Straszne bóle głowy, co robić??
Straszne bóle głowy, co robić??
Dziewczyny,
strasznie boli mnie dziś głowa, zupełnie nie wiem co robić, nie mogę tego
bólu znieść, rozsadza mi głowę (
Wiem,że nie mogę brać paracetamolu, ale czy jest coś co mogłabym??
może jakieś zioła, maść, cokolwiek, tylko by ten ból odszedł...
Do bólu głowy dochodzą jeszcze potworne nudności, wymioty, ból piersi i
ból brzucha, ciekawe co jeszcze zacznie mnie boleć....
A w domu dwa maluchy krzyczą i biegają, krzyczą i biegają....
Najchętniej zwinełabym się w kłębek i usnęła, tylko,że nie mogę, dzieci jak
widzą ,że zamykam oczy podchodzą i paluszkami ciagną za powieki...
Napiszcie coś, proszę...
Agata.

     

  co na przyspieszenie materii
Witaj! Mialam ten sam problem - totalnie beznadziejna przemiana materii.
Wzdecia i bole brzucha. Do kibelka raz od wielkiego dzwonu....W desperacji
pilam nawet ziola przeczyszczajace jak juz bylo bardzo zle. O bialym chlebi nie
ma mowy. I wiesz co mi pomoglo? RUCH. minimum 3 razy w tygodniu beigam, chodze,
podmosze ciezarki, plywam... itd. Do tego lekka dieta i duuuzo wody. I problem
zniknal. Nadal bialego pieczywa nie tykam - dziala na mnie zatykajaco ;)
Uwazam , ze jezeli chcesz schudnac to ruch jest niezbedmy.
Badz wytrwala!
Meg.

  krępujące burczenie w brzuchu...
Burczenie brzuchu jest niczym innym jak objawem aktywności jelit. Jeśli nie
towarzyszą temu wzdęcia, bóle brzucha lub inne dolegliwości (biegunki, zaparcia)
to jedyne rozwiązanie- po prostu przywyknąć.

jeju.. na prawdę nie ma na to jakiś tabletek ???
mnie także dotyczy ten problem- jak chodziłam do szkoły musiałam jeśc co 45
minut bo inaczej (katastofa, jakie to niezręczne), teraz studiuje i po 45
minutach kręce sie i wiercę żeby tylko nikt nie usłyszał.Zajęcia trwaja 1,5 h
bez przerwy :(( jestem w stanie nawet zacząc kasłać, zrzucic z ławki długopis
czy nawet wyjśc z sali pod pozorem odebrania telefonu. Cyrki wyczyniam.
Najgorsze jest to że totalnie nie moge sie przy tym skupić na zajęciach - nawet
podczas waznych testów, zerówek. Nawet na maturze.. totalna porażka.

Pani doktor, zioła ? tabletki?
cos musi być..

  Jak radzić sobie ze stresem
Anne bardzo Ci współczuję.Stres totalnie zniszczył mój organizm.Bole głowy,bóle
kręgosłupa,brak łaknienia,bóle brzucha.Cały organizm rozregulowany.Któregoś
dnia nie wstałam z łozka.Zaczełam sie leczyć.Lekarze sie załamali.Wrzody
dwunastnicy i żołądka,Torbiele na wątrobie,torbiele w obu piersiach,guzki w
tarczycy,piasek i kamień w obu nerkach,kręgosłup zwyrodnienia na całym odcinku
+ osteoporoza czy można więcej jeżeli dodam problem z jelitem grubym,oraz silna
nerwica.Leczenie jednego organu ,szkodzilo drugiemu.To był 1,5-raroczny
koszmar.Leczenie zaczęłam od przyjmowania hormonów.Pózniej stos lekarstw w
małych dawkach,tak aby jedno nie szkodziło drugiemu.Jadłam syntetyki garściami
i czekałam na rezultaty.Jak bardzo chciałam sobie pomóc to wiem tylko ja
sama.Wydałam majątek na lekarstwa,witaminy,zioła.Cierpiałam dalej.Dzięki
znajomej poznałam specyfiki,ktore b. mi pomogły.Piję aloes,ktory pomaga mi na
moje wrzody i uspakaja nerwy.Moja rada Zrób badania,poznaj swoj organizm,a
pózniej szybko szukaj sposobu na siebie.Farmacja to nie do końca cud świata.
Zyczę Ci dużo zdrowia i b. szybkiej decyzji co do pomocy sobie.Wera

     

  Ratunku!!silne ZAPARCIA!!Pomóżcie-prosze!!!
Witam, ja również borykam sie z tym problemem juz od dobrych 6lat. Duspatalin
biore od roku i musze powiedziec ze troche pomaga, tzn. nie mam juz paro
tygodniowych zaparc, najwyzej z tydzien. Ale nie wiem do końca czy to jego
skutek, na pewno pomaga na skurcze i bóle brzucha. Po prostu jak czuje, ze
zbliza sie bol, to biore kapsulke albo dwie. Odstawilam tabletki hormonalne, bo
ginekolog powiedzial mi ze one tez moga powodowac zaparcia, poza tym biore
ziola (nalewka) Gastrobonisol i chyba one mi najbardziej pomagaja, przynajmniej
nie mam od 2 miesiecy atakow ostrego bolu brzucha (odpukac). Probowalam tez
COLON C i chyba pomagał. Pisze chyba bo w tej chorobie trudno powiedziec ze cos
pomaga bo na skutek sklada sie wiele czynnikow, zwlaszcza nerwy. Chociaz mi sie
wydaje ze az tak mocno sie nie denerwuje a jednak choruje:(. A no i espumisan
na wzdecia ale duzo wiecej niz 3 kapsuli jednorazowo:( czasem pomaga. Trzymaj
sie. Pozdrawiam. D.

  Trochę Przydługa Opowieść :(((
Witam. Chorowałam 5 lat. Początkowo IBS z zaparciem, potem z biegunką. Bóle
brzucha(bardzo silne!!), nudności, wymioty, wzdęcia.
Leczenie: No-Spa, panadol, Espumisan,Metoclopramid, Venter, Alax - Loperamid.
Zioła różne, homeopatia.Psychotrop - Buspiron.
Wszystko razem - mało skuteczne.
Od ponad roku ścisła dieta SCD, znaleziona w necie.
Bez żadnych leków. Skutecznie.
Życzę zdrowia
nona

  bardzo niski poziom progesteronu
bardzo niski poziom progesteronu
Mam dolegliwości z powodu niskiego poziomu progesteronu, depresja,
bóle w dole brzucha, b. zły nastrój.Lekarz przepisał mi orgametril
od 16 d.c.do 25.d.c.Mój problem polega na tym, że już od kilku lat
nie przyjmuję hormonów ponieważ mam dolegliwości ze strony przewodów
żółciowych.Bardzo proszę o radę jakie zioła mogłyby mi pomóc i gdzie
szukać pomocy. Z góry dziękuję

  Torbiel jajnika
Tak, dużo biorę,miałam bardzo wysokie markery nowotworowe,dzięki ziołom spadły i
są w normie.Poza tym,dzięki Castagnusowi zmniejszyły mi się i to dużo, bóle
brzucha,związane z torbielą,z innego forum wiem,że po tym zielu jednej
dziewczynie torbiel zniknęła.Moja torbiel niestety nadal jest,to
czekoladowa,więc nie tak łatwo się jej pozbyć.To chyba endometrioza,ale
zamierzam z nią walczyć,to choroba układu immunologicznego,chodzi więc o to,by
go wzmocnić,tylko wtedy można sobie poradzić z torbielami.A i jeszcze jedno,to
dieta,trzeba ograniczyć mięso,cukier,jeść dużo warzyw i owoców,dobra dieta
reguluje gospodarkę horm.Zioła zawsze pić na pół godz.przed jedzeniem,trzy razy
dziennie.Powodzenia.

  candida tez stoi za alergiami - leczenie dzieci
ziola na grype i robaki:
Rp. Kwiat lub liść wrotyczu - 2 łyżki

Nasienie wiesiołka - 1 łyżka

Ziele majeranku - 1 łyżka

Liść mięty - 1 łyżka

Ziele tymianku - 1 łyżka

Liść pokrzywy - 1 łyżka

Liść konwalii - 1 łyżka

Ziele nawłoci - 1 łyżka

Liść babki - 1 łyżka

Ziele mniszka - 1 łyżka

Wymieszać. 2 łyżki mieszanki zalać 1 szkl. wrzącej wody; odstawić na 30 minut;
przecedzić. Pić 4 razy dz. po 200 ml; dzieci – 100 ml.

Powyższa mieszanka obniża skutecznie gorączkę, leczy grypę, przezię­bienia,
likwiduje bezsenność, wewnętrzny niepokój, zaburzenia sercowe, wyczerpanie
nerwowe; łagodzi kaszel; wzmacnia siły obronne organizmu, reguluje metabolizm i
wypróżnienia, odtruwa organizm.

Wskazania: robaki obłe, wszawica, lamblioza, wzdęcia, skąpomocz, zaburzenia w
wydzielaniu żółci, kamica żółciowa i moczowa, osłabienie, stany zapalne dróg
moczowych i nerek, choroby wątroby, bolesne, nieregularne i skąpe krwawienia
miesiączkowe, kłucie w sercu, przeziębienie, choroby zakaźne, nieżyt układu
oddechowego, choroby skórne, bolę brzucha, stres, lęk, bezsenność, koszmary
nocne (+ Dolomit – 2 tabl. 2 razy dz.), gorączka.

  Zaburzenia mięsiączkowania
Judko
Więc ja jeszcze tego niepokalanka nie próbowałam, ale w Biblii ziół znalazłam
go pod hasłem zioła na zespół napięcia przedmiesiączkowego i bóle brzucha
podczas miesiączki. Na bóle polecają tam tez zwykły kozłek lekarski i tabletki
z kory wierzby – kupiłam je za 1 zł za opakowanie- producent Labofarm i
wypróbuję. Tylko jak pamiętam , Twój główny problem to nieregularność, a z bólu
też się zwijasz?
Pozdrów Irlandię. K

  Wzdęcia
Espomunisan mozna nawet kilka kapsulek dziennie ale na mnie nie dzialal(
Sropek Duphalac rowniez(
Swietnie natomiast podzialalo siemie lniane zaparzane przynajmniej dwa razy
dziennie oraz herbatka "Ziolowy Raj" Vitaksu - polecam!

Moj watek na jej temat i cytat:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=28764714&a=29894177
Odkrylam swietna herbatke "Ziolowy raj" Vitaksu, ktora swietnie od kilku dni
sluzy moim ciazowym dyskomfortom! A pisze o tym, bo moze i wam sie przyda!)
W jej skladzie sa cztery ziola: mieta i koper ktore jak wiemy maja dzialanie
rozkurczowe i reguluja proces trawienia; rumianek i tymianek ktore to lagodza
uklad pokarmowy.
Napar Ziolowego raju swietnie dziala na moje wzdecia, bole brzucha, skurcze
jelit jest ponoc tez dobry przy zgadze i braku laknienia ale tego dzieki bogu
nie musialam sprawdzac. Kompilacja tych ziol ma calkiem przyjemny smak wiec
pije ja nawet zamiast zwyklej herbaty po posilkach.

  odbijanie sie w czasie ciazy
Miewam podobne dolegliwosci z delikatnym jakby odbijaniem ale odkad pije
swietna herbatke "Ziolowy raj" Vitaksu, swietnie sluzy i tym moim ciazowym
dyskomfortom! W jej skladzie sa cztery ziola: mieta i koper ktore jak wiemy
maja dzialanie rozkurczowe i reguluja proces trawienia; rumianek i tymianek
ktore to lagodza uklad pokarmowy.
Napar Ziolowego raju swietnie dziala na moje wzdecia, bole brzucha, skurcze
jelit jest tez dobry przy zgadze i wlasnie takim jaklby odbijaniom. Kompilacja
tych ziol ma calkiem przyjemny smak wiec pije ja nawet zamiast zwyklej herbaty
po posilkach.
Jestem fanka herbatek Vitaksu i wiem, ze tej nowosci chyba jeszcze nie ma we
wszystkich sklepach ale badzcie czujne. Ja kupilam promocyjne opakowania
dolaczone do zwyklej miety ( razem 2,59) w markecie Alma w Krakowie, a teraz w
Rosmanie i niektorych sklepach spozywczych pojawila sie ta herbatka ( op 20
torebek kosztuje ok.3,20).
Na zdrowie!

  nowe objawy
nowe objawy
do tego calego bolu rak nog skory zdretwialych palcy lękow doczepily sie bole
glowy 6 dzien cierpie bol brzucha z prawej strony w okolicy wyrostka moze
jajnika nie umie okreslic dokladnie (wyrostek mam usuniety) mam dokuczliwe
zaparcia nie pomogly ziola na przeczyszczenie
jem codziennie len platki owsiane no duzo blonnika ale nic z tego nie
wychodzi martwi mnie ten brzuch bo boli mnie juz kilka dni mam kamien w
woreczku ale wydaje mi sie ze tak nisko nie moze promieniowac bol w okolicy
woreczka zolciowego no-spa nie pomaga
napewno pojde do lekarza jak mi nie przejdzie ale trzy dni musze wytrzymac bo
w tym roku juz przychodnie nieczynne a tak zle sie nie czuje zeby isc na
pogotowie wytrzymam a moze przejdzie

  historia mojej choroby
czesc wszystkim.U mnie jako tako.Czuje sie po 4 miesiacach leczenia znacznie
lepiej.Moje mrowienia sa lagodniejsze ale sa.Ale nie doprowadzaja mnie do
szalu.Tabletek zaczyna mi brakowac powoli.Musze wszystko przeliczyc co mam i
jakos podzielic na kuracje.We wrzesniu jade do Polski i znow porobie sobie
wielkie zapasy.Zastanawiam sie czy dla wygody nie wrocic do debecyliny.zostalo
mi jeszcze 5 zastrzykow.Troche sie jednak boje ale zdaje sobie sprawe,ze
penicyliny doustnej mam najwyzej na 15 do 20 dni.Pojawily mi sie rwace bole
malych stawow np.palca u nogi.Ale to naprawde do zniesienia.Moim problemem
staly sie natomiast wizyty w toalecie.Staje sie to nagle i to z bolem
brzucha.Czasem az strach wychodzic z domu.Kupilam sobie ziola pod nazwa smilax
ktore ponoc zabijaja kretki.Zobaczymy.Kupilam tez sobie ten Cat,s Claw.Jest tez
tutaj dostepna Maca.Czy ktos cos o niej wie.Jest dosyc droga 15£.Nie kupilam bo
pozalowalam pieniedzy.No to tyle.Moja corka zdrowa.Mowi juz ladnie swoim
glosem.Mam nadzieje ,ze mnie nie oszukuje mowiac ,ze jest ok ogolnie.No to tyle
na dzis.

  Plamienia a miesiączka
Plamienia a miesiączka
Brałam clo, pregnyl, duphaston i piłam zioła. Hormony wyszły w normie. PRL w
3dc 16,4.
Ku memu zdziwieniu zamiast @ zaczęły się obfite brązowe plamienia, potem
plamienia plus krwawienie, a dziś już mniejsze plamnienie.
Gdzie jest moja normalna @???
Bóle brzucha miałam absolutnie typowe, jak zawsze kiedy przychodziła @. Nie
wiem, na ile wpływ miała na to mieszanka ziołowa (o. G. Sroki) a na ile leki?

Nie mam pojęia co o tym sądzić...
Aha, testy ciążowe zrobiłam trzy - jedna krecha.

Ktoś ma jakiś pomysł?

  kryzys, jak przetrwać?
kryzys, jak przetrwać?
Witajcie, jestem tu nowa, smutno mi od pewnego czasu i poastnowiłam się przed
kimś wyżalić, bo już nie umiem sobie z tym poradzić, a Wy na pewno wiecie co
się czuje gdy nie widzi się upragnionych dwóch kresek na teście...
Być może nie powinnam się tak zamartwiać, bo starania zaczęliśmy dopiero (?)
w marcu, ale wiem, że w moim przypadku nie będzie tak łatwo, bo okazało się,
że nie mam owulacji... Na pół roku, tylko trzy cykle (w tym trzeci jakoś się
skończyć nie chce...), do tego policystyczne jajniki na usg... Progesteron w
36 dc 1,31ng/ml. Idę w pon. do gin. jestem bardzo ciekawa co mi poradzi, czy
od razu zacznie faszerować lekami, czy jeszcze powie żeby poczekać...
Poprzednia ginekolog nie wywołała mi nawet @ chociaż cykl ciągnął się ponad
60 dni... Teraz ide do innej, zobaczymy, ale jakoś jestem pełna obaw. Boję
się ewentualnej stymulacji i związanych z tym efektów ubocznych, myślę, że
może lepiej najpierw brać jakieś zioła, spokojnie poczekać. Z drugiej strony
czas ucieka.
Mam nadzieję, że nie zanudziłam Was, głupio mi tak marudzić i narzekać
wiedząć, że są kobiety, które starają sie kilkanaście, kilkadziesiąt cykli i
mają problemy nadal... Ostatnio po prostu mam wielkiego doła, bo każdego dnia
oczekuję @, a ona nie przychodzi, wiem, że w ciąży nie jestem, do tego bóle
brzucha, kłócie jajników, nadmierny apetyt, tak, że niedługo w nic nie wejdę
(ale to tez ze smutku takie obżarstwo i tez mnie to dobija), ech, chyba ktoś
musi mną potrząsnąć bo inaczej oszaleję...Musze się wziąć w garść... tylko
JAK?
Serdecznie pozdrawiam, m.

  czy zioła mogą być niebezpieczne?
czy zioła mogą być niebezpieczne?
myślałam o rozpoczęciu kuracji ziołami ojca Sroki, tylko mam wątpliwości czy
to jest zupełnie bezpieczne. czytałam,że wiele dziewczyn miało bóle głowy,
brzucha, kłócie jajników i inne objawy. to chyba świadczy, że coś jest nie
tak. skąd wiedzieć jak naprawdę ta mieszanka działa na mój organizm. wiele
dziewczyn pisało, że bardzo pogorszyła im się cera, stały się senne. przecież
gdyby coś takiego się działo po normalnych lekarstwach to prawdopodobnie
trzeba by natychmiast odstawić. wiem, że zioła działają łagodniej niż leki,
ale jakiś wpływ na organizm jednak mają (jak widać po efektach).
zastanawiam się czy takie branie w ciemno może bardziej zaszkodzić niż pomóc.
idealnie byłoby iść do jakiegoś zielarza tylko jakie jest prawdopodobieństwo
że wie więcej o mechanizmach hormonalnych czy niepłodności niż ja sama mogę
wyczytać??
co myślicie bo skołowana już jestem...

  nawracające lamblie!!
Cześć osobiście nie miałam tego problemu ale siostrzenica męża miała z tego
powodu dość duże problemy. Dwa razy lądowała w szpitalu, były bóle brzucha,
problem z kupą, wstręt do jedzenia. Leczenie szpitalne nie pomogło, w końcu
poszli od jakiejś zielarki i podobno jest lepiej. Nie wiem jakie te zioła
zarzywa i czy w to wierzyć, ale skoro lekarz nie pomógł to nic nie ryzykowali.
Może warto spróbować.

  Lamblie - pomocy!!!
Lamblie - pomocy!!!
Od prawie roku prawie cały czas miałam mdłości i bóle głowy. Trzy miesiące temu doszły okropne bóle brzucha, temperatura do 40 stopni. Myślałam, że się wykończę. Lekarz powiedział, że to to bóle migrenowe, no i dostałam paracetamol z codeiną. Poleciałam do Polski zrobiłam badania i okazało się, że mam lamblie. Przez tydzień brałam metronidazol, powtórzyłam badanie - wynik negatywny. Teraz wszystko zaczyna się znowu. Nie mogę lecieć do Pl do lekarza, więc muszę iść tutaj.
Czy któraś z Was wie może czym tutaj leczy się to paskudztwo?
Słyszałam o kąpielach ziołowych, ale nie mam pojęcia co to za zioła i czy można to wykonywać samemu w domu.
Z góry dziękuję za wszelkie informacje.

  dolegliwości żołądkowe czy psychologiczne?
Odpowiedź na Twoje pytanie: tak jest możliwe. Ja jestem tego najlepszym
przykładem. Jestem typem dość reagującym żołądkiem: zgaga, wzdęcia, zaparcia.
Robiłam dwa lata temu gastroskopię i było ok. Od czasu do czasu biorę controloc
i uważam na to co jem. I od września znowu zaczęły męczyć mnie bóle brzucha.
Leki nie pomagały, zioła nie pomagały, len nie pomagał. Zaczęłam budzić się w
nocy z autentycznym bólem brzucha. Na szczęście trafiłam na kochanego lekarza,
który w szpitalu zrobił mi szczegółowe badania, łącznie z tomografią jamy
brzusznej i markerami nowotworowymi. I co? WYNIKI IDEALNE! Diagnoza: zespół
nadwrażliwego jelita. A ja od czasu badań i poprawnych wyników czuję się
świetnie i nic mnie nie boli.
Wyciągnęłam wniosek: staram się lekceważyć swoją "głupią" psychikę

  Naturalne sposoby leczenia
piękny marketing...
przede wszystkim nie mają zamiaru zabronić sprzedawać, tylko zabronić nazywać te
'coś' lekami!

Po drugie, wiem, że istnieje sporo ludzi wspierających swoje zdrowie ziołami i
ich rozumiem. Pierwsze leki w medycynie były robione na ziołach.

Ale te czasy bezpowrotnie minęły jakieś 100 lat temu. Teraz te 'ziółka' na zgagę
czy niestrawność, bóle brzucha, głowy, zaburzenia widzenia i chorą wątrobę
łącznie są niestety słabo działające, nie mówiąc już o tak prozaicznej
przycznie, że człowiek, który przecież zażywa 'lek' do lekarza iść nie musi. I
tak trafiają nam się pacjenci z tak zaawansowaną chorobą, że rozkładamy ręce. A
wszystkiemu winna jedna czy druga baba, co poradziła, żeby brać przez 3 lata,
dwie saszetki dziennie.

Nie zastanawiało cię czasem, dlaczego leczyć w Polsce (i w innych krajach) mogą
TYLKO ludzie z dyplomem odpowiedniej uczelni? To nie monopol władzy. My tu po
prostu nie chcemy 'szarlatanów' i 'wciskania ciemnoty' oraz naciągania i
oszukiwania ludzi.
A to, że jedna baba z drugą stracą dochód (mały bo większość leci do kasy firm
robiących preparaty) i powód do dyskusji raczej ludzi nie zaboli.

Żeby nie było - uwielbiam zioła. Piję zieloną herbatę, przyprawiam sobie potrawy
przyprawami etc, korzystam z łagodzącego działania melisy (słowem - wiem co to
zioła i coś tam robią), ale nigdy nikt mi nie wmówi, że pijąc szklankę ziół
wyleczę się z strasznej przypadłości. A na tym jest największa kasa i to Was
(naciągacze-sprzedawcy) najbardziej boli.

  Cykl rozwoju lamblii i innych pasożytów a badania.
U nas cyklicznie wystepowaly potworne bole brzucha.Jak z zegarkiem w
reku-w sobote sie zaczynalo, w niedziele bol brzucha i straszna
biegunka,w poniedzualek sie uspokajalo i od soboty znowu.Trwalo to 7
tygdoni ( w miedzyczasie 3 pediatrow,ziola,Niforksazyd,homeopatia,
dieta, jagody hurtowo)zanim powiązalam te objawy,zapytalam Sigvaris
(dzieki raz jeszcze kochaniutka),zrobilam kwasochlonne, pojechalam
do normalnego lekarza-lamblie.
sama bylam w szoku ze to sie tak regularnie powtarzalo.

  do supernova12
do supernova12
Ja też nie mogę wybić tych lamblii u syna już walczymy z tym ponad 8 miesięcy.
Po pierwszej kuracji Furonizadolem pozbyliśmy sie lamblii na 3 miesiące syn
zaczął spać w nocy przestał się drapać skóra się poprawiła chociaż nie do
końca. Zdecydowaliśmy się na drugie dziecko zaszłam w ciąże a tu znowu to
samo zaczął się drapać, znowu noce nie przespane zrobiłam badania - wynik
lamblie. Pediatra znowu przepisała Furonizadol niby poskutkował ale na bardzo
krótko. włączyliśmy też leczenie na grzyby. Teraz znowu ma lamblie nie śpi po
nocach ja już nie mam siły próbowałam też przepisu czosnek/cytryna ale bardzo
źle to znosił miał straszne bóle brzucha więc przerwałam teraz zioła ojca
Grzegorza i zamówiłam balsam kapucyński nie wiem już co mam robić.

  A co jeśli nie widomo o co chodzi?
czesto po wycieciu migdałów zamiast bolec gardło , zaczyna się miec
katar, jes tak z osłabienia organizmu, ale czesto zdarza sie ze 3
migdał odrasta, jak ja byłam mała miałam wycinany 3 migdał i tak to
mało dało bo przez te anginy duzo straciłam i dzis w wieku 24 lat
wyciełam sobie poł roku temu 2 migdały głowne podniebienne i nie
wiem co to jest bol gardła czy jakiekolwiek przeziebienie. Pamietaj
im wiecej uzywasz leków czy kropli do nosa tym bardziej podrazniasz
nos i to prowadzi do uszkodzenia sluzowki i ciagłego kataru,
chronicznego wrecz, warto pułkac nos raz dziennie buteleczka taka
mała roztworu soli fizjologicznej, podawac jakies preparaty
uodparniajace np tran bardzo dobry specyfik, jezeli chodzi o alergie
to faktycznie po alergi na mleko ,moje dziecko takie ma moze byc
osłąbiony organizm i miec czesto objawy typu katar, kaszel, ale
niezmiennie towarzysza temu bole brzucha po wypiciu mleka, wiec
jesli twoje dziecko sie skarzy na taki bol to moze byc to
aczykolwiek w tym wieku co ma pani corka z alergi na mleko sie
wyrata, a pasozyty w zwykłm badania nie sa do wykrycia mozna
zastosowac samemu zioła ojca grzegorza na pasozyty , olej z pestek
dyni nawet mozna dziecku podawac ocet czosnkowy, i zobaczyc potem
jaka bedzie raakcja z tym katarem a nie szpikowac kolejnymi lekami
bo tak jak pisałam im ich wiecej TYM MNIEJSZA ODPORNOSC, PODRAZNIONA
SLUZOWka nosa I ZNOWU KATAR

  jestem załamana - pomóżcie!!
jestem załamana - pomóżcie!!
Leczę mojego syna już ponad 10 miesięcy na lamblie, był leczony 3 razy
furanizadolem i ciągle to samo przy ostatniej kuracji miał też przepisaną
Nestatynę po tym leczeniu stosowałam Citrosept i Zioła O. Grzegorza i lamblie
znowu wyszły. Lekarz zdecydowała o podaniu Metronizadolu dwa dni po leczeniu
niby cysty nie wyszły, ale to za krótki czas na robie badania. Po tym leku
synowi zrobił się biały nalot na języku dostał Flumycon bierze go już kilka
dni ale nie widzę zmiany, natomiast skóra okropnie sucha i swędząca. Dzisiaj
robiłam mu USG bo ma straszne bóle brzucha w nocy, wyszła mu trochę
powiększona śledziona co to może być. I to czym jestem teraz najbardziej
załamana to to że mi też wyszły lamblie a jestem w 7 miesiącu ciąży co ma
teraz robić???

  Lamblie zaśluzowują?
Lamblie zaśluzowują?
Mam pytanie do tych ktorzy leczyli lamblie.Jestesmy w trakcie
ostatniej kuracji ziołami.Leczenie przebiegalo u nas nastepująco:
1.balsam kapucynki 21 dni(w trakcie-nagle ataki bolow
brzucha,oslabienie)
2.ziola przeciw lambliom(w trakcie pojawilo sie pogorszenie,stan
podgorączkowy, bole brzuszka,luze kupy)45 dni
3.Ponownie balsam kapucynki
4.I teraz powtorka ziół znowu przez 45 dni.I wlasnie po 3 dniach
ziol moje cora nagle zaczela sie potwornie zaśluzowywac.Początkowo
nie myslama ze to od ziół ale mija 14 dzien,sluzu moze ciut mniej
ale wciąż jest-splywa gardlem,jest przytkana(nos,zatoki)Walcze z tym
metodami naturalnymi,czyli szałwia(sciąga sluz)i inhlacje.
Ale mam pytanie:czy to od lamblii?czy tak wygląda oczyszczanie?

  do Pafryk i Sigvaris!
Dziękuje za wsparcie, ale powiem Ci szczerze że już powoli nie wyrabiam
fizycznie (ponad 2 miesiące nieprzespanych nocy) i co gorsza psychicznie. W
poniedziałek jedziemy do lekarza zobaczymy co ona powie. Dzisiaj zakupiłam
Zentel i zamierzam jutro małemu dać, tylko nie wiem czy całą flaszkę tak jak
jest na opakowaniu, czy to nie za dużo. Syn też pije zioła O. Grzegorza na całe
szczęście mu smakują, więc z tym nie ma problemu. Z lambliami tez już
przechodziliśmy walkę od XI 2006 do VII 2007 niby teraz nie wychodzą w badaniach
ale zobaczymy jak długo. Naprawdę po pierwszym leczeniu lamblii była rewelacja
wcześniej syn też nie spał całe noce. Po podaniu Furonizadolu zaczął spać
przestał się drapać aż do następnego nawrotu gdzie Furonizadol już nie pomógł a
teraz się okazuje że to jeszcze co innego.Lekarze szkoda gadać niczym się nie
przejmują mówię że dziecko nie śpi całe noce ma bóle brzucha a oni na to że to
alergia i już - Hydroksyzyna Zyrtec i do widzenia. Zobaczymy czy leczenie tych
robali coś pomoże mam nadzieje że tak, będę pisać. Pozdrawiam i pisz jak u
Ciebie postępuje leczenie.

  Rak szyjki macicy
witam serdecznie. Nanga sytuacja naszych mam była wręcz identyczna
na początku. U mojej mamusi pojawiły się wcześniej komplikacje.
Mocne bóle nóg,pośladków, pleców, brzucha. Pewnej nocy mama przeżyła
koszmar, wymioty i bardzo silny ból brzucha. Rano gdy przyjechałam
do mamy zobaczyłam, że ma mocno wzdęty brzuch. i zaczęło się. Walka
o przyjęcie do szpitala, badania, choć na kontroli byłyśmy dwa
tygonie przed i niby wszystko w porzadku. Okozało się, że jest
niedrożność jelita. Przygotowanie do operacji, operacja ratujaca
życie,wyloniona stomia. Świeta i wigilia na OIOM, tragedia. Teraz
mama powoli dochodzi do siebie. Zaopatrzyłam sie w zioła od Ojca
Grande z Legnicy i powoli odczuwamy rezultaty. Nanga obserwuj mamę,
niedrożność jest bardzo niebezpieczna. Życze dużo sił i zdrowia...

  depresja...po poronieniu
depresja...po poronieniu
chyba mam depresje juz od jakiegos dłuzszego czasu,poronilam 1,5 roku
temu,jestem jakaś senna nic mi sie nie chce,nic nie cieszy mnie,jestem
drażliwa,placzliwa,często dopadaja mnie róznego rodzaju bole brzucha lub
trzustki,pewnie z nerwów ,nie zabardzo chcialabym brac jakies leki bo nie
chce się uzaleznic od nich ale moze ktos brał jakies zioła,herbatki ziołowe
proszę o pomoc dziękuję z góry

  Przerażone dziecko
Przerażone dziecko
Witam,
Moja pięcioletnia córka od urodzenia była dzieckiem bardzo wrażliwym. Były chwile że jako niemowlę zrywała się po nocach, była przestraszona i wtedy jeździłam do pewnej kobiety, która wylewała dziecku wosk i dawała zioła po czym wszystko przechodziło.
Lecz co pewien czas to się wracało, córka nie chciała abym opuściła ją nawet na chwilę.
Natomiast od września poszła do przedszkola i zaczęło się od początku, tyle tylko że były bóle brzucha i zaraz wymiotowała.
U tej Pani byłam już trzy razy, (wosk + zioła) jest poprawa, ale nie do końca. Muszę zaznaczyć że po wymiotach córka się trzęsła.
Pani do której jeżdżę po zioła twierdzi że to może być krok od padaczki. CZy to może być prawda. Proszę o wskazówki, co robić? Czy udać się do lekarza i jakiego?

  zrosty
zrosty
jestem 7 lat po operacji wyrostka robaczkowego, od jakiś 2 miesiecy odczuwam dośc silne bóle
podbrzusza, czasem są to bóle zlokalizowane dokładnie w miejscach gdzie miałam nacinany brzuch a
czasem z drugiej (lewej) strony brzucha. Czy ból od zrostów "promieniuje"? Czy znacie jakiś lek albo
ziola na te bóle? Cierpie, czekam na rade:(

  Po raz kolejnyo glistnicy. Co jesli pyralentum nie
Jeśli dziadkowie nie mają żadnych objawów (duszności, kaszel, bóle brzucha,
okresowe wymioty, refluks, zaflegmienie, zatoki, katary, egzemy, świądy ciała,
silne bóle głowy i jeszcze pewnie kilka objawów w okolicach tego co
wymieniłam) - powinni się leczyć.

Jeśli Twój partner tez coś z tego ma (np. u młodszych: + trądzik) - też
powinien się z Wami solidarnie leczyć.

Jeśli coś jest , ale nie do końca na ostro wrzuć ich na zioła Ojca Grzegorza na
pasożyty lub balsam kapucyński. Siebie też.

Teraz co dziecka. Co się działo po leczeniu? Jakie dziecko ma dalej objawy?
A może dla sprawdzenia sprawy zioła o. Grzegorza? Jednak w dawce z ulotki:
szklanka 2 x dziennie, parzona jak dla dzieci 1/2 łyżki stołowej na szklanke
wrzątku.
Ta dawka jednorazowa to lipa była, faktycznie.

Jak glista składa 200 tys. jaj (1 samica) w jednym rzucie jak nie ma być
zarażenia mnogiego glisty? To prawie graniczy z cudem. Poza tym larwy nie idą
kupą do "rozwoju" (z płuc do przewodu pokarmowego), one robią to na raty.

  FPR - czyli Forumowa Porcja Rozrywki bis
Bylam kiedys u kumpeli.
Wstałam rano i tak cosik mnie muliło....
No, a Whiska wytoczona z kolezanka to już szczególnie. Se myślę:
- "Zrobię se herbatkę ziołową"
No, ale mięta wyszła (Kaska ostatnią wypiła), więc przeglądam szafkę.
- "Mam!" - ucieszyłem się.
Sprawdziłea jeszcze datę ważności, wszystko OK, więc zaparzam.
No i tak siedzę w kuchni, przyglądam się temu kubkowi
przykrytemi spodeczkiem, piękny aromat w powietrzu
(od samego zapachu już mi bóle brzucha przeszły!).
W pewnym momencie spoglądam na opakowanie po tej herbatce, a tam:

VAGOSAN - Zioła dopochwowe
Kaska wyROTFLowala

  Błagam o pomoc
Parz sobie ziola melisy.Dzialaja uspokajajaco na organizm i nie daja
skutkow ubocznych,oczywiscie brane z umiarem,jak
wszystko.Antydepresywy powoduja duzo skutkow ubocznych,jaak kazdy
lek.Dzialaja co prawda uspokajajaco,ale moze tez jakis czas nastapic
odwrotnosc,mozesz miec klopoty z apetytem,zaburzenia
koncentracji,migrene,zaburzenia odczuwania,skurcze,zmieniony
puls,zaburzenia rytmu serca,chwiejne cisnienie,nudnosci,Suchosc w
buzi,zatwardzenie lub rozwolnienie,bole brzucha,wzdecia,problemy
trawienne,czeste oddawanie moczu,przybor lub spadek wagi
ciala,podwyzszone enzymy watrobowe,katar,zapalenie zatok,czasem
kaszel,nieregularne miesiaczki,zaburzenia libido,wysypki i swedzenia
skory,pocenie sie ,nadwrazliaosc na swiatlo,opuchlizna
sluzuwek,rozplyniety obraz w polu widzenia,taburzenia smaku,szumy w
uszach,bole miesni i stawow,brak sily,ogolne przemeczenie.Poza tym
jak zaczniesz je brac nie wolno ich pozniej raptownie
odstawic,trzeba to robic stopniowo,gdyz wszystkie podane skutki
uboczne moga sie nasilic wlacznie w z zawrotami glowy.Nie znaczy to
oczywiscie,ze wszystko to musi nastapic.Antydepresywy oddzialywuja
rowniez na stany bolowe znaszac troche bol i sa czesto stosowane
przy terapiach,jako lek dodatkowy.Na pewno moglabys z nich
skorzystac,zachowujac odpowiedni odstepczasu pomiedzy lekami,ktore
juz bierzesz,ale jezeli tego koniecznie chcesz,zrob to w uzgodnieniu
i pod kontrola lekarza.Pozdrawiam serdecznie.Jola

  Protokół Buhnera
gavko napisał:

> Faktycznie ja mam po tabletkach firmy Source natural małe bóle brzucha.
> Jakie waszym zdaniem powinienem brać dawki tych tabletek bo mam jedne i drugie?
> www.allstarhealth.com/f/source_naturals-resveratrol_100.htm
> www.allstarhealth.com/f/source_naturals-resveratrol.htm

Ten drugi preparat, to jest właśnie to co poleca Buhner. 500 mg całego zioła, w
tym 8% resveratrolu. Buhner pisze o docelowej dawce 4x4, do której dochodzi się
stopniowo zaczynając od 3x1. Mnie po tym bolał żołądek, nawet po małych dawkach.
Ten pierwszy praparat też brałam i tolerowałam juz dobrze. Ale trudno ocenić czy
jest właściwy i jakie powinno być dawkowanie, bo ma zupełnie inne proporcje -
200mg rdestu w tym 50% resveratrolu.
Ostatnio brałam proszek kupowany luzem na 1stchineseherbs i bólu żoładka po nim
nie miałam, tylko po dużych dawkach ten taki ciężar i spadek apetytu.

  proszę o radę-czy uda mi się to homeopatią?
c.d
Tak w ogole to moje dolegliwości trwaja od 1999 roku
1)bolesne, dlugie i obfite okresy,bol podczas jakiejkoliwiek ekscytacji - podejrzenie o endometrioze,laparoskopia,lecznie hormonalne,mimo tego ze raczej nie mialam tej endometriozy czego sie dowiedzialam dopiero w tym roku,nieźle co?
2) zaszlam w ciaze,urodzilam synka,w cizy nic mnie nie bolalo a po niej wrocilo ze zwiekszona silo i czestotliwoscia:bole dolu brzucha,bole krzyzy,prawej nogi,do tego z bolu mdlosci i czasem wymioty.Obecnie boli mnie caly czas ,takie jakby skurcze trwajace z 15 minut i wystepuja z 5 lub wiecej razy dziennnie-a co ciekawe podczas okresu nic mnie ni boli-okres trwa kolo9 dni.
3) zrobilam badania po wizycie u irydologa,ktory mi powiedzial ze mam duzo ognisk zapalnych w jelitach,przerost grzybow,nerwice i zanieczyszczenie watroby i woreczka zowciowego.Zrobilam posiew na obecnosc grzybow-Candidia Albikans na jeden plus,lamblie (elisa ) ujemne,wymaz z gardla paciorkowiec i gronkowiec.
Bylam przekonana ze mam ta grzybice ale nie moge tego powiazac z tym ze podczas okesu i ciazy nic mnie nie boli,moge jesc wszytsko i nic mi nie dolega.Moze to cos z hormonami a moze jednak ta endometrioza??? Mam dosc tego wycia z bolu,nie wiem co robic.Leki nie pomagaja,ziola tez nie, diete trzymamla chwilke ale raczej bez skutkow.
Nie wiem co robic od czego zaczac,juz tyele lekarzy przeszlam.Zastanawiam sie czy to dolegliwosci ginekologiczne,czy te bakterie i grzyby czy moze moje wyniszczenie psychiczne bo tez przeciez to dziala na somę.Kurcze poradzcice od czego zaczac.

  Silne bóle-proszę o radę
Silne bóle-proszę o radę
Witam!Na początku zaznaczam,że przejrzałam archiwum forum i nie znalazłam żadnych konkretnych porad,dlatego zakładam ten wątek o dosyć „popularnym” problemie.Będę bardzo wdzięczna za porady,bo zaczynam panikować i myślę o zmianie ginekologa.

Od ponad 2miesięcy nie biorę tabletek antykoncepcyjnych(konieczna przerwa po 3latach),to już moja 2 miesiączka kiedy ataki bólu sa nie do wytrzymania (kolejna wypada za ok. 1,5tyg).Wcześniej nie miałam takich problemów ani w czasie antykoncepcji hormonalnej,ani przed jej rozpoczęciem.W tej chwili mdleje z bólu,a raczej nie należę do sierotek.Przede wszystkim ból koncentruje się w dolnej partii brzucha oraz kręgosłupie.

Byłam u ginekologa,powiedział,ze nie wiele można z tym zrobić,jedyne co to wypisał mi leki przeciwbólowe na receptę,których jeszcze nie sprawdziłam bo jestem przed 3 miesiączką.

Mam pytanie–jak Wy sobie z tym radzicie?Czy któraś z was używa leków przeciwbólowych?Czy może stawia na inne specyfiki(zioła, okłady i wszelkie inne naturalne metody).Czy ktos miał podobny problem po odstawieniu tabletek antykoncepcyjnych?Bardzo proszę o radę.
A.

  Zespół drażliwego jelita-pomocy!!!
Zespół drażliwego jelita-pomocy!!!
Cierpię na zespół drażliwego jelita w wersji zaparciowo-biegunkowej. Właściwie
przez cały czas odczuwam bóle z prawej strony brzucha lub w całym brzuchu o
mniejszym lub większym nasileniu. Już brakuje mi sił... Duspatalin, no-spa,
espumisan nie pomagają. Czy ktoś z Internautów może mi polecić leki dostępne
bez recepty, które mogą mi pomóc? I czy ktoś zna skuteczne domowe sposoby
radzenia sobie z tą dokuczliwą dolegliwością? A może zioła? Jeśli tak, to
jakie? Będę wdzięczna za wszelkie informacje.

  Poszukuję dobrego zielarza - czy ktos zna?
Lekarz rodzinny twierdzi, ze to zespół jelita drażliwego.
Mam straszne zaparcia, bóle brzucha takie mocne, ze prowadzą aż do
omdlenia. Przechodzą jak sie załatwie i biegunka. A teraz ostatnio
co zjem (a jestem na diecie uważam co jem) to po 2 godzinach boli
mnie zołdek i musze biec do ubikacji. Dostałam do lekarza Debridat
ale nie widze zadnej poprawy. Może są jakies zioła na to paskudztwo?

Kasia

  pani Bawor wyczytala w kupie...
melduję co u nas
podałam wszystkim jedną serię balsamu ale trochę zanizone dawki (alkohol i tak
ogólnie, strach przed tego typu specyfikami). U dorosłych bez zmian, 6-latka:
znaczna poprawa apetytu, rzadsze bóle brzucha i głowy ale dalej podkrążone
oczy. Czyli raczej niewybite do kńca ale przynajmniej uzyskaliśmy przewagę .
15-miesięczniak bez zmian, ogromny apetyt na wszystko, kupki z duzą ilością
niestrawionego jedzonka, niespokojny sen.
A co dalej to nie wiem...
Antybiotyki stoją na półce i czekają.
Balsam też.
Pod koniec podawania córka juz płakała, i tak długo była dzielna ale juz
wymiękła.
Od kilku tygodni nie robie nic innego tylko szukam info co z tym dziadostwem
zrobic, mózg mi juz paruje a ja dalej nie wiem. W głowie mi się nie mieści że w
XXi w. nie ma ujedniconej wiedzy na temat tych żyjątek.
Z braku wiedzy na razie odpuszczam, jesli się nie pogorszy to nie bede podawac
antybiotykow. Moze balsam, moze zioła o. grzegorza, vernicadis...
a co u Was?

  Odrobaczanie dorosłego - jakie dawki?
skóra nie jest już zaczerwieniona, tylko sucha i wrócił apetyt. poza tym kaszel,
katar i bóle brzucha pozostają. dziś byłam u pewnego pediatry prywatnie. dla
niego te objawy to alergia a nie z powodu glisty. mówił, że trudno ją wyleczyć,
że co pół roku trzeba powtarzać odrobaczanie, ale nie mówił, by zwiększać dawkę
Zentelu.

chyba czas wypróbować zioła i balsam. można kupić przez net?

  Gdzie w warszawie zrobić badania na lamblię grzyby
Gdzie w warszawie zrobić badania na lamblię grzyby
Witam, po przeczytaniu kilku wątków na formum nabrałam podejrzeń, że
mój synek (3 lata) ma pasożyty. Zawsze był alergikiem (mleko, jaja,
miód, truskawki kiwi), ale odkąd poszedł do żłobka od listopada
bardzo mu się pogorszyło. właściwie cały czas jedziemy na
pulmicorcie. Ostatnio tez skarży się na bóle brzucha i zdarza się,
że w nocy kiedy pokasłuje "ulewa" mu się, a nawet porządnie
wymiotuje. często robi rzadkie kupy. Podzieliłam sie moimi
podejrzeniami z pediatrą, która (chyba nikt nie uwierzy) NIE
WYŚMIAŁA MNIE I NIE ZBAGATELIZOWAŁA PROBLEMU. Powiedziała mi, że
uważa, że broblem pasożytów jej zdaniem jest bardzo duży i kazała mi
koniecznie przebadać dziecko. Dodała tylko, żebym przypadkiem nie
robiła badań w przychodni (bo oni nigdy nie wykryli lamblii).
Podajcie mi proszę jakieś namiary do dobrego laboratorium i do jakiś
lekarzy, którzy specjalizują się w leczeniu pasozytów.
Na forum widze że wszyscy sypią nazwiskami (kamirska, , i skrótami a
mi niestety nie udało się dotrzeć do żadnego posta z adresami i
telefonami, chociaż siedzę pół dnia.
Mam jeszcze pytanie. zachwalacie zioła ojca grzegorza i balsam
kapuscyński przy leczeniu pasożytów- jak się dokładnie nazywaja i
gdzie je można nabyć?

  swietna herbatka Vitaxu - polecam!)
swietna herbatka Vitaxu - polecam!)
Odkrylam swietna herbatke "Ziolowy raj" Vitaksu, ktra swietnie od kilku dni
sluzy moim ciazowym dyskomfortom! A pisze o tym, bo moze i wam sie przyda!)
W jej skladzie sa cztery ziola: mieta i koper ktore jak wiemy maja dzialanie
rozkurczowe i reguluja proces trawienia; rumianek i tymianek ktore to lagodza
uklad pokarmowy.
Napar Ziolowego raju swietnie dziala na moje wzdecia, bole brzucha, skurcze
jelit jest ponoc tez dobry przy zgadze i braku laknienia ale tego dzieki bogu
nie musialam sprawdzac. Kompilacja tych ziol ma calkiem przyjemny smak wiec
pije ja nawet zamiast zwyklej herbaty po posilkach.
Jestem fanka herbatek Vitaksu i wiem, ze tej nowosci chyba jeszcze nie ma we
wszystkich sklepach ale badzcie czujne. Ja kupilam promocyjne opakowania
dolaczone do zwyklej miety ( razem 2,59) w markecie Alma w Krakowie.
Na zdrowie!

  Rotawirus-jak długo może się utrzymywać?
Witajcie Rodzice,
my właśnie 6 dzień walczymy z jakimś wirusem, który opanował organizm 13
miesięcznej córeczki. Tylko dlatego, że dziecko pije (nie jest odwodnione) nie
zostało zatrzymane w szpitalu. Rzadkie kupki , badzo częste i silne bóle
brzucha przy wysokiej temp. -dziś 39 stopni wykańczają moje biedactwo. Już nie
możemy patrzeć jak cierpi, a lekarze mówią , że trzeba przeczekać stosując
Panadol, Ibufen , Debridat na jelita i trilac. Dziecko ząbkuje od kilku
miesięcy wiec pewnie jak i Wasze pociechy jest osłabione i podatne na infekcje.
Czy macie jakieś inne doświaczenia w zakresie wirusa żołądka? Może są jakieś p-
bolowe proszki, zioła? Z tego co nam powiedziano, to dziecku w tym wieku nie
można nic podawać . Oczywiście rota-wirus i inne choroby wykluczone w badaniu
szpitalnym. Pozdrawiam-

  Walka z Lambliami
Walka z Lambliami
Jak zwalczyć skutecznie, o to pytanie. Moje dziecko wzięło juz dwie serie
leków (wykryłam w zeszłym roku w marcu) i żadnej poprawy. Nie skarży się na
bóle brzucha, jedynie od czasu do czasu poci sie w nocy, w morfologii wyszedł
w rozmazie wysoki wynik w eozynofilach 0,08 co świadczy o alergii (może ją
miec) i o lambliach, ma je na pewno. Dzisiaj odebrałam wyniki kału i lamblie
są. Ma ostatnio stan podgorączkowy. Może tak być przy namnażaniu. Która z Was
wyleczyła i jakim sposobem? Podobno zioła, ale jak 4 latkowi je podać? Moje
dziecko bardzo często choruje, a słaba odporność może być objawem działalności
lamblii.

  pomóżcie prosze-uciązliwe bóle
pomóżcie prosze-uciązliwe bóle
Dziewczęta drogie pomózcie prosze , moze ktoras z wa wie jak zmiejszyc bóle
przy miesiączce w dole brzucha rzecz jasna oraz w okolicah krzyża i nerek,
plecy ogolnie rzecz biorąc??
Zawsze sa one silne, biore leki przeciwbólowe ale czuje ze nie moge tez z tym
przesadzac, poza tym to nie jest ból brzucha tylko uczucie skurczu, ktory w
pierwszym dniu uniemozliwia mi nawet swobodne poruszanie sie
ból po lekach mija, skurcz pozostaje ((
nie biore i nie bralam hormonow, miesiączki mam obfite, ale regulane dośc,
kupilam zioła ktore maja pomoc ale trzeba je pic 2-3 dni przed miesiączka, ale
czasem zdarzy sie "luka" parodniowa tak jak ostatnio 4 dni spoznienia i nie
czulam zadnej ulgi
robilam badania, cytologia i usg , wiec co to moze byc??
trudno przeciez brac na 3-4 dni zwolnienie z zycia co miesiąc
pisze do Was teraz taka obolała
aha, nospa tez nie dziala, moze znacie jakies leki rozkurczowe bez recepty
albo swoje skuteczne sposoby??
pozdrawiam i dziekuje za wszelkie rady <równiez wsparcie psychiczne tych ktore
wiedza o czym mówię
jest to na tylko dotkliwe ze pare razy zemdlałam od tego uporczywego "bólu"....
obolała Paniusia

  jakie bóle brzucha w ciąży są niepokojące?????
jakie bóle brzucha w ciąży są niepokojące?????
Proszę o pomoc, bardzo się denerwuję, jestem 6-7 tygodniu ciązy, robie
dopiero badania i mam iść do lekarza we wtorek z wynikami. w zasadzie często
mam problemy z żoładkiem, pobolewa mnie po jedzeniu albo jak jestem
głodna.wspomnę że ten głód jest okropny, jakbym nie jadła kilka dni, wprost
nie do wytrzymania bo robi mi sie przy tym niedobrze.Staram się nie głodzić i
jeść regularnie. Każdego wieczora pobolewa mnie brzuch, dziś na dodatek
jeszcze w pracy. Co ja mam jeść, bo juz mnie to nie bawi, dzis w pracy
zjadlam surówkę z kapusty kiszonej i ledwo żyję, piję 3 kubek mięty, ale ile
można. Czy to jest normalne??? zaczynam wątpić. Zauważyłam że jak zjem coś
smażonego,pikatnego,wszelkie pizze, zapiekanki tosty; boli mnie brzuch.
Wsześniej zdarzaly mi sie takie sytuacje, a może ja mam jakieś wrzody na
żołądku czy co, a może to że jestem w ciąży??? pomóżcie!!!!!!
Na dodatek wieczorami wprost wpadam w śpiączkę. Zawsze lubiłam spać, ale
kontrolowałam to. Teraz 20 wieczór padam i nawet nie ma mowy że najpierw
pójdę do łazienki. Podsypiam w ubraniach, nie podoba mi się to , bo pisze
pracę magisterską i nie mam czasu na spanie. Ale tylko napisże 1 zdanie oczy
sie kleją i musże się położyć. I tak każdego wieczoru, a muszę tą pracę zdać
do końca kwietnia, i dużo mi jeszcze brakuje. Może znacie jakiś sposób, aby
choć trochę się obudzić. Odkąd wiem że jakiś maluszek we mnie zamieszkał, nie
piję kawy, ani herbaty.Wczesniej w tej dziedzienie nie byłam nałogowcem,
piłam 1 kawę rano.
Może jakieś zioła, które nie zaszkodzą maluszkowi. Nie wiem jak sobie z tym
poradzić.

  Pasożyty motylica wątrobowa
Opis objawów zakażenia motylicą ze strony:
www.parazyt.gower.pl/parazytologia2002.htm
Objawy fasciolozy: gorączka, dreszcze, złe samopoczucie, osłabienie, nudności,
wymioty, zaparcia (=obstrukcje) na przemian z rozwolnieniami, bóle brzucha,
powiększenie i bóle wątroby i trzustki, eozynofilia, stan zapalny dróg
żółciowych i trzustki, stany podżółtaczkowe, zmiany pokrzywkowe na skórze,
przyśpieszone OB.

Diagnostyka. W kale i w treści dwunastniczej stwierdza się jaja pasożyta.
Tomografia komputerowa pozwala na wykrycie zmian w wątrobie (ubytki).
Ultrasonografia wykazuje zwężenie dróg żółciowych i zapalenie pęcherzyka
żółciowego.

Epidemiologia i profilaktyka. Człowiek zaraża się metacerkariami żując
przypadkowo źdźbła traw, jedząc szczaw lub zioła w formie świeżej (np.
rzeżucha, mniszek, pokrzywa, żywokost). Zakażenie jest możliwe również przez
spożycie zanieczyszczonej metacerkariami, nieprzegotowanej wody. Obecnie rzadko
występuje, dotyczy z reguły ludności wiejskiej.

Fascioloza powoduje duże straty wśród bydła, owiec, kóz, saren, dzików i
jeleni. W rolnictwie stosuje się odpowiednie zabiegi agrotechniczne,
zmierzające do uregulowania stosunków wodno-powietrznych gleby (melioracje)
oraz zmniejszenia liczebności populacji błotniarki moczarowej (pestycydy,
nawożenie).

Leczenie. Stosuje się jeden z wymienionych preparatów:

Prazykwantel (Praziquantel): 25 mg/kg m.c. 3 razy dz. Lub 40 mg/kg m.c.
jednorazowo (nazwy handlowe leku: Biltricide Bayer – tabl. 600 mg; Cesol Merck –
tabl. 150 mg).

Albendazole (Albenza – tabl. 200 mg, Eskazole – tabl. 400 mg, Zentel SmithKline
Beecham – tabl. 200 mg, fl. 20 ml – 5 ml zawiesiny zawiera 100 mg): dzieci 100
mg, dorośli 400 mg jednorazowo, po 7 dniach powtórnie zastosować lek; albo też
10-15 mg/kg m.c. przez 3-5 dni.

Bitinol – 50 mg/kg m.c. przez 2-4 tygodnie co dwa dni.

Jak widać, leczenie pod kontrolą lekarza. Jeśli chodzi o naturalne terapie, to
TYLKO osobista wizyta u kogoś doświadczonego i wiarygodnego.

pozdrawiam,
D.

  balsam kapucyński - obserwacje własne
Wklejam post Babsee w wątku o balsamie, bo to chyba taki nasz sposób na
"robale". Wątek ten żyje na forum już prawie rok i sadzę, że żyje bo świadomość
problemu robali i trudności w ich usunięciu dotyczy coraz więcej z nas.
Zobaczcie jakie zioła Babsee dostała od zielarki, jest też dawkowanie. A "nóz -
widelec" komuś sie przyda, bo to kuracja połączona z balsamem. Musi więc tu być!

Wklejam:

Witam.Jak może niektóre z was wiedzą leczę dziecko u lekarz pediatry-
zielarki.Skutecznie wyleczyła nas z gronkowca(już ponad rok jest spokoj) a
teraz byliśmy w związku z robalami.Nie mam pojecia co corcia zalapala ale na
podstawie objawów(regularne, co 7 dni bole brzucha i atak ostrej biegunki,
wzdęcia,klopty ze snem, ataki zlosci, wybudzanie sie w nocy po 5-6 razy,
bladosc skory)stwierdzilam ze ma jakies robactwo.Zrobilam kwasochlonne i
wyszly podwyzszone.Pojechalam wiec z cora do naszej lekarki.Wczesniej
zaczelam juz podawac Balsam Kapucysnki.Podawalam dwa razy dziennie po 10
kropli.
Lekarka postawila na lamblie.Ale powiedziala,ze wraz z nimi zazwyczaj tez sa
inne jakies paskudy(to sie zagdza z twierdzeniem Sigvaris).Oto zestaw ziół:
kocanka
macierzanka
lawenda
szałwia
tymianek
po 50 gr.wymieszac w pudle i dawac przez 45 dni.Zaparzamy jedną łyżke
szkalnką wody(30 minut zaparzać)i do picia najlepiej na czczo.Po 45 dniach
zrobic przerwe 30 dni i powtorzyc kuracje.ROWNOCZESNIE!!! dawac cos na
wzmocnienie z ryby(czyli olejek z lososia, z rekina, lub nawet zwykly tran)To
bardzo wazne bo podobno robactwo nie znosi zapachu ryb.
Pochwalila podawanie Balasmu-powiedziala,ze jest to jeden z najmocniejszych
zestwow ziol, podkreslonych jeszcze alkocholem.Powiedziala,ze przymocnej
robaczycy najpierw 21 dni Balsam a potem dopiero te ziola zacząć.
Przekazuje Wam bo ja mam zaufanie do tej lekarki.Fakt,ze wyleczyla corcie z
gronkowca a siostrzenice z gronkowca a ostatnio z chroniocznego wysiękowego
zapalenia ucha sprawia,ze ufam jej bardzo.
Jesli leczenie wam sie nie powiodlo albo nie chcecie chemii-mozecie
wyprobowac.
Acha!cora jez 4 tydzien nie ma bolow brzucha.Skonczyly sie biegunki.Dostala
slicznej cery, zniknela bladosc skory.I spi spokojnie.I co najwazniejsze-
zaczela pochlaniac dzikie ilosci jedzenia!!!tyje jak pączuszek

  IgG i IgM w cytomegalii
Mój wynik to IgM ujemny a Ig G dodatni 37 UA/ml (ale przy jakiej normie to nie
wiem bo nie podano na wykazie ze szpitala, ale to chyba niewysokie miano)Tylko
że to jest wynik juz z takiego okresu kiedy zaczęłam podwyższac sama swoją
odporność róznymi specyfikami, chociaż nie wiązałam moich dolegliwości z
cytomegalią. Nawet nie zwracałam na ten wynik uwagi, bo rózni lekarze je
widzieli(razem z innymi wynikami badań ) i żaden nie zwrócił na to uwagi. Myślę
że cytomegalię miałam już co najmniej 2 lata temu, bo wtedy zaczęły się moje
problemy: bóle gardła bez powodu, bóle głowy, kręgosłupa, zmęczenie, senność,
bóle brzucha i stan podgorączkowy, i ciągle cos łapałam nowego. Myślę że wtedy
miałam wyższe miano. Ciągnęło się to do ok marca tego roku, kiedy stan mi się
zaczął poprawiać, troche już różnych specyfików do tego czasu zjadłam: jadłam
cytryny, miód, czosnek, rutinoskorbin, witaminy takie kompleksowe, cały czas
biorę magnez z witaminą B6, Folik, a od czasu do czasu Bioaron (to taki
specyfik z jerzyny chyba). Piłam też dość długo zioła, ale nie wiem dokładnie
jakie bo to była taka skomlikowana mieszanka przepisana przez pewną zakonnicę.
Myślę że po tych ziołam które piłam od początku tego roku, poczułam najbardziej
poprawę. Teraz czuję sie już trochę lepiej: gardło mnie nie boli, brzuch już
rzadko, pozostały głowa, temperatura, i osłabienie choć trochę mniejsze.
Zapomniałam dodać o strasznej drażliwości i nerwach które cały czas mam -
wszystko mnie drażni i nie umiem nad tym zapanować (nawet "chodzacy" cicho
telewizor). Jutro idę zrobic sobie badanie i zobaczę co mi wyjdzie, bo w sumie
nie jestem pewna czy te moje objawy ( te które pozostały do tej pory) są
związane własnie z tym wirusem, czy też mam jeszcze cos innego. Bo jeśli wynkii
wyjdą mi dodatnie, nawet jeśli niskie - ale ponad normę- to będzie to świadczyć
że infekcja się nadal tli i będzie bardzo duże prawdopodopbięnstwo że moje
dolegliwości są z nią zwiazane. Bo aby mówić o tym że cytomegalię mam juz za
sobą i mogę zajśc w ciążę to wynik musi wyjść w normie? Jesli będzie nadal choć
troche wyższy od normy, to znaczy że dalej choruję? Czy tak? A czy orientujesz
sie czy jesli wynki będą w normie, to przed zajściem w ciąże powinnam odczekać
jakiś czas?

  ob w normie,czy może byc inny stan zapalny?
Masz może jeszcze, jakieś inne objawy np.: bóle brzucha w jakimś
konkretnym miejscu, bóle w kręgosłupie, a lbo w gólnie bolą cię może
plecy.
Robiłaś może USG jamy brzusznej, robiłaś badania krwi i sprawdzałaś
pozim amylazy , ALat, ASPAT, Birubina, albo spradzany poziom
glukozy, albo robioną gastoskopie. Poziom amylazy jest podwyższony
np. przy ostrym zapaleniu trzustki , wtedy jak się nie mylę chybha
też mogą być biegunki, bóle brzucha , kręgosłupa, mogą być być
wymioty, , bóle brzucha mogą być już też przy chorobie żołądka chyba
też dwunastnicy jelit, od wątroby. przy tylko podwyszonym alacie ,
aspacie mogą boleć jelita , żołądek i nawet plecy, też to wiem z
własnego doświadczenia, przy , przy problemach żołądkowyuch wrzodach
nadkwasocie, są bóle brzuch, może byćzgaga, swarza się też tulewanie
tak jak u mnie w przypadku problemów żołądkowych się zdarzyło. Przy
przewlekłym zapaleniu z tego co wiem nienie musi być nawet
podwyższone ani OB ani poziom amylazy wiem ponieważ choruje na
przewlekłe zapalenie trzuski spowodowane skłonnościami do kamicy,
których przyczyną może być żadka choroba, albo trzustka dwudzielna,
z tego powodu już się trochę należałam w szpitalu i z powodu ostrego
zapaenia trzustki też też już lerzałam w szpitalu. Biegunki nawet
mogą być nawet przy zespole jelita drażliwego wtedy mogą być
zaparcia, i bóle przucha. Możesz jeść np.: jogurty, a albo pić
jakieś zioła jak np.: koper włoski , albo np.: probiotyki , czasem
pomagają probiotyki przy biegunkach mnie kiedyś pomagały
probiotyki przy biegunkach i troszke, ale nie dokońca probiotyki ,
albo na jakiś czas czasami koper włoski, czasami też siemie lniane
ale raczej w prost odwrotnym przypadku niż bieguka, ale przydku
jeliata drażliwego nie powinno zaszkodzić jak w moim przypadku
pomimo chyba nakwasoty mnie przy bardzo wrażliwych lelitach
trochę pomagają probiotyki , ale myślę , że należałoby być też
wykluczyć, albo lepiej, żeby nie krwawienie z przewodu pokarmowego,
bo gdyby to się potwierdziło mogło by to oznaczac nowotwór jelita
grubego i wtedy mogłoby być do zrobienia inne paskudne badanie .
Byłaś może u gastrologa, albo gastroenterologa może , któryś z
lekarzy tej specjalizacji byłby w stanie Tobie pomóc.
Mnie np.: szkodzi stres i na żołądek i na jelita, ale już o tyle
może inna sytuacja, że musiałam miec usunięty pęcherzyk żółciowy z
powodu kamicy.
Ja także schudłam w tym roku od pierwszego pobytu w szpitalu do
narazie ostatniego pobytu w szpitalu czyli od od 14 kwietnia do 22
czerca 3, 5 kg i za każdym razem w szpitalu coraz mnie ważyłam.
Pozdrawiam.

  Co na przeziębienie w ciązy????

GORĄCZKA
Paracetamol
KATAR
Euphorbium,Nasivin
KASZEL
Hedelix
BÓL GARDŁA
Septolete,Tetesept,Neoangin,Sebidin
PRZEZIĘBIENIE
Rutinoscorbin,Witamina
C,Pyrosal,Echinacea,Aliofil,Biogarlic,Scorbolamid
JAK SIE LECZYC
BOL GLOWY - siegnij po srodki przeciwbolowe na bazie paracetamolu.
Moga byc stosowane przez caly okres ciazy i karmienia. Bezpieczna
dawka to 4g na dobe, czyli okolo 8 tabletek. Zapomnij jednak o
Ibuprofenie i aspirynie.
PRZEZIEBIENIE - Zrezygnuj z aspiryny - jest szkodliwa dla plodu.
Zamiast tego rozgrzej sie naparem z lipy lub herbata z sokiem
malinowym. Lukaj wit.C, nie jest grozna dla dziecka. Jesli masz
goraczke, zazyj paracetamol i zglos sie do lekarza. Przyczyna
goraczki moze byc infekcja, ktora trzeba jak najszybciej wyleczyc.
Jezeli boli cie gardlo, siegnij po tradycyjne pastylki do ssania,
mozesz je przyjmowac, gdyz dzialaja miejscowo.
WYMIOTY, NUDNOSCI - jedz malo, ale czesto, nie pij w czasie posilku.
Unikaj tez ostrych i ciezkostrawnych potraw. Siegnij po ziolowe lub
homeopatyczne leki przeciwwymiotne (Avioplant, Cocculine).
INFEKCJE UKLADU MOCZOWEGO - wymagaja konsultacji z lekarzem,
doraznie jednak mozna przyjmowac Furaginum oraz witamine C.
BOL ZEBA - Zazyj srodek przeciwbolowy z paracetamolem, a potem
szybko udaj sie do dentysty. Ewentualne infekcje moga przedostac sie
do calego organizmu, a wiec tez do plodu. Mozesz poprosic o
znieczulenie, ale zaznacz, ze jestes w ciazy, aby podano ci zastrzyk
bez adrenaliny.
BOL BRZUCHA - na niestrawnosc i problemy z zoladkiem wes srodki
ziolowe, np. Raphacholin lub leki zobojetniajace kwasy (Ranigast,
Reni). Na zaparcia pomoze ci dzialajaco miejscowo czopek
glicerynowy, a na rozwolnienie wegiel. Na zgage najlepsze sa leki
zobojetniajace, albo ziola - np. napar z rumianku. Jesli odczuwasz
skurcze, bole lub kluciie w dole brzucha, idz do ginekologa. to moze
zwiastowac przedwczesny porod.
INFEKCJE DROG RODNYCH - Takie dolegliwosci moga spowodowac
przedwczesne odplyniecie wod plodowych i przedterminowy porod.
Dlatego wszystkie objawy powinnas zglosic swojemu ginekologowi. Byc
moze konieczne bedzie podanie antybiotyku albo przynajmniej
clotrimazolu. Raczej nie stosuj irygacji.

  Lamblie !!!Co dalej??? Kto dał radę? Gdzie leczyć?
Mój syn mial straszliwe bóle brzucha, napadowe, po jedzeniu. wylądowaliśmy nawet
w szpitalu gdzie stwierdzono, ze dziecko rosnie, i wszystko dobrze.
W desperacji, na samym końcu trafilismy do Vega Medica, gdzie wykryto owsiki i
lamblie. Dostaliśmy miesięczne leczenie (pyranthelum i coś tam jeszcze - to na
owsiki) - a na lamblie - oczywiscie furazolidon.
Ja na lamblie (bo też je miałam i pewnie dalej mam) - dostalam metronidazol i
bardzo ciężko znioslam leczenie nim. Mój Mąż też. Absolutnie nie polecam dla
dzieci!!!
Po przeleczeniu bole brzuszka minęły jak ręką odjął, a martwe owsiki wyłaziły w
kale. Brzydki zapach z ust rownież zniknął.

Niestety powrót do przedszkola to powrót lamblii i od czasu do czasu owsików.
Leczę syna raz na 4 miesiące (w Vedze oczywiście) - z tym, ze teraz odchodzimy
od chemii i przeskakujemy na ziola i nalewke (przynajmniej w przypadku lamblii).
Co do tych nalewek na spirytusie. pediatra kazała zalecaną dawke wylewać na
ciepłą wodę, aby alkohol odparował!

Polecam zdecydowanie Vegę, bo dzięki zastosowaniu porad lekarzy stamtąd + po
leczeniu + wyeliminowaniu z diety dziecka źle tolerowanych przez organizm
dziecka pokarmów - większość problemów zmniejszyla się znacząco np.częste bóle
brzucha i nóżek.

Aha - nauczyłam syna pić len (rano - na czczo przed pójściem do przedszkola), kt
super działa na przewód pokarmowy, tym bardziej, że czesto mamy te nawroty,
niestety, a co za tym idzie i leczenie...

Życzę szybkiego wyleczenia.

PS. U nas badania standardowe kalu nic nie wykrywaly. Mialaś dużo szczęścia, ze
to u was wyszło, bo szalenie rzadko testy elisa czy bad mikroskopowe, wykrywa
lamblie.

  Prośba do luty71.
Tak jak Ci napisałam w okresie od 30 czerwca 2006 do marca 2007 Wojtek dotał
Zentel kilkanaście razy. Najpierw były to zamierzone powtórki, zgodnie z radami
sigvaris i innych mam, że bez powtórek gada się nie pozbędziesz (lek działa
tylko na osobniki dorosłe w jelitach). Później jakiś czas spokoju i nawrót
objawów (między innymi:wysypki na całym ciele, świąd na granicy obłędu i
slinotok)- podawaliśmy Zentel i jak ręką odjął za każdym razem. Podam Ci
dokładne daty podawania leku, żebyś wiedziała z jaką częstotliwością były
powtórki: 30.06.06, 7.07, 14.07, 28.07, 04.08, 14.09, 19.09(Pyrantelum), 13.10
(pyrantelum), 11.11, 02.12, 16.03.07, 31.03.07.
Dodam, że właściwie żaden z lekarzy nie chciał nam wierzyć, że tak koszmarne
uczulenie synka ma związek z glistą (jedynie lekarka w szpitalu, gdzie
trafiliśmy z mega wysypką po podaniu białego sera, powiedziała, żebyśmy jeszcze
w ciemno podali dwukrotnie Zentel, bo istnieje duże prawdopodobieństwo nawrotu
glistnicy).
Co do wrotycza to nie wiem co Ci radzić, bo tego nie stosowałam - może popytaj
i poczytaj jeszcze na ten temat , poszukaj w necie. Mysmy stosowali balsam i
jak przejrzysz długi wątek na temat tego specyfiku, to zobaczysz, że w wielu
przypadkach balsam pomógł. Są jeszcze zioła ojca Grzegorza Sroki.

Nie wiem jak duże jest prawdopodobieństwo błędu w laboratorium - piszesz, że
synek nie ma żadnych objawów? Podaję Ci jakie objawy moga wystapić przy
glistnicy (wyszukane w necie):
-nudności
-ślinotok,
-zwiększony apetyt lub jego brak,
-świąd odbytu, narządów płciowych i końca nosa,
-pokrzywka,liszje,
-bóle napadowe brzucha,
-wzdęcia, zaparcia czasem na przemian z rozwolnieniem,
- źrenice rozszerzone,
-nerwowość, bezsenność, nocne dreszcze,
-opuchnięcie powiek,
-uporczywy kaszel ze spieniona śliną,
-duszenie w nocy,
-czerwone, zaognione dłonie

PS Możesz jeszcze zbadać krew małego na obecność antygenu glisty, wtedy
będziesz miała pewność, że glista była.

  Podaje Wam zioła na lamblie.
Podaje Wam zioła na lamblie.
Witam.Jak może niektore z was wiedzą lecze dziecko u lekarz pediatry-
zielarki.Skutecznie wyleczyla nas z gronkowca(juz ponad rok jest spokoj) a
teraz bylismy w związku z robalami.Nie mam pojecia co corcia zalapala ale na
podstawie objawów(regularne, co 7 dni bole brzucha i atak ostrej biegunki,
wzdęcia,klopty ze snem, ataki zlosci, wybudzanie sie w nocy po 5-6 razy,
bladosc skory)stwierdzilam ze ma jakies robactwo.Zrobilam kwasochlonne i
wyszly podwyzszone.Pojechalam wiec z cora do naszej lekarki.Wczesniej
zaczelam juz podawac Balsam Kapucysnki.Podawalam dwa razy dziennie po 10
kropli.
Lekarka postawila na lamblie.Ale powiedziala,ze wraz z nimi zazwyczaj tez sa
inne jakies paskudy(to sie zagdza z twierdzeniem Sigvaris).Oto zestaw ziół:
kocanka
macierzanka
lawenda
szałwia
tymianek
po 50 gr.wymieszac w pudle i dawac przez 45 dni.Zaparzamy jedną łyżke
szkalnką wody(30 minut zaparzać)i do picia najlepiej na czczo.Po 45 dniach
zrobic przerwe 30 dni i powtorzyc kuracje.ROWNOCZESNIE!!! dawac cos na
wzmocnienie z ryby(czyli olejek z lososia, z rekina, lub nawet zwykly tran)To
bardzo wazne bo podobno robactwo nie znosi zapachu ryb.
Pochwalila podawanie Balasmu-powiedziala,ze jest to jeden z najmocniejszych
zestwow ziol, podkreslonych jeszcze alkocholem.Powiedziala,ze przymocnej
robaczycy najpierw 21 dni Balsam a potem dopiero te ziola zacząć.
Przekazuje Wam bo ja mam zaufanie do tej lekarki.Fakt,ze wyleczyla corcie z
gronkowca a siostrzenice z gronkowca a ostatnio z chroniocznego wysiękowego
zapalenia ucha sprawia,ze ufam jej bardzo.
Jesli leczenie wam sie nie powiodlo albo nie chcecie chemii-mozecie
wyprobowac.
Acha!cora jez 4 tydzien nie ma bolow brzucha.Skonczyly sie biegunki.Dostala
slicznej cery, zniknela bladosc skory.I spi spokojnie.I co najwazniejsze-
zaczela pochlaniac dzikie ilosci jedzenia!!!tyje jak pączuszek

  diagnozowanie Lamblii - po wizycie u lekarza -
U mojej corki wyszla lamblia w badaniu kalu (+), wiec byla naprawde (byly tez
nawracajace bole brzucha). Rownoczesnie wyszla candida.
Dr M. wtedy powiedziala, ze wdlg. niej Candida oslabila na tyle organizm, ze
mogla sie zalegnac Lamblia. Zaczela od odrobaczania z powtorka po 14 dniach, a
potem po kolejnych 14 dniach ziola na Lamblie. Jednoczesnie przeszlismy na diete
przeciwgrzybicza (pisze my, bo u nas wszystkich Candida wyszla z jednym +, i
byly rozne drobne objawy) plus leki Sanum. Poniewaz moje dzieci chodza do
przedszkola, to na temat tej diety troche rozmawialismy, zalecila do przedszkola
wykluczyc wszystkie cukry proste plus mleko i pochodne. A w domu diete jak juz
tu pisalam. Gdy po ok. 2 miesiacach znowu bylismy u naszej lekarki, to kolejny
raz nas odrobaczala - bo jeszcze jej sie cos nie podobalo. Potem bralismy
Vernicadis, to jest lek ziolowy na owsiki, gliste i lamblie. Teraz,
zapobiegawczo bierzemy Balsam kapucynski (moje dzieci nadal chodza do
prezdszkola, a tam dzieci obawiam sie maja robaki i byc moze lamblie na okraglo).
Po co to pisze ? Moze rzeczywiscie ma sens przede wszystkim walczyc z Candida.
Osobiscie bym jednak rowniez wykluczyla te wszystkie biale maki, drozdzy itd.
One nawet bez Candidy nie sa zbyt zdrowe. I jak to jest ze slodkimi owocami ? To
tez sa cukry proste. Jakie leki dostaliscie na Candide ?
Tak jak dziunia radzi za jakis czas bym powtorzyla badanie na lamblie. Przyjrzyj
sie dziecku, co sie podczas leczenia zmienia. U nas to corka wyraznie sie
zaokralila i nie miala brzydkiego zapachu z ust. Ale gorzej bylo z bolami
brzucha, one wystepowaly jeszcze przez dluzszy czas. No i nadal krostki na pupie.

Moze rzeczywiscie trafilas na kompetentna osobe. My sprawe lamblii omowilismy z
3 lekarzy. Pediatra zalamala rece i kazala zrobic test Elisa, aby potwierdzic -
ale przeciez mielismy pozytywny wynik z badania kalu z trzech probek - co tu
jeszcze udowodnic ? Drugi pediatra kazal powtorzyc test za miesiac, tez nie bral
pod uwage, ze badanie kalu, to badanie kalu. U trzeciej sie leczymy.

K.

  problemy z kupką - proszę o pomoc!
ja męczyłam sie dwa i pól roku!!
był to koszmar , ponieważ zatwardzenia i uraz psychiczny doprowadził mojego
synka do jednostki chorobowej zwanej nawykowymi zaparciami z uchyłkowością
jelitową i encoprisis czyli nietrzymaniem kału. Było to bardzo powazne i nie
pomagało nic, żadne lekarstwa żadna dieta, nic koszmar... bez przerwy brudna
śmierdząca bielizna, odparzona pupa aż do krwi , która nie chciała sie goić
straszne bóle brzucha cos okropnego .Co myśmy nie robili i gdzie nie byliśmy,
już mieliśmy iść do szpitala choć decyzję tą przekładała z tygodnia na tydzień
bo wiedziałam z relacji rodziców ile cierpienia musi tam znieść takie dziecko.
Gdy miał 3,5 roczku urodziłam córeczke , na wizyte przyjechał pani doktor
polecana przez moją siostrę bardzo ponoć dobra i wogóle i wsponmiałam jej o tym
i powiedziałm że ja juz nie mam siły że nie pójde teraz do szpitala , i ona
powiedział że to częsta przypadłość małych dzieci związana z takimi pokarmami
jakie teraz mamy i przepisała mi zioła podaje wam nazwe :NASIONA BABKI PłESZNIKA
semen psyllii Braci Bonifratów ,dużo soku ze śliwek, tłusta dieta i mówienie do
dziecka, tak jak ktos wcześniej napisał ,że wszyscy robią kupke bo oprócz tego
że podaje sie dziecku leki trzeba przełamac psychike dziecka .Po stosowaniu ziól
diety , po trzech miesiącach moje dziecko siadło na kibelek i za pomocą lewatywy
z rumianku olejku parafinowego , który można wstrzyknąć do pupy zrobiło dużą
bardzo dużą kupe i pomału pomału wszystko ustapiło jelito wróciło do normy i
narazie choć zdażaja się zaparcia jest ok!
Więc drogie mamy pilnujecie tego u swoich dzieci , podajcie im te zioła jeśli
mają taki nawyk twardych kupek , bo nie życze nikomu żeby ,któraś z was przeszła
co ja i moje biedne dziecko. pozdrawiam was mocno.

  do pani psycholog
wampka napisała:

> u mnie to było tak: objadałam się właściwie ciągle do 24 roku życia i
> myślałam, że to związane z psychiką.../ciach/
> Co prawda słodyczy jadłam mało, ale warzyw też mało a dużo mięsa. A mleka i
jego przetworów w ogóle nie ruszałam.
> Doszłam wtedy do wniosku, że odżywiam się niezdrowo i trzeba to zmienić.
> Zaczęłam więc pić mleko, jeść sery… mimo że nie miałam na takie jedzenie
> ochoty.
> Wtedy zaczęłam odczuwać bóle brzucha, mdłości i straszny apetyt. Jak się
> porządnie najadłam, to brzuch przestawał mnie boleć (no chyba że
przesadziłam,
> to bolał mnie z przejedzenia). Nawet jeśli jakoś udało mi się ten apetyt
> powstrzymać, to i tak całe ciało mi puchło a waga skakała w górę o 2-3 kg.
> Prawdopodobnie mój organizm gromadził z jakiś powodów wodę, bo po kilku
dniach
> gdy brzuch przestawał mnie boleć to moja waga w ciągu jednego dnia wracała do
> normy. No chyba że się przejadłam przez te kilka dni, ale wtedy też trochę
> spadała.
> Po kilku takich sytuacjach zorientowałam się, że gdy stosuję się do rady
> zawartej w książce – wszystko jest w porządku, a przestaje być w porządku
> gdy
> zaczynam pić mleko (na zasadzie – nie lubię ale pić trzeba bo jest zdrow
> e).
> Przestałam więc pić mleko, dałąm sobie spokój z jogurtami, serami i serkami i
> przez jakiś czas było dobrze, a nawet bardzo dobrze. Schudłam jeszcze parę
> kilo i czuła się fantastycznie.
> Po kilku miesiącach jednak znów doszłam do wniosku, że odżywiam się niezdrowo
> i postanowiłam urozmaicić dietę: mleko sojowe, miód, czasem zioła zamiast
> herbaty, banany… No i znów zaczęłam się źle czuć. Znów miałam bóle brzuch
> a,
> mdłości, nadmierny apetyt, oczywiście przytyłam.
> Wtedy jednak już wiedziałam że to nie wina mojej psychiki i zaczęłam
> poszukiwać informacji na temat mojego problemu. Zaskoczyło mnie to, że jest
> ich tak mało i że ponoć nawet lekarze w Wielkiej Brytanii i USA nie potrafią
> poprawnie zdiagnozować nietolerancji pokarmowej.
> Przez ostatnie półtora roku próbowałam ustalić przy pomocy diety
eliminacyjnej
> opisanej w podanym przeze mnie serwisie co konkretnie, oprócz mleka powoduje
> te niekorzystne objawy. Nie było to łatwe co prawda, ale o wiele łatwiejsze
> niż zmaganie się z myślami, typu: coś jest ze mną nie tak, nie panuję nad
sobą.
>
> Napadów obżarstwa nie mam od kiedy unikam tego, co powoduje u mnie te napady.
> Ale nawet gdy jeszcze kilka miesięcy temu je miałam i wiedziałam, że to
> chwilowe i że „to nie moja wina” to łatwiej było sobie z nimi porad
> zić.
>
> Najgorzej to jednak czułam się po spożyciu kilku napoi z aspartamem lub
warzyw
> typu „nowalijki” (są uprawiane na nawozach azotowych, których też n
> ie
> toleruję) – nie dosyć że miałam straszny apetyt to jeszcze dostawałam cze
> goś w
> rodzaju depresji, wydawało mi się że wszystko jest beznadziejne i w ogóle nie
> miałam ochoty wstawać z łóżka, bo myślałam że nie ma po co… A po kilku dn
> iach
> mi przechodziło.
>
> Nie wiem, co może być przyczyną Twoich problemów. Być może w tym
przekarmianiu
> było coś, czego Twój organizm nie tolerował (tak było u mnie). To powodowało
u
> Ciebie nadmierny apetyt i tak po prostu zostało do tej pory. Może spróbuj się
> zastosować do rady z pytaniem „czy naprawdę mam na to ochotę” przed
> każdym
> kęsem. U mnie by to wystarczyło, gdybym nie wpadła na pomysł że trzeba się
> zdrowo odżywiać. No ale teraz przynajmniej wiem, co mi jest :)
>
> Życzę szybkiego rozwiązania problemu i powodzenia w życiu osobistym.
> Trzymaj się :)

Mysle, ze to wyjasnia sprawe.
Nigdy nie cierpialas na kompulsywne objadanie sie.
Twoje ojadanie sie spowodowane bylo innymi, niz emocjonalne, czynnikami.
Problem w tym, ze te inne czynniki to 1 na 10 powodow wystepujacych przypadkow
objadania sie, przy czym 9 to objadanie sie kompulsywne, czyli to, ktore u
podloza ma problemy emocjonalne.
Zaburzenia pokarmowe maja bardzo zroznicowne oblicze, choc czesto nam sie
wydaje, ze skoro my czegos doswiadczamy to doswiadczaja wszyscy.

Pozdrawiam,
Elzbieta Kolakowska

  Mój sposób na endo - przeciwutleniacze
Dziewczyny, jak będziecie się leczyć kapustą i brokułami, to koncerny
farmaceutyczne zbankrutują.

A tak w ogóle to popieram!!!
Od dzieciństwa (11 lat) się męczę, lekarze nie wykryli niczego podejrzanego,
kazali łykać ibuprofen przed miesiączką. Pomagały mi na bóle brzucha środki
antykoncepcyjne, ale źle je znosiłam z in. powodów. Jakiś czas po urodzeniu
dziecka odkryto u mnie torbiel endometrialną, przeszłam laparoskopię. (Miał być
drobny zabieg, ale okazało się, że to nic przyjemnego.) Następnie dostałam
zastrzyk hormonalny, żeby sobie jajniki odpoczęły. Raz wstrzyknęli, ale to
cholerstwo jest w organiźmie kilka miesięcy, znosiłam to okropnie - nie mogę
brać hormonów. A po jakimś czasie wszystkie dolegliwości związane z endometriozą
wróciły.

Trzy miesiące temu nastąpiło jakieś załamanie, w kółko bóle, kłucie jajników, po
6-8 ibuprofenów dziennie, uzupełnianych paracetamolem, żeby nie przedawkować.
Ale myślę, że po tylu latach dolegliwości wyszłam wreszcie na prostą. Ok.
miesiąc temu wzięłam się za siebie. Oczyściłam organizm za pomocą 14-dniowej
głodówki, jestem na diecie wegetariańskiej, wykluczyłam z diety również mleko i
nabiał (to ważne!), zażywam (niekoniecznie wszystko naraz) zioła (krajowe sypane
zaparzane) i niekoniecznie krajowe (w postaci kapsułek i tabletek). Z każdym
dniem czuję się coraz lepiej. Nawet przeżyłam ostatnią miesiączkę bez tabletek
p/bólowych!!! (Choć miałam skurcze, ale dało się wytrzymać.)

Każde jedno warzywko jest dla chorej na endometriozę lekarstwem.
Oprócz tego polecam, choć nie wszystko zdążyłam wypróbować:
Castagnus (bardzo pomaga),
Dong Quai (dopiero zaczęłam zażywać, arcydzięgiel chiński, podobno remedium na
wszystkie babskie dolegliwości),
Special two (dopiero zaczęłam zażywać, wszystko co najzdrowsze w wielgaśnych
zielonych tabletkach),
Pau d'Arco (czeka, jak wyłykam Dong Quai)
Lecytyna,
olej z ogórecznika,
mieszanka ziołowa o składzie (wszystko w jednakowych proporcjach wagowych):
liść maliny, owoc maliny, korzeń mniszka, ziele rdestu ostrogorzkiego, ziele
tasznika, liść pokrzywy, korzeń łopianu, liść melisy, kwiat jasnoty, kwiat
nagietka, kora kaliny, ziele skrzypu.

Ważne: rezygnacja z produktów pochodzenie zwierzęcego, w tym mleka (!) i
nabiału, rezygnacja z używek (alkohol, czarna herbata, kawa).

Jak przy wszystkich dolegliwościach - pomocny jest też ruch.

Mogę służyć za dowód, że metody naturalne są skuteczne. Od lat się tak dobrze
nie czułam, a zaczęłam się leczyć (sama!) miesiąc temu. Ale leczę się
kompleksowo - oczyściłam organizm, ściśle trzymam się diety (czerpię z niej
wielką przyjemność, w internecie są tysiące cudownych przepisów), no i
oczywiście te ziółka. Zamierzam tak już do starości :-)

Do lekarza się wybieram, z ciekawości, chciałabym zobaczyć, czy mi znowu coś
siedzi na jajnikach i jak duże. Ale nie sądzę, że dam się namówić na jakieś
hormony czy laparoskopie. Przy moim obecnym samopoczuciu jestem przekonana, że
mój organizm sobie poradzi z chorobą. W końcu endometrioza powstaje, gdy
organizm jest osłabiony i ma słaby system immunologiczny, który sobie zazwyczaj
sami osłabiamy złym trybem życia i złą dietą.

A lekarze jaki mają interes, żeby skutecznie leczyć? Po hormonach choroba wraca,
więc pacjentka wróci - i lekarz ma pracę, a koncerny farmaceutyczne mają zyski.

  samoleczenie i medycyna naturalna w Fibiomialgii
Sorkiy że sie nie odzywałam ale mielismy pozrywane przez wiatr linie elektr. i
telef.ale jest juz ok,
jagoda wiesz co mówisz!
nie szkodzi że nie masz skrawka ziemi ale są sklepy i chwała Bogu coraz więcej
można tam dostać naprawdę dobre nie tylko zioła ale preparaty wzmacniajace nasze
leczenie. Ja nie mam na myśli że tylko naturalne leki i jest cud, ale po paru
latach leczenia gdy moja szafka przy łóżku wyglądała " imponujaco - jak magazyn
apteczny", to zaczełam a ja ważyłam o 25 kg za dużo to caczęłam kombinować co z
tym zrobić , Poza tym miałam parę zatruć lekami i lądowałam na oddziale w
szpitalu i lekarze sami mnie prowokowali do szukania zamienników w naturze,
zresztą to była długa droga zanim osiagnęłam to co teraz mam, Wiem że mam Fibrio
i pare dodatkowych "niezłych " schorzeń ale uwierzcie że tam gdzie mogłam
zastąpić tabletki ziołami lub jedzeniem takich składników jakie właśnie w tym
leku znajdowałam i juz bez " wypełniaczy", zgęszczaczy" i tym podobnych
chemicznych dodatków. poza tym lekarze zmusili mnie do myślenia i pozbywania się
z organizmu toksyn by pomóc leczeniu,
Spróbuję tu na forum po kolei opowiadać jakie leki mi sie udało zastąpić i jak
po 4 latach jelita nadwrażliwego , już nie mam objawów bólowych i innych przy
tym schorzeniu jak pilnuje swojej diety i wiem co jem , Pewnie że sterydów np,
nie da się zastąpić w moim przypadku , ale one juz wystarczająco trują moje
nerki by nie szukać ratunku po tylu latach ich brania,ale inne " specyfiki gdt
maja odpowiednik w roślinach to czemu nie?
dieta , konsekwentne ćwiczenia umysłu ,by nie myśleć o bólach , i z tym
związanym lękiem i smutkiem. Mam dość przygnębienia i z tym walczę !.
To nie organizm , ból i mózg mną rządzi , ale ja sobą mogę rządzić i "
nastawiać się " pozytywnie.A gdy jeszcze dołączyłam / nawet na siłę wstawanie z
łóżka/ mimo depresji i gdy opuścił mnie ten ból przykuwający do łóżka -zaczęłam
powolutku myśleć że to działa. Świat roślinny i natura jest w zasięgu naszych
rąk i można z niego korzystać zamiast chemii.
Pierwszy raz to zrobiłam gdy mi przepisano Propolis w tabletkach 3 lata temu, i
gdy zjadłam całe opakowanie to poszłam nie do apteki tylko do pszczelarza i od
tamtej pory biorę 20 kropli 2 razy dziennie- naprawdę wzmacnia odporność!
z reszta już tu na naszym forum czytałam że niektórzy juz używają takich
produktów i diety , albo pytają czy to działa - działa!.
jagoda napisz mi coś więcej o przebiegu twojego przypadku i jakie leki bierzesz
może będę mogła ci jeszcze cos poradzić więcej , Ale tak trzymaj!
- 1 przykład : magnez w tabletkach zastapiłam czarną gorzką czekolada i tylko
na dobranoc 5 kostek/ i nie tuczy!!!/a jak uspakaja i przyjemność!!!
- 2 przykład : potas zamiast tabletek / aspargin/ to jem rano przy braniu
tabletek do małej czarnej kawy 1 ciepły banan i na wieczór po kolacji 1 ciepły
banan i zaparzone w mikrofali na 2 min, jabłko,/ lub inne surowe owoce takie
jak, brzoskwinie , gruszki nektariny/, Gdy miałam ciągle bóle brzucha i wzdęcia
podczas objawów jelita nadw. to mi lekarze poradzili bym nie jadła surowych
owoców tylko zaparzane, i od tamtej pory działa,/ np,surowe jabłko powoduje
wzdęcia /
Zreszta rodzina też polubiła te moje kulinarne różne odmiany i " wynalazki " i
sa zdrowi.
jeszcze pogadamy na ten temat duzo więcej ale na dziś to na razie tyle

pozdrawiam

  Mój bolący brzuch
Mój bolący brzuch
Witajcie
Mam dolegliwości żołądkowo-jelitowe( od ok. 2 miesięcy) poruszałem już temat
na forum ,ale teraz mam dodatkowe badanie i chciałbym znać wasze opinie.
Więc zaczęło się to tak:
Z dolegliwościami żołądkowymi zgłosiłem się do lekarza pierwszego kontaktu
(ból brzucha wymioty)
Co prawda od zawsze miałem wrażliwy żołądek i co jakiś czas kłopoty z nim, a
badanie Gastroskopowe miałem 4 lata temu (wykryto przepuklinę rozworu
przełykowego III stopnia), więc lekarz zalecił mi zrobienie Gastroskopii
ponownie
Po wykonaniu gastroskopii (u jednego z najlepszych chirurgów w naszym
mieście, więc nie sądzę żeby on się mylił)
Nie stwierdzono żadnych nieprawidłowości lekarz twierdzi, że nie mam żadnej
przepukliny i mam zdrowy żołądek wykrył tylko helikobacter pylori w treści
żołądkowej, po badaniu krwi na obecność helikobacter pylori wynik był dodatni
120.
Więc lekarz zalecił leczenie helikobacter (antybiotyki, + polprazol) w
trakcie trwania tej kuracji po Ok 3 dniach od rozpoczęcia kuracji czułem się
SUPER po prostu żadnych dolegliwości przez następne Ok 5 dni po tym czasie
dolegliwości wróciły doszedł do tego ból jelit , miałem robione USG, które
nic nie wykazało, badania krwi i moczu też są OK, badanie kału na obecność
lambliozy Ujemne, badanie na pasożyty w kale też nic nie wykryło , więc
polecono mi zrobić kolonoskopię
Oczywiście wykonałem to badanie na odcinku 110cm (dalej nie wytrzymałem
bólu) „nie miałem znieczulenia” nie stwierdzono żadnych nieprawidłowości .
Wykonałem również ponownie USG które wykazało że mam nieznacznie powiększoną
śledzionę (podobno to jakiś stan zapalny)
Więc zacząłem się leczyć sam piłem zioła o nazwie ISPAGUL i ból jelit
ustąpił od ok. tygodnia czuję się lepiej ale do dobrego samopoczucia jeszcze
daleko, boli mnie żołądek czuję ogólny dyskomfort w brzuchu (ból w dołku
podsercowym) niby nie jest tak źle jak np. 2 tygodnie temu , ale nie na tyle
żeby normalnie funkcjonować .
Nie wiem jakie brać leki i jaką dietę stosować co o tym sądzicie ?
Czy powinienem zrobić jeszcze jakieś badania?
Lekarz mówi że to samo minie ale kiedy ?
Proszę o waszą opinię bo już nie wiem kogo słuchać podobno jest jesień i tak
reagują „żołądkowcy” ale ja mam zdrowy żołądek więc sam już nie mam pomysłów
Nie wiem czy to ma coś wspólnego ze sprawą ale mam też częste bóle kręgosłupa
lędzwiowego spowodowane podobno jego skrzywieniem ale czy od tego może boleć
brzuch ?
Teraz od ok. 3 dni piję „Colon C” ale nie zauważyłem poprawy biorę tez rano
controloc 20 ale nie wiele to pomaga
Pozdrawiam wszystkich cierpiących
Artur

  balsam kapucyński - obserwacje własne
Proszę, rozwiejcie watpliwości...
Witam, jestem mamą 22 miesięcznego łobuziaka (nie chodzi do żłobka).
Synek niegdy nie miał robionych badań morfologicznych, itp., gdyż
lekarz rodzinny twierdzi, że wszystko jest w normie. Jednak w
mijającym tygodniu okazało się, że synek mojej siostry (5 lat) ma
lamblie (chodzi do przedszkola). Siostra była z nim u lekarza i ten
przepisał Metronidazol. Jednak po analizie dotychczasowych wpisów na
forum, chciałybyśmy przeprowadzić leczenie balsamem kapucyńskim
(zwłaszcza, że siostrzeniec często choruje i wciąż dostaje
antybiotyki. Wypisałyśmy sobie plan działania, jednak byśmy prosiły,
żeby któraś z Was go przeczytała i dodała uwagi, czy wszystko jest
dobrze )
1. Vernicadis - 7 dni
2. potem codziennie rano pół szklanki świeżo wyciśniętego soku z
marchwi i na noc zioła o. Grzegorza - 6 tygodni
3. balsam 3 tygodnie, tydzień przerwy (rano sok z marchwi, wieczorem
sok z kiszonej kapusty) i znów 3 tygodnie balsam

dawkowanie: dorośli 2x50 kropli, mój synek waży 10 kg - 2x10 kropli,
siostrzeniec 2x16 (czy 10 kropli to odowiednia dawka, nie za mała?)

dodatkowe zalecenia: dieta bezcukrowa, bezmleczna, bez wędzonych
ryb, mało mąki pszennej, dużo czosnku i cebuli, kasz, pestek dynii,
warzyw

i jeszcze kilka pytań:
1. czy można dziecku podawać soki owocowe bez cukru (jeśli tak to są
jakieś ograniczenia?)
2. czy my możemy pić gorzką herbatę, kawę (mąż też pyta o alkohol )
3. czy melasę stosowaną w chrupkach orkiszowych należy traktować jak
cukier - chruki kupujemy w sklepie ze zdrową żywnością (w skład
wchodzi ziarno orkiszu, melasa i sezam)
4. czy można podawać owoce
5. czy nawet jednego jogurtu nie można zjeść (oczywiście mówię o
naturalnym bez cukru), a jeśli nie to czy można podawać priobiotyki

I najważniejsze, gdzie można przez internet kupić Vernicadis??!! Na
allegro jest tylko u jednej osoby, ale boimy się czy jest orginalny
skład. W Szczecinie nigdzie nie mają (

A jeśli nie dostaniemy Vernicadis, to jest sens rozpoczęcia kuracji
samym balsamem?

Bardzo prosimy, żeby ktoś nam rozwiał nasze wątpliwości. Chcemy
uniknąć podowania kolejnej chemii u siostrzeńca, a patrząc na mojego
synka (po przeczytaniu waszych obserwacji) mamy z mężem wrażenie, że
Młody nie jest "czysty" (niespokojne noce, chudzina, czasami cały
dzień nic by nie jadł albo wciąż by jadł, "skorupka" na buzi, częste
katary i zatkany nos - na szczęście tylko raz miał zapalenie
oskrzeli, a tak nie chorował). Nasza bratanica ma wciąż bóle brzucha
(chociaż wyniki są w normie, usg - ok, i lekarze twierzą, że
baratowa jest przewrażliwiona). Także ich też byśmy wciagnęli w
leczenie.

Pomóżcie, a my będziemy się dzielili naszymi obserwacjami )

Serdecznie pozrawiamy

  co jeść przy zakwaszeniu organizmu?
Nadkwasota, czyli nadmiar kwasów żołądkowych, zwłaszcza solnego, to
bezpośrednia przyczyna choroby wrzodowej. Gdy kwasu solnego jest za dużo, bez
trudu pokonuje on barierę ochronna - gruba warstwę śluzu pokrywającą ścianki
żołądka. W błonie śluzowej powstają wówczas nadżerki, które zakłócają pracę;
żołądka i dwunastnicy. Chorobie towarzyszą silne bóle brzucha, wzdęcia,
nudności. wymioty, zgaga i zaparcia.

Objawy te pojawiają się okresowo: przy wrzodach żołądka - półgodziny po
posiłku, przy wrzodach dwunastnicy - w nocy i na czczo, a także 2-3 godziny po
posiłku.

Jedz często, 6-7 razy dziennie. Posiłki powinny być lekkostrawne i niezbyt
obfite, by nic przeciążać przewodu pokarmowego. Wszystkie potrawy trzeba dobrze
ugotować i rozdrobnić, a najlepiej przetrzeć. Nie podrażnia wtedy błony
śluzowej żołądka, a składniki pokarmowe będą lepiej przyswojone przez organizm.
Wskazane jest: puree ziemniaczane oraz ziemniaczano-warzywne. galaretki
owocowe, kisiele, budynie, duszone i przecierane owoce (bez skórki), ugotowana
i rozdrobniona cielęcina, zupy przecierane i przetarty twarożek.
Jedz czerstwe bulki pszenne namoczone w mleku. Od czasu do czasu sięgnij po
chude wędliny i delikatne mięso pieczone w folii. Na początku powinny to być
bardzo małe porcje, by sprawdzić, jak organizm zareaguje na mięso.
Nie zapominaj o odpowiedniej ilości płynów. Pij co najmniej 2,5 litra płynów w
ciągu dnia, najlepiej pomiędzy posiłkami. Nic popijaj w czasie posiłku i w
godzinę po jedzeniu, bo może to powodować cofanie treści żołądkowej do przełyku.
Wybieraj cieple napoje. Pij słabą zieloną liściastą herbatę, kawę zbożową z
mlekiem, słabą herbatę z mlekiem, herbatki ziołowe (z rumianku i dziurawca)
oraz owocowe (np. z owoców leśnych). Dobre będą też napoje mleczno-owocowe i
mleczno-warzywne oraz woda niegazowana.
Napojem bardzo zdrowym dla żołądka i dwunastnicy jest wywar z siemienia
lnianego: 2 łyżki siemienia zalej szklanką zimnej wody. Gotuj kilka minut na
małym ogniu, ostudź i przecedź. Pij po pól szklanki 2-3 razy dziennie.
Ja niestety nie moge sie przekonac do siemienia. Dla mnie po prostu okropnie
smakuje i zamiast siemienia pije kisiel.

Gdy ostre dolegliwości ustąpią, stopniowo wprowadzaj do diety nowe produkty
owocowe i warzywne. Zacznij od małych porcji duszonych i surowych owoców oraz
rozcieńczonych soków owocowych. Aż do zakończenia leczenia farmakologicznego
jedz pięć małych posiłków dziennie, najlepiej o stałych porach. Przerwy
pomiędzy nimi nie powinny być dłuższe niż 2-3 godziny. Dania powinny być cieple
(ani zbyt gorące, ani zbyt zimne), bo to chroni błonę śluzową żołądka przed
przekrwieniem.
Zadbaj, by w Twojej diecie nie zabrakło pełnowartościowego białka zwierzęcego.
Wiąże ono nadmiar kwasu solnego. Jedz potrawy z jaj, np. jaj na miękko,
jajecznicę, omlet na parze.
Pij mleko, ale nie więcej niż 2-3 szklanki dziennie. Jeśli nie tolerujesz
mleka, zrezygnuj z niego. Sięgnij po zsiadłe mleko, jogurt i kefir, chudy
twaróg lub twarożek ze słodką śmietanką. Możesz jeść także masło, bo tłuszcz
mleczny jest lekkostrawny.

Do przygotowywania posiłków używaj natomiast olejów roślinnych. Dodawaj je do
gotowych potraw. Możesz jeść także chude wędliny, gotowane i duszone mięso oraz
ryby pieczone w folii.
Jedz jasne, pszenne pieczywo, sucharki, ewentualnie graham. Dobrze tolerowane
są też lane kluski, makaron nitki, kasza kukurydziana, manna, perłowa, ryż i
płatki kukurydziane.

Z przypraw dozwolone są: sól, cukier, sok z cytryny, pieprz ziołowy lub biały
(odrobina!), cynamon, goździki, wanilia, gałka muszkatołowa, ziele angielskie,
bazylia, estragon, zioła prowansalskie, tymianek, koperek, natka pietruszki,
anyżek. Na deser możesz zjeść czerstwe ciasto drożdżowe, biszkopty, przecierane
kompoty, mus z pieczonego jabłka czy lekkie lody mleczne. Od czasu do czasu
możesz też pozwolić sobie na kawałek sernika lub biszkopty.

A poza dietą musisz brać leki zobojętniające kwas żołądkowy, oczywiście
odpowiednio dobrane przez lekarza.

  A jednak - dbanie o siebie warte wiecej niz geny
hej
oj dbanie o siebie jest bardzo wazne
ostatnio odkrylam na wlasnej skorze jak wazne jest dbanie o siebie
od wewnatrz
zawsze odzywialam sie zdrowo - to mi przychodzi bez problemu bo
uwilbiam warzywa i jestem uzalezniona od sportu
ostatnio jednak zmienilam swoja diete dosc radykalnie a to z powodu
jakiegos takiego ogolnego zmeczenia, pogorszenia cery itd.
przeszlam na diete mojej znajomej- dieta ta jest swietnym detoksem
mozna na niej jest warzywa i owoce, ziarna bo maja dobre tluszcze,
orzechy i suszone owoce, miod- i to na tyle ze slodkich rzeczy
na scislym detoksie nie je sie miesa i ryb - ale moja kolezanka z
ktora mieszkam jest na detoksie od wakacji, jadla mieso i ryby i
odniosla zamierzony sukces - tzn jest zdrowsza, odporniejsza, ma
ladna cere i schudla ok. 7 kg
nie mozna jesc krowiego mleka i jego produktow- tylko soja, owcze
lub kozie mleko i przetwory
typowe snaidanie sklada sie z muesli- ale takiego ktore
przygotowujemy same- w tej diecie nie je sie bialego pieczywa,
bialej maki, nie je sie niczego z pszenicy - mozna owies, zyto i
proso
nie jemy wiec chleba - kolka ryzowe moga byc, 100% pelnozytni chleb
wazne jest zeby w diecie bylo duzo roznorodnych warzyw codziennie,
straczkowe, brokuly, kalafior, cukinia, marchew, oprocz tego z
owocow swietne w detoksie sa maliny, jablka, mango - najlepiej
sezonowe owoce i warzywa
dobre oleje- z oliwy, konopny
nie uzywa sie soli , najlepej swieze ziola
zero kawy, slodzonych napoi- pije sie wode i ziolowe herbaty- mieta,
koper wloski, pokrzywa, rumianek,
nie je sie slodyczy i sztucznych rzeczy, przetworzonych
mi sie slodyczy odechcialo bardzo szybko- dziennie zaczynam
sniadanie od platkow zbozowych- proso i owies pomieszane z
orzechami, suszonymi sliwkami, do tego dosypuje mieszanke ziaren,
dodaje troche miodu, czasem daktyli
mozna jesc brazowy ryz tylko, a makaron to albo ryzowy albo z
kukurydzy, sojowy w kazdym razie nie z pszenicy
chyba niczego nie pominelam
zero alkoholu takze
poleca sie stosowac diete przez 28 dni bardzo scisle- po takim
czasie jest sie zdrowszym, ma sie wiecej energii, gubi sie kilogramy
i centymetry- moja kolezanka schudla 7 kg i utrzymuje to mimo tego
ze nie uprawia zadnych sportow, zmniejsza sie cellulit bo organizm
pozbywa sie toksyn, poprawia sie cera
przez pierwszy tydz mozna czuc sie zle- bole glowy, brzucha
ja tego nie mialam
po 28 dniach jak sie chce mozna wlaczyc pelnoziarnisty chleb, mieso
i ryby, beztluszczowy nabial pochodzenia krowiego, jogurty i chude
sery - i pewnie na tym sie poprzestanie bo takie odzywianie bardzo
wciaga bo organizm nie jest przeciazony
warto czasem zlamac zasady zeby nie zwariowac - ja postanowilam
scisle trzymac sie diety teraz przez miesiac
po 2 tyg niezbyt scislego przestrzegania ubylo mi tu i owdzie w
centymetrach - ale ja jestem co 2 dzien na silowni przez 2 godz
polecam bo to dziala i jest super

  Lamblie- dzieci 10 mies. i 3,5 roku
Lamblie- dzieci 10 mies. i 3,5 roku
Witam
Jeszcze nigdy tu nie pisałam, ale od dłuższego czasu czytam to
forum.
Po zapoznaniu się z problemem pasożytów, zrobiliśmy badania u Dr
Kamirskiej, a oto wyniki:

syn 3,5 roku = Candida ++
córka 10 mies. = Candida ++, Lamblia +
mąż = Candida +
ja = Candida ++

Co mnie skłoniło do zrobienia badań:
1. U córki: - lekka anemia (mały przyrost hemoglobiny po miesiecznej
kuracji Ferrum lek: z 10,4 na 10,9)
- zaparcia
- w pierwszym półroczu życia "dużo płakała" (kolki?)
2. U syna: - teraz zaparcia kiedyś biegunki
- popuszczanie kału w majtki
- "nerwowość"
- obniżone napięcie mięśniowe i lekka asymetria
- często kaszle (bez temp) mam wrażenie, że wziewy
w tym roku słabo na niego działają
3. U męża: - częste bóle brzucha "od zawsze"
- "przebadany na wszystkie strony" nic nie
stwierdzono
- od czsu do czsu biegunki na zmiane z zaparciami
- "wysyp" pryszczy na twarzy co miesiac (a juz dawno
po okresie dojrzewania )
4. U mnie: - ostatnio afty w buzi (pierwszy raz w zyciu)
- wodnista biegunka w lipcu o nie znanej przyczynie,
przez 3 dni (też pierwszy raz w życiu)

Dzieci mają zdiagnozowaną astmę wczesnodziecięcą.
Byliśmy wczoraj u naszej pani doktor alergolog, która z
zainteresowaniem obejrzała nasze wyniki badań.
Zainteresowała się co to za lab. Potwierdziła że z lab. jest źle,
bo w jej szpitalu pasozyty czesto nie wychodza, a ona jest
przekonana, że tego swiństwa jest wiecej. Ona leczy w ciemno jeżeli
są typowe objawy.
Oczywiscie stwierdziła, że cała rodzina jest do przeleczenia i że
pawdopodobnie mamy inne robale.

I tu zaczyna sie mój problem.ech... Napiszę jakie leczenie rozpisała
nam pani doktor:

1.Córka (10 miesiecy, 9,200 kg):

- Furazolidon 3 x 2,5 ml (przez 5 dni)
- Pyranteliun 10 ml (jeden raz)

po podaniu tych leków mam zadzwonić do pani doktor i ona zdecyduje
czy za 3 tygodnie mam powtórzyć ten zestaw leków

2. Syn (3,5 roku, 18 kg):

- Metronidazol 250mg 2 x 0,5 tabletki (prez 7 dni)
- Zentel 15 ml (jeden raz)

i za 3 tygodnie powtórzyć

3. Mąż i ja:

- Tinidazolum 4 tabletki (jeden raz)
- Zentel 2 tabletki (jeden raz)

i za 3 tygodnie powtórzyć

Ja przez tę rozpiskę spać wczoraj nie mogłam. Ustalone leczenie jest
inne od tego "preferowanego" na forum.

1. Czy takie "wybijanie" równoczesne robali i lambli ma sens?
2. Czy możemy w tych 3 tygodniach przerwy pić wszyscy (Mała też?)
Zioła ojca Grzegorza na pasożyty?

A najgorsze, że zapomniałam powiedzieć Pani Dr. że ja jeszcze karmie
piersią. zadzwonie w tej sprawie w poniedziałek do niej.

3. Czy ja mam pić tylko zioła?

Dzieci są teraz jeszcze na antybiotyku, ale za kilka dni mogę zaczać
odrobaczanie.

W tej chwili zakładam, ze w maju (kiedy skończę karmienie)
przeprowadze kuracje balsamem kapucyńskim dla syna, M i mnie. Ale to
czas pokaże.

4. Drogie Doświadczone Mamy czy dostosować się do zaleceń P. Dr czy
coś zmienić??

Proszę o poradę. )

Dodam że nie jestem z Warszawy. O porządkach wiem, o diecie też.

Pozdrawiam

  no i mam dylemat:(
Kochana, więc tak:
1) GRUDZIEŃ 2007- . początek miesiąca: wysyłka do kamirskiej- candida+ . okolo 1
połowy miesiąca: mały dostaje homeo (jak będziesz chciała, to wypiszę) skóra:
zmiana pod kolankiem gorsza, wilgotna. leki chyba 2 tygodnie brane. wysyłka do
k: candida++.
2) STYCZEŃ 2008: Po Swiętach w wyniku pogorszenia : zmiana lekarki na inne leki
homeo, tez chyba tydzien/2 tyg , bo również pogorszenie (duzy, czerwony plac na
szyi, krostki), tym razem podjęłam decyzję o zakończeniu homeopatii sama.
balsam pierwszy raz w zyciu: ja i mąż: około 15 stycznia. brany przez tydzień,
bo kuracja pyrantelum.
22 styczeń wizyta w vega. wyrok: ja- candida, lamblia, mąż- candida, mały-
owsik, candida. leczenie: my 2 dni pyrantelum tabl., mały 2 dni zawiesina. za 2
tyg powtórka. po pierwszej kuracji dokończenie balsamu- 2 tygodnie. Objawy: ja
miałam biegunkę po pyrantelum, mały dostał wysypki na plecach, raczkach,
nóżkach., mąz nic. w międzyczasie mały dostawał zioła chińskie- żadnych nowości
skórnych nie było.
3) LUTY 2008: 6 i 7 = kuracja vermoxem 2 dni. mały ponownie pyrantelum 2 dni.
ja- bóle brzucha, mały nadal wysypka, taka sama, jak poprzednio, a może to stara
nie zeszła, świąd, (może po gencjanie?). tak czy owak skóra bardzo niefajna. mąż
nic.
w międzyczasie po 1 i 2 kuracji wlewki dla malucha- żadnych atrakcji.
20 i 21.02. mięliśmy brać zentel oraz potem macmiror. (pani dr w czasie wizyty
zapomniała, dopiero w czasie rozmowy tel zaleciła te leki).
tyle, że mnie w niedzielę 17.02 dorwało przeziębienie, które już we wtorek niby
przeszło.a we środę: zapalenie płuc: antybiotyk: azytromycyna, gorączka 39,8. od
wczoraj, tj 21 koszmarny katar, przypominający alergiczny, leje sie z nosa,
wierci, łzy lecą z oczu, masakra...
2 tygodnie wcześniej przeziębiony był mąż, ale szybko mu przeszło, bez
antybiotu. nie wiem, czy moja choroba ma związek z: mężem, balsamem, czy moją
pracą, czyli szkołą ( panuje jakiś wirus, panuje zapalenie płuc, do tego
uczniowie przychodzą chorzy do szkoły).

nie wiem, czy za dużo nie namieszałam.
nie potrafię dokładnie powiedziec, czy skóra malucha była gorsza po 1 czy 2
dawce pyrantelum. ona była w fatalnym stanie juz zaraz po lekach homeo: duzy,
czerwony plac na szyi, swędzący, liszaje.
po pyrantelum wysypka liszajowata na plackach, raczkach,nóżkach.
"całość " utrzymywała/uje sie cały czas.
reasumując:
mąż- przeziębienie krótkotrwałe, nie wiadomo, czy kojarzyć z balsamem
ja-przeziębienie któtkotrwałe, nastepnie zaplenie płuc, teraz katar
koszmarny,nie wiadomo, czy kojarzyć z balsamem
synek- notorycznie fatalna skóra od czasów homeo (grudzień)
uffff
żyjesz jeszcze... ?
pozdrawiam!

  do pani psycholog
do cichej
u mnie to było tak: objadałam się właściwie ciągle do 24 roku życia i
myślałam, że to związane z psychiką. Czytałam dużo poradników psychologicznych
żeby jakoś sobie z tym poradzić ale różne metody relaksacyjne powodowały tylko
że tak się uspokajałam, że z całkowitym spokojem ducha jadłam jeszcze więcej.
Kiedyś dorwałam się do książki „Kieruj swoim życiem”, którą napisał Wayne W.
Dyer (bardzo polecam).
O walce z nadwagą była tam krótka wzmianka i mogłabym ją streścić w ten
sposób: zastanów się zanim coś weźmiesz do ust, czy naprawdę masz na to w tej
chwili ochotę. (było to coś w stylu: „zapytaj swojego ciała czy wciąż jeszcze
jest głodne”). No i tak przed każdym kęsem.
Głównie podobało mi się w tej książce że facet nie robił problemu z
przejadania się i nie wmawiał czytelnikom, że mają ciężkie problemy
emocjonalne, które należy rozwiązać, bo inaczej będzie z nimi źle.
Uświadomiłam sobie po przeczytaniu tego fragmentu że przez te pół roku kiedy
nie miałam problemów z objadaniem się właśnie tak się zachowywałam i wtedy
było to dla mnie czymś naturalnym.
Postanowiłam więc zastosować się do tej rady. Pierwsze kilka dni było dość
trudno, czasem zadawałam sobie to pytanie nawet kilka razy zanim coś zjadłam –
nawet jeśli był to najmniejszy kęs. Jednak szybko znów stało się to dla mnie
czymś naturalnym i moje problemy z nadmiernym jedzeniem znikły. Szybko
schudłam ponad 10 kg mimo że to co jadłam nie znalazłoby się raczej w żadnej
odchudzającej diecie. Co prawda słodyczy jadłam mało, ale warzyw też mało a
dużo mięsa. A mleka i jego przetworów w ogóle nie ruszałam.
Doszłam wtedy do wniosku, że odżywiam się niezdrowo i trzeba to zmienić.
Zaczęłam więc pić mleko, jeść sery… mimo że nie miałam na takie jedzenie
ochoty.
Wtedy zaczęłam odczuwać bóle brzucha, mdłości i straszny apetyt. Jak się
porządnie najadłam, to brzuch przestawał mnie boleć (no chyba że przesadziłam,
to bolał mnie z przejedzenia). Nawet jeśli jakoś udało mi się ten apetyt
powstrzymać, to i tak całe ciało mi puchło a waga skakała w górę o 2-3 kg.
Prawdopodobnie mój organizm gromadził z jakiś powodów wodę, bo po kilku dniach
gdy brzuch przestawał mnie boleć to moja waga w ciągu jednego dnia wracała do
normy. No chyba że się przejadłam przez te kilka dni, ale wtedy też trochę
spadała.
Po kilku takich sytuacjach zorientowałam się, że gdy stosuję się do rady
zawartej w książce – wszystko jest w porządku, a przestaje być w porządku gdy
zaczynam pić mleko (na zasadzie – nie lubię ale pić trzeba bo jest zdrowe).
Przestałam więc pić mleko, dałąm sobie spokój z jogurtami, serami i serkami i
przez jakiś czas było dobrze, a nawet bardzo dobrze. Schudłam jeszcze parę
kilo i czuła się fantastycznie.
Po kilku miesiącach jednak znów doszłam do wniosku, że odżywiam się niezdrowo
i postanowiłam urozmaicić dietę: mleko sojowe, miód, czasem zioła zamiast
herbaty, banany… No i znów zaczęłam się źle czuć. Znów miałam bóle brzucha,
mdłości, nadmierny apetyt, oczywiście przytyłam.
Wtedy jednak już wiedziałam że to nie wina mojej psychiki i zaczęłam
poszukiwać informacji na temat mojego problemu. Zaskoczyło mnie to, że jest
ich tak mało i że ponoć nawet lekarze w Wielkiej Brytanii i USA nie potrafią
poprawnie zdiagnozować nietolerancji pokarmowej.
Przez ostatnie półtora roku próbowałam ustalić przy pomocy diety eliminacyjnej
opisanej w podanym przeze mnie serwisie co konkretnie, oprócz mleka powoduje
te niekorzystne objawy. Nie było to łatwe co prawda, ale o wiele łatwiejsze
niż zmaganie się z myślami, typu: coś jest ze mną nie tak, nie panuję nad sobą.

Napadów obżarstwa nie mam od kiedy unikam tego, co powoduje u mnie te napady.
Ale nawet gdy jeszcze kilka miesięcy temu je miałam i wiedziałam, że to
chwilowe i że „to nie moja wina” to łatwiej było sobie z nimi poradzić.

Najgorzej to jednak czułam się po spożyciu kilku napoi z aspartamem lub warzyw
typu „nowalijki” (są uprawiane na nawozach azotowych, których też nie
toleruję) – nie dosyć że miałam straszny apetyt to jeszcze dostawałam czegoś w
rodzaju depresji, wydawało mi się że wszystko jest beznadziejne i w ogóle nie
miałam ochoty wstawać z łóżka, bo myślałam że nie ma po co… A po kilku dniach
mi przechodziło.

Nie wiem, co może być przyczyną Twoich problemów. Być może w tym przekarmianiu
było coś, czego Twój organizm nie tolerował (tak było u mnie). To powodowało u
Ciebie nadmierny apetyt i tak po prostu zostało do tej pory. Może spróbuj się
zastosować do rady z pytaniem „czy naprawdę mam na to ochotę” przed każdym
kęsem. U mnie by to wystarczyło, gdybym nie wpadła na pomysł że trzeba się
zdrowo odżywiać. No ale teraz przynajmniej wiem, co mi jest :)

Życzę szybkiego rozwiązania problemu i powodzenia w życiu osobistym.
Trzymaj się :)

  samoleczenie i medycyna naturalna w Fibiomialgii
tu możecie sie pokręcić i poczytać na temat każdego zioła i jak go stosować lub
uprawiać

www.mediweb.pl/alternative/vad03.php
- miałam coś komuś powiedzieć o zaparciach,prócz tego schorzenia co mi
towarzyszy przy Fibrio tzw. Zespół Jelita Drażliwego - który nie jest nerwica
tylko odbiorem i efektem na towarzyszący nam stres i depresję,
Ja juz ograniczyłam z 6 leków na jelito do 2 i to jest juz sukces bo o troche
chemii juz mniej , Zastapiłam je herbatkami ziołowymi/ dla każdej z nas mogą być
różne/, jogurtem sokami owocowymi i parzonymi owocami/ nie wszystkie są
przyswajalne i dobre dla nas świeże/, i ziólka na uspokojenie , i dobry sen np.
melisa itp.

teraz trche wiadomości:

- Jelito grube najczęściej wykazuje szczyt aktywności rano. Organizm domaga się
opróżnienia. Niestety, jest to niezbyt dogodny moment dla większości z nas.
Spieszymy się do pracy lub szkoły i hamujemy naturalny odruch organizmu,
powstrzymując się od wypróżnienia. Nasz organizm jest zdezorientowany i po
pewnym czasie odruch ten zanika. Powstają zaparcia nawykowe, które mogą przejść
w przewlekłe.

Uregulujmy czas oddawania stolca, co rano dłużej przesiadując w toalecie.
Musimy po prostu wstać nieco wcześniej niż zazwyczaj. Zmuszenie naszego
organizmu do regularnych wypróżnień ułatwi czasowe przyjmowanie środków
przeczyszczających, takich jak herbatka z senesem, Xenna. Odstawiamy je
natychmiast, gdy organizm na powrót przyzwyczai się do stałej pory wypróżniania się.

1 sposób:

- Regulująco na wydalanie stolca może wpływać szklanka wody pita na czczo,
łyżeczka masła lub miodu bądź sok z kapusty kwaszonej spożywane przed snem albo
przed śniadaniem.

- Bogatym źródłem błonnika są suszone brzoskwinie (24 g błonnika na 100 g
produktu), suszone śliwki i migdały (po 14 g błonnika). Mniej ma go chleb typu
Graham, groch i rodzynki (po 7 g), kukurydza (6 g), seler (5 g), pory i brokuły
(po 3,5 g) oraz jabłka, banany i truskawki (po 2 g).

- W trawieniu pomagają także orzechy i nasiona, kwaśne mleko, maślanka, kefir i
jogurty.

- Środki przeczyszczające: sól gorzka, Bisacodyl, ziołowe mieszanki, tabletki i
herbatki, np. tabletki Normolax - z liściem senesu i korą kruszyny, Rzewex - z
korzeniem rzewienia, herbatka Figura ą z liściem senesu, Degrosan z korą
kruszyny (Herbapol Lublin), a także Alax, Altra, Rhelax, Regulax.

2 sposób:
-Drugim grzechem, jaki często popełniamy, jest niewłaściwe odżywianie. Jemy za
dużo pokarmów cieżko strawnych, tłuszczów zwierzęcych i rafinowanych
węglowodanów (biała mąka i cukier), które długo zalegają w żołądku i jelitach,
natomiast spożywamy za mało warzyw i owoców.

Najważniejsze jest jednak zapewnienie stałego źródła błonnika. W codziennej
diecie znajduje się go od 7-8 gramów. Specjaliści żywieniowcy twierdzą, że
powinno go być cztery - pięć razy więcej, czyli 28-45 gramów. Błonnik -
niestrawne części produktów roślinnych - działa jak miotła w przewodzie
pokarmowym, usuwając z organizmu resztki pokarmowe. Błonnik zwiększa objętość
stolca i ułatwia jego przechodzenie przez jelita. Pochłaniając wodę, powoduje
zmiękczenie kału i ułatwia wydalenie go.

Nasza rada: Zmieńmy nawyki żywieniowe - zamiast białego pieczywa spożywajmy dużo
warzyw (nie gotujemy ich zbyt długo i staramy się jeść je jak najczęściej
surowe) oraz świeżych owoców razem ze skórką (o ile mamy pewność, że nie są
skażone chemicznie; pamiętajmy także o ich starannym umyciu). Pijmy gęste
nektary i soki zawierające przetarte owoce czy warzywa.

Uwaga: Pokarmy zawierające dużo błonnika powinniśmy wprowadzać do organizmu
stopniowo, by miał on czas się do nich przyzwyczaić. Jeżeli uczynimy to
gwałtownie, będziemy cierpieli na bóle brzucha i wzdęcia. Otręby i pszeniczne
kiełki stosować należy wtedy, gdy zaleci to lekarz.

3 sposób:
-Największą krzywdę robią sobie osoby, które jedzą w pośpiechu i nieregularnie.
Pożywienie jest niedokładnie pogryzione i przeżute, a wówczas nasz organizm nie
radzi sobie z procesami trawiennymi. Pokarm zalega w jelitach i nadmiernie
fermentuje. e i niezbyt częste, zalegający stolec jest wydalany rzadko i z
trudnością.

Nasza rada: Zadbajmy o minimum komfortu dla swojego organizmu - jedzmy posiłki o
stałych porach, powoli, starannie żując i nie przejadając się.

4 sposób:
-Prowadzimy coraz bardziej siedzący tryb życia, mało chodzimy. Powoduje to, że
nasz system trawienny źle funkcjonuje, podobnie jak pozostałe organy.

Nasza rada: Wygospodarujmy sobie czas na stały codzienny spacer. Najlepsze
byłoby kupienie psa, który zmuszałby nas do dłuższych przechadzek. Przydałaby
się też regularna, niezbyt forsowna gimnastyka. Postarajmy się w weekendy, by
nasz wypoczynek był aktywny - znakomita będzie praca na działce, pływanie lub
gimnastyka. Przynajmniej na parę godzin zapomnijmy o telewizorze. Na urlopach
nie wylegujmy się godzinami bez ruchu na kocu czy leżaku.

Jedną z przyczyn zaparć jest to, że za mało pijemy. Kał jest wówczas twardy i
zbity w grudki, gdyż nasz organizm otrzymując za mało płynów, wchłania je z
jelita grubego.

Powinniśmy naszemu organizmowi dostarczyć 2,5-3 litry płynów dziennie. Pijmy
zagęszczone, z dużą ilością błonnika soki owocowe i warzywne oraz wodę mineralną
- koniecznie niegazowaną.

i jeszcze pare informacji.
zanim skonsultujemy sie z lekarzem jaka może być przyczyna zaparcia , na pewno
musi to najpierw zobaczyć dobry lekarz chorób wewnetrznych i po badaniach "tu i
tam tędy i tamtędy "dopiero powie nam jaka jest przyczyna,

- jesli chodzi o olejek Oregano to nie mam nic przeciw , poza tym że jest troche
drogi, - ale a codziennie do potraw dodaje mieszanki różnych ziół i przypraw "
zdrowych " więc Oregano jest w stałym jadłospisie jaki świeże zioło - zielone
wraz z Bazylią do sałatek , rosołów ryb i serów,

życzę zdrówka
pozdrawiam

Dziewczyny ! przypomnijcie mi o czym jeszcze chciałybyście bym coś napisała