gdy
jest to wygodne ale nie broni.
Bardziej broni się już godności zwierząt niż ludzi.Pamiętasz znamienny wątek o
rysunkach śinek na witrynach sklepów

rzeźniczych i inne tego typu i apele:protestujcie,piszcie protesty.
Ile razy w mediach, postach i oficjalnych wypowiedziach naruszano godnośc
człowieka?Jak wyglądała działalność
obrońców tej godności? CZasami
SŁOWA,SŁOWA,SŁOWA,SŁOWA,SŁOWA,SŁOWA...............Dlaczego? czyżby ten człowiek
pozbawiony był
godności a może był czymś pośrednim między człowiekiem a zwierzęciem.
Jest chrześcijaństwo i humanizm,które mogą razem występować w obronie tej
godności ludzkiej z racji przyjętych zasad
i wartości.Tutaj brak duszy nie jest problememem.W obu przypadkach główną
wartością jest człowiek w chrześcijaństwie to
przykazanie miłości a w humaniźmie -nie czyń drugiemu co tobie niemiłe.
Czymże więc w takim ujęciu powinien być LPR cz zabawy Młódzieży Wszechpolskiej.
Azaliż tylko oni są winni?a pozostali mają czyste sumienia.

> Niestety takie teraz czasy,tacy ludzie jak Ty, ktorzy nie widzą nic zlego w
> zachowaniach niegodnych człowieka.I to wszystko, przypomne, jeszcze w biurze
> LPRu, na ktore zdaje sie sa lożone pieniadze z budzetu.

Rzeczywiście tacy ludzie jak ja bo pozostali tyle widzą i tyle czyniąDDDDDDDDDD

Pozdrawiam
Kir

  Malowane liczbami
dziura w serze
jw1969 napisał:
> Poza tym na ogół na końcu jest zdanie: "W rozwiązaniu wystarczy podać, co
> przedstawia rysunek". Z tym mam czasem problem - nie zawsze potrafię
> rozpoznać intencje autora. [ciach] Wam to nie sprawia trudności?

Takie polecenie zawsze mnie deprymuje. Po pierwsze - tak jak piszesz: nieraz
ciężko zinterpretować, czy "zwierzę" to już jest dobre określenie, czy lepiej
będzie "ssak", czasem nie wie się, czy to agrest, czy porzeczka, albo czy piłka
plażowa czy bańka mydlana, kiedy indziej nic nie przychodzi do głowy poza
powiedzmy "dziurą w serze" albo "płaskim kamykiem" (a przecież to nie może być
to!), no i jak oni tam to mają w tym arkuszu rozwiązań, z którego będą
sprawdzać (choć nie wysyłam rozwiązań, sprawa ta mnie intryguje).

Druga rzecz to to, że można rozpoznać, co jest na obrazku, mimo popełnienia
błędów przy rozwiązywaniu. Nagle okazuje się, że gdzieś musiałem popełnić błąd,
bo doszedłem do sprzeczności, ale już widzę, że obrazek przedstawia kaczkę czy
kota. Czy takie zadanie jest rozwiązane czy nie? Po mojemu: nie. Więc jak
wysyłać rozwiązanie, skoro się nie rozwiązało, a tylko doszło do pewnej
namiastki rozwiązania.

zb.wo napisał:
> Ja też uważam, że rozwiązanie obrazka musi być jednoznaczne. Jeśli tak nie
> jest to zadanie spada do klasy np. rebusów z protezami literowymi!

Tutaj muszę wtrącić dwa słowa w obronie rebusów z protezami, które może i nie
są dobrze postrzegane przez wielu, ale jednak mają jednoznaczne rozwiązanie.
Niejednoznaczny ukryty obrazek wpakowałbym do jakiejś niższej klasy.

  futrzaste@wp.pl
Jesteś chora z nienawiści, nienawiści do ludzi. Zbierasz pieniądze na zwierzęta
a zapominasz o ludziach, o bezdomnych i potrzebujących. Ty nienawidzisz ludzi.
A tamten rysunek był naprawdę c h u j o w y.

  Półkolonie zimowe
Lista Domów Kultury poniżej. Praktycznie w każdym organizowane są
półkolonie, należy wybrać coś dla siebie.

www.iurl.pl/?Osiedlowe_Domy_Kultury

Ferie zimowe w Poznaniu 2009:

CK Zamek:
ul. Św. Marcin 80/82
Cykl zajęć: 16-20.02.09

9.00-10.30 sala 117
„Fabryka filmu” – produkcja filmu animowanego: rysowanie
scenariusza, przygotowanie dekoracji, tworzenie bohatera.
tylko karnety tygodniowe
instruktorzy – animatorzy filmowi: Elżbieta Kandziora i Agnieszka
Szcześniak

10.30-12.00 Sala Kameralna
„Free Style” – nauka tańca nowoczesnego: hip hop, disco, afro.
instruktor – choreograf Izabela Gryko

12.00-13.30 sala 248
,,Zimowe miraże" – tworzenie zimowych obrazów w różnych, "mroźnych"
technikach /malarstwo, grafika, rysunek, collage/.
instruktor – artysta plastyk :Małgorzata Brzozowska-Nowak

13.30-15.00 sala 229
„Wydobądź swój głos” – warsztaty emisji głosu z elementami dykcji,
nauka posługiwania się głosem w mowie i śpiewie.
instruktor – wokalistka, muzyk: Katarzyna Skowrońska

Cykl zajęć: 23-27.02.09

9.00-10.30 sala 21
„Gdy słońce było bogiem – sekrety piramid” – rzeźba w glinie:
hieroglify, zwierzęta faraonów i biżuteria w kanonie egipskim.
instruktor – artysta plastyk: Dagny Zielińska

10.30-12.00 sala 104
"Dookoła światła” – magia fotografii: zjawiska optyczne,
niecodzienne przyrządy, eksperymenty z materiałami światłoczułymi,
niepowtarzalne, natychmiastowe portrety.
tylko karnety tygodniowe
instruktor – fotograf :Jarosław Klupś

12.00-13.30 sala 349
"Lalka bez tajemnic" – zajęcia teatralne, budowa i animacja lalek.
tylko karnety tygodniowe
instruktor – aktor i reżyser: Adam Walny

13.30-15.00 sala 117
„Laboratorium słowa” – zabawa w redaktora popularnego
czasopisma /tworzenie makiety, okładki, ogłoszeń, przeprowadzanie
wywiadów, pisanie przemówień i wystąpień radiowych/.
instruktor – językoznawca: Natalia Drobina

11.00-14.30 sala 21
„Koło garncarskie” – indywidualne zajęcia ceramiczne przy kole
garncarskim /czas trwania: 30 minut/;
nauka wyrobu podstawowych naczyń /dzbanek, wazon, misa/.
instruktor – artysta plastyk: Dagny Zielińska

Ceny biletów:
Bilet na pojedyncze zajęcia: 10 zł
Karnet tygodniowy na wybrane zajęcia: 45 zł
Bilety do nabycia od 3.02.09 w kasie Zamku w godz. 11.00-19.00 (od
16 lutego w godz. 9.00-19.00), tel. 061 64 65 260.

  Glenn Doman
ksiazeczki - polecam i nie tylko
Czesc Domanowe Mamy!
jak wam idzie w te upaly? Ja przyznaje ze troche zwolnilam bo nie daje rady, ale
od wczoraj chlodniej wiec biore sie za nadrabianie!

Generalnie jak sie zorientwoalam ksiazeczek gotowych z duzym drukiem jak na
lekarstwo. Bardzo chlubnym wyjatkiem jest seria ksiazeczek:
wyd. Firma Ksiegarska JAcek i Krzysztof Olesiejuk
seria biblioteczka malucha proj. i ilustr. Jo Joof
super sa zwlaszcza 2 ksiazki: Zwierzeta i Dzikie Zwierzeta.
po lewej duza czcionka malymi literami napisane np pies a po prawej sympatyczny
rysunek rzeczonego zwierzaka. I tak przez 17 sztywnych kartonowych stron
cena ok 15 zl, wystepuja we wszystkich supermarketach.

druga seria to wyd. Wilga, seria male zwierzatka (do nabycia w tanich ksiazkach
za ok. 2 zl - mniam!). BArdzo sympatyczne rysunki i na miejscu oryginalnego txt
daje sie dobrze nakleic wlasny txt (czyli tam gdzie malutka czcionka napisane
jest 2 zdania o zwierzatkach ja pisze to jest piesek)

Jeszcze bardzo dobrze mi sie sprawdza naklejanie w pokoju dzieciecym na sciany
zestawien dwuwyrazowych - przynajmniej nie sa od razu zjadane a maluch
uwielbia je pokazywac i kaze sobie po kilka razy dziennie pisac.

I jeszcze polecam podpisanie plastikowych zabawek (auto, zielony, grabie etc). W
trakcie zabawy mozemy pokazac na slowo i je przeczytac, a czesto dziecko same
domaga sie by mu je przeczytac.

A wy macie jakies swoje pomysly? podzielcie sie!!!

anka

ps: co do tego ze to nie jest dostosowana metoda do jez. pl - generalnie sie
zgadzam, ale same zobaczcie - gdy mowimy do dziecka to tez uzywamy odmiany:
pies, piesek, psa, psy, psu - i jakos to dziecko musi sie polapac ze chodzi o to
samo. wiec skoro daje rade to pokojarzyc ze slowem mowionym to i z pisanym sobie
poradzi - czego dowodem dzieci w Pl ta metoda czytac nauczone
howgh
a

  zamienię dużo książek za drobnostkę
zamienię dużo książek za drobnostkę
oto tytuły i gatunki książek, które mam do zaoferowania

1) 222 fryzury na każdą okazję - format książki A4, twarda oprawa,pokazane są
zdjęcia i opisy najmodniejszych fryzur, wskazówki związane z pielegnacją i
układaniem włosów, książka w bardzo dobrym stanie, stron 159

2) Książka z serii "Tajemnice zwierząt" - Zwierzęta i ich potomstwo, format
A4, twarda oprawa, s. 52, super stan, zawiera zdjęcia,opisy i ciekawostki
dotyczące wielu zwierząt

3) "Ludzie, ja go kocham" G.Grzegorska-Wolin, seria książek "Filipinki",
powieść dla młodych dziewcząt - o miłości.

4)"Róże w coca-coli", B.Bazan-Bagrowska, seria książek "Filipinki", świetna
dla nastolatek

5) "Wszystko inaczej", I.Jurgielewiczowa, ksiązka dla nastolatki

6) "Przez dziurkę od klucza", K.Siesicka, idealna dla młodej osóbki

7) "Opowieść dla przyjaciela", H.Poświatowska, napisana w formie wyznania do
wybranej osoby, dla młodzieży, ale nie tylko

8) "Uczepiona wiatru", J.Zającówna, o losach młodej dziewczyny.....

9) "Przebudzenie", A.de Mello, zbiór rekolekcji wygłoszonych przez autora,
Wyd. Zysk i S-ka, ksiązka nowa

10) "Twój nastolatek potrzebuje ciebie", R.Campbell, ksiązka o wychowaniu
młodego człowieka

11) "Słynni kochankowie", rysunki Eryk Lipiński, zabwane ilustracje, zabawne
opisy....

12) "Żony z Hollywood", J.Collins, s.582, powieść obyczajowa, bardzo znana i
ceniona auitorka, plus wątek erotyczny i kryminalny

13) "Jezioro ciemności", R.Rendell, powieść obyczajowa i kryminał w jednym

14) "Próżność niełatwo umiera", R.Rendell, kryminał

15) Fizyka, podręcznik dla I klasy liceum, Wyd. Naukowe PWN,

Wszytsko zamienię np. na słodycze, środki czystości, kosmetyki lub ubranka
(zabawki) dla dziecka.
Zapraszam na priv
atonek@gazeta.pl

pozdrawiam
Aneta