Podcięli skrzydła
RK-N na sznurku SLD
Chetnie przeczytam dalsze spekulacje na temat :

Kto za tym stoi ;-)

Czy sie myle czy
"Poprawkę dotyczącą łódzkiego lotniska wniósł na posiedzeniu Komisji
Europejskiej poseł Jerzy Czerwiński, poseł z Opola, członek Ruchu Katolicko-
Narodowego" ktorej szefem jest ...
Macierewicz Antoni znany lewicowiec idacy reka w reke z SLD.

Moja propozycja/spekulacja :

A moze ustalenia byly na linii
Zjednoczenie Chrześcijańsko-Narodowe -Ruch Katolicko-Narodowy
Brzmi niezle i durzo bardziej ... po linii programowej

     

  Uostanoom w Naszyj pamjyn'ci.
Uostanoom we Naszy pamjyn'ci.
POLACY I INNI

MIESIĘCZNIK SPOŁECZNO-KULTURALNY "ŚLĄSK" Nr 4 (102) KWIECIEŃ 2004 Str.5

Mniejszości narodowe w Polsce w kontekście lutowego orzeczenia
Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu

Narodowość śląska: co dalej?

"Jako mieszkance naszego Regionu, a także Senatorowi RP wybranemu w naszym
Regionie, sprawy Śląska są mi szczególnie bliskie.
Jestem pewna, że chociaż starania Ruchu Autonomii Śląska nie przyniosły
oczekiwanych rezultatów, to dyskusja zarówno w kraju jak i za granicą
spowodowała, że Śląsk został zauważony, jako silny, dbający o własne interesy
region, który może zająć znaczące miejsce w przyszłej Zjednoczonej Europie.
GENOWEFA GRABOWSKA

Autorka jest profesorem prawa Uniwersytetu Śląskiego, senatorem RP "

  Uostanoom w Naszyj pamjyn'ci.
jaborygyn napisał:

> POLACY I INNI
>
> MIESIĘCZNIK SPOŁECZNO-KULTURALNY "ŚLĄSK" Nr 4 (102) KWIECIEŃ 2004 Str.5
>
>
> Mniejszości narodowe w Polsce w kontekście lutowego orzeczenia
> Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu
>
> Narodowość śląska: co dalej?
>
> "Jako mieszkance naszego Regionu, a także Senatorowi RP wybranemu w naszym
> Regionie, sprawy Śląska są mi szczególnie bliskie.
> Jestem pewna, że chociaż starania Ruchu Autonomii Śląska nie przyniosły
> oczekiwanych rezultatów, to dyskusja zarówno w kraju jak i za granicą
> spowodowała, że Śląsk został zauważony, jako silny, dbający o własne
interesy
> region, który może zająć znaczące miejsce w przyszłej Zjednoczonej Europie.
> GENOWEFA GRABOWSKA
>
> Autorka jest profesorem prawa Uniwersytetu Śląskiego, senatorem
RP "
>
>
>
Chyba kupia nr 102:))

  Polski żołnierz ciężko ranny w Iraku
Samobójcza głupota Polaczków! :(((
Kochane Polaczki (Patrioty)

Zginął JEDEN polski żołnierz. A ilu Polaków ginie każdego dnia bezcelowo i bez
sensu na opłakanych polskich drogach? A jednak nie czytam tu apelów: "Polska
powinna się wycofać z ruchu samochodowego i wrócić do furmanek"!

Wasza ojczyzna, Polska, jest, żeby wam przypomnieć ,członkiem NATO i
sojusznikiem USA. Fakt, że zaistniała ponownie na mapie po dwustu latach
niewoli w l918tym roku zawdzięcza Stanom Zjednoczonym, a nie sobie! Fakt,
że "Solidarność" nie została zlikwidowana w stanie wojennym i przetrwała
zawdzięcza w dużej mierze pomocy Stanów Zjednoczonych. Fakt, że sowiecki
imperializm, który was uciskał przez pół wieku został pokonany zawdzięczacie
Stanom Zjednoczonym ( a nie UE czy komukolwiek innemu).

I wy uważacie, że skandalem i niemal zdradą narodową jest fakt, że członek NATO
skierował na prośbę Waszyngtonu 2000 (!) żołnierzy do Iraku?

Być może nadejdzie dzień (a chyba nadejdzie sądząc po tym co się dzieje w
Rosji), że Polska będzie się musiała zwrócić do USA o przysłanie, no, może nie
dwóch , ale DWUSTU TYSIECY GIs, plus wsparcia lotniczego.

I co jak Prawdziwi Amerykanie i Amerykanie-Patrioci powiedzą:
" A niech sobie Polaczki zdychają!- to nie nasz interes!" ???

     

  Polski żołnierz ciężko ranny w Iraku
MEEEEEEEERKAT !!!! PO PROSTU JESTES SZMATA !!!!

Gość portalu: meerkat napisał(a):

> Kochane Polaczki (Patrioty)
>
> Zginął JEDEN polski żołnierz. A ilu Polaków ginie każdego dnia bezcelowo i
bez
> sensu na opłakanych polskich drogach? A jednak nie czytam tu apelów: "Polska
> powinna się wycofać z ruchu samochodowego i wrócić do furmanek"!
>
> Wasza ojczyzna, Polska, jest, żeby wam przypomnieć ,członkiem NATO i
> sojusznikiem USA. Fakt, że zaistniała ponownie na mapie po dwustu latach
> niewoli w l918tym roku zawdzięcza Stanom Zjednoczonym, a nie sobie! Fakt,
> że "Solidarność" nie została zlikwidowana w stanie wojennym i przetrwała
> zawdzięcza w dużej mierze pomocy Stanów Zjednoczonych. Fakt, że sowiecki
> imperializm, który was uciskał przez pół wieku został pokonany zawdzięczacie
> Stanom Zjednoczonym ( a nie UE czy komukolwiek innemu).
>
> I wy uważacie, że skandalem i niemal zdradą narodową jest fakt, że członek
NATO
>
> skierował na prośbę Waszyngtonu 2000 (!) żołnierzy do Iraku?
>
> Być może nadejdzie dzień (a chyba nadejdzie sądząc po tym co się dzieje w
> Rosji), że Polska będzie się musiała zwrócić do USA o przysłanie, no, może nie
>
> dwóch , ale DWUSTU TYSIECY GIs, plus wsparcia lotniczego.
>
> I co jak Prawdziwi Amerykanie i Amerykanie-Patrioci powiedzą:
> " A niech sobie Polaczki zdychają!- to nie nasz interes!" ???

POCHLEBIA MI TYLKO JEDNO- POZNALEM SIE NA tobie PO PRZECZYTANIU PIERWSZEGO
twojego "POSTU"

  Hillary Clinton za zniesieniem wiz dla Polaków ...
Uwazaqm,ze Polacy wielokrotnie zasluzyli na ruch bezwizowy.
Dalismy wielu bohaterow narodowych Stanom
Zjednoczonym,Kosciuszko,Pulawski i inni .Uczestniczylismy w
rozbudowie i budowie wielkich miast USA: Chicago,Nowy Jork i
inne przez rzesze polskich emigrantow.W sojuszu rozgromialismy
faszystowskie Niemcy.A obecnie nawet tracac swojea ciezko
wywalczona przychylnosc Unii Europejskiej do Polski
uczestniczymy jako sprzymierzeniec USA w Iraku.Francuzi nie
majacy wiz w przekraczaniu granicy dali Ameryce statue
wolnosci,Niemcy naukowcow do produkcji bomby jadrowej . Mysmy
wniesli najwiecej. Przyzwoitoscia Rzadu USA powinno byc
zniesienie wiz dla Polski.Umocnilo by to przyjazn narodow Polski
i Stanow.

  Jan Olszewski tworzy koalicje na PRAWICY.
Jan Olszewski tworzy koalicje na PRAWICY.
Rozmowy tocza sie wsrod Zjednoczenia Chrzescijansko-Narodowego, Ruchu
Katolicko-Narodowego i Ligii Rodzin Polskich. W ten sposob nieuchronnie i
systematycznie postepuje proces zapoczatkowany w czasie wyborow
samorzadowych. Jan Olszewski wyrasta na lidera prawicy.
www1.gazeta.pl/kraj/1,34308,1339583.html

  Jan Olszewski tworzy koalicje na PRAWICY.
Mason i socjalista na PRAWICY !!!!
Gość portalu: polishAM napisał(a):

> Rozmowy tocza sie wsrod Zjednoczenia Chrzescijansko-Narodowego, Ruchu
> Katolicko-Narodowego i Ligii Rodzin Polskich. W ten sposob nieuchronnie i
> systematycznie postepuje proces zapoczatkowany w czasie wyborow
> samorzadowych. Jan Olszewski wyrasta na lidera prawicy.
> <a href="http://www1.gazeta.pl/kraj/1,34308,1339583.html"target="_blank">www1.g
> azeta.pl/kraj/1,34308,1339583.html</a>

Ale komedia! Ten mason zalozyciel lozy "Kopernik" zjednoczycielem prawicy? Facet ktory mowil o sobie nie
dawno (92) ze jest socjalista? Szynka jaja sobie robisz. Wez sie za zmywanie garow.

  Jan Olszewski tworzy koalicje na PRAWICY.
Gość portalu: polishAM napisał(a):

> Rozmowy tocza sie wsrod Zjednoczenia Chrzescijansko-Narodowego, Ruchu
> Katolicko-Narodowego i Ligii Rodzin Polskich. W ten sposob nieuchronnie i
> systematycznie postepuje proces zapoczatkowany w czasie wyborow
> samorzadowych. Jan Olszewski wyrasta na lidera prawicy.
> <a
href="http://www1.gazeta.pl/kraj/1,34308,1339583.html"target="_blank">www1.g
> azeta.pl/kraj/1,34308,1339583.html</a>

To doniosła wiadomość. Świat na pewno wstrzymuje oddwch.

  Jan Olszewski tworzy koalicje na PRAWICY.
To Jan Olszewski jeszcze zyje?
Gość portalu: polishAM napisał(a):

> Rozmowy tocza sie wsrod Zjednoczenia Chrzescijansko-Narodowego, Ruchu
> Katolicko-Narodowego i Ligii Rodzin Polskich. W ten sposob nieuchronnie i
> systematycznie postepuje proces zapoczatkowany w czasie wyborow
> samorzadowych. Jan Olszewski wyrasta na lidera prawicy.
> <a
href="http://www1.gazeta.pl/kraj/1,34308,1339583.html"target="_blank">www1.g
> azeta.pl/kraj/1,34308,1339583.html</a>

...nie, zebym mu zyczyl naglej smierci, ale zapomnialem, ze taki gosc istnial.
A tu taka niespodzianka - obudzil sie misio, widzocznie kasy mu brakuje i chce
troche wyciagnac od innych.

  PAŃSTWO POLSKIE MUSI ZNIKNĄĆ
PAŃSTWO POLSKIE MUSI ZNIKNĄĆ
Nie jest to moja opinia, tylko szefa narodowości sląskiej i szefa Ruchu
Autonomii Śląska Jerzego Gorzelika :

Naszym celem jest autonomia Górnego Śląska, potem przekształcenie Polski w
kraj federacyjny. Na koniec - zlikwidowanie granic w Europie i stworzenie
federacyjnego państwa europejskiego na wzór Stanów Zjednoczonych. Państwa
narodowe muszą zniknąć.
www.mniejszosci.republika.pl/slazacy1.htm

  Koszmarna utopia antyglobalizmu
Panie Gadomski, proszę przeczytać artykuł pana Domosławskiego. Jest naprawdę o
całe niebo lepszy. Myli Pan różne sprawy.
Możliwość oglądania w telewizji bieżących wydarzeń istniała juz w latach 60
tych. Jest to raczej kwestia techniki a nie globalizacji.
Natomiast problemem jest np. tonięcie w chaosie i nędzy całej Afryki. Nędza i
arogancja, z jaką stykają sie ze strony m.in. Stanów Zjednoczonych mieszkańcy
krajow arabskich w jakimś sensie doprowadziła do powstania Al-Kaidy i
wydarzenia z 11 wrzesnia 2001.
Rzeczywiście nieszczęściem alterglobalizmu (juz nie antyglobalizmu, proszę się
obudzić!)jest z jednej strony jego anarchiczny charakter, z drugiej zbyt
szerokie spektrum poglądów jego uczestnikow. Być może wynika to z młodości tego
ruchu.
Aha, jeszcze jedno - chyba nie należy tak na równi stawiać hitleryzmu i
komunizmu. Hitleryzm (narodowy socjalizm, to nazwa bezsensowna - wymyślona
cynicznie przez hitlerowców) zakładał jakąś upiorną formę "globalizacji" świata
w całości przeznaczonego dla Niemców. Pozostałe narody miały bądź zniknąć, bądź
częściowo zniknąć, częściowo niewolniczo pracować dla Niemców. Komunizm
początkowo w sposób naiwny chciał dążyć do zglobalizowanego świata ludzi
równych sobie, bogatych i wolnych.

  21 % dla PiS-u.
21 % dla PiS-u.
2003-04-12
OBW: PiS na pierwszym miejscu

21% PiS
20% SLDUP
19% Samoobr.
16% LPR
8% PO
8% PSL
2% UW
2% UPR
1% KPEiR
1% RS

Wg prognozy preferencji wyborczych Ośrodka Badań Wyborczych w kwietniu na PiS
gotowych było oddać swój głos 21 proc. respondentów, dało to nam pierwsze
miejsce.

OBW - prognoza preferencji wyborczych kwiecień 2003 (w nawiasie zmiana w
stosunku do marca 2003):
Prawo i Sprawiedliwość 21% (0), Sojusz Lewicy Demokratycznej - Unia Pracy 20%
(-2), Samoobrona 19% (+2), Liga Polskich Rodzin 16% (+1), Platforma
Obywatelska 8% (-1), Polskie Stronnictwo Ludowe 8% (0), Unia Wolności 2% (-
1), Unia Polityki Realnej 2% (0), Krajowa Partia Emerytów i Rencistów 2%
(+1), Ruch Społeczny 1% (+1) inni (Zjednoczenie Chrześcijańsko-Narodowe,
Polska Partia Socjalistyczna, Partia Ludowo-Demokratyczna, Stronnictwo
Konserwatywno-Ludowe-MP, Porozumienie Polskie) 1%

  Wyniki eurowyborów w byłym woj. gorzowskim
Ta mysl jest genialna... pewnie to było SLD...
> Nyslę, że na Surmacza glosowało całe gorzowskie SLD - Surmacz w Strasburgu to
> nie Surmacz w Radzie Miasta! Ale sie nie udało...
Kolejna intryga SLD nie wypaliła... a może by tak z tego powodu komisję
sejmową...?
Jeden z 7 tyś. fanów... Marka S. milicjanta ruchu drogowego, dyżyrnego
aresztu przy Kos. Gdyńskich, naczelnika ruchu drogowego... cholera dalej nie
pamiętam... działacza Stronnictwa Demokratycznego, Solidarności, Zjednoczenia
Chrześcijańsko Narodowego, Prawa i Sprawiedliwości,radnego miasta Gorzowa,
niedoszłego członka parlamentu europejskiego... czy ja cos pominąłem... To
miesjca gdzie był i co robił... a teraz niech wymienią jego "fani" co zrobił
dla gorzowa, ale nie frazesy... tylko namacalne fakty...
Pytanie zadaje jeden ze 193 tyś. mieszkancow tego miasta....

  Awantura o obwodnicę przez Ursynów i Wawer
"trasy szybkiego ruchu" to nie to samo co
autostrada !

"trasy szybkiego ruchu przebiegaja przez srodek Brooklina i Queens i nikomu to
nie przeszkadza"

Nic nie stoi na przeszkodzie by w miejscu planowanej autostrady wschod-zachod
wybudowac trasy szybkiego ruchu na ktore wjazd TIR-ow (w ruchu tranzytowym) jest
zakazany.
Amerykanskie przyklady, nie tylko rozwiazan komunikacyjnych, jako wzorzec dla
Polski swiadcza o komletnym braku rozeznania roznic jakie istnieja miedzy Polska
a Stanami Zjednoczonymi, ktorych nie
da sie ujac tylko w roznicy w dochodzie narodowym na jednego mieszkanca. Ameryka
jest zupelnie "innym swiatem" !
Swiadcza o calkowitym "pomieszaniu z poplatatniem" spopularyzowanym przez polska
sfore dziennikarska i licznych "naukowcow" wyjezdzajacych na "szkolenia" i
"wyklady" w Stanach ktore w rzeczywistosci sa forma amerykanskiej ingerencji w
polityke wewnetrzna i zagraniczna wielu biednych krajow swiata do ktorych nadal
nalezy Polska !

Re: Obwodnica to nie to samo co autostrada

  PiS na pierwszym miejscu w sondażach.
PiS na pierwszym miejscu w sondażach.
2003-04-12
OBW: PiS na pierwszym miejscu

21% PiS
20% SLDUP
19% Samoobr.
16% LPR
8% PO
8% PSL
2% UW
2% UPR
1% KPEiR
1% RS

Wg prognozy preferencji wyborczych Ośrodka Badań Wyborczych w kwietniu na PiS
gotowych było oddać swój głos 21 proc. respondentów, dało to nam pierwsze
miejsce.

OBW - prognoza preferencji wyborczych kwiecień 2003 (w nawiasie zmiana w
stosunku do marca 2003):
Prawo i Sprawiedliwość 21% (0), Sojusz Lewicy Demokratycznej - Unia Pracy 20%
(-2), Samoobrona 19% (+2), Liga Polskich Rodzin 16% (+1), Platforma
Obywatelska 8% (-1), Polskie Stronnictwo Ludowe 8% (0), Unia Wolności 2% (-
1), Unia Polityki Realnej 2% (0), Krajowa Partia Emerytów i Rencistów 2%
(+1), Ruch Społeczny 1% (+1) inni (Zjednoczenie Chrześcijańsko-Narodowe,
Polska Partia Socjalistyczna, Partia Ludowo-Demokratyczna, Stronnictwo
Konserwatywno-Ludowe-MP, Porozumienie Polskie) 1%

  RUCH - w godzinach pracy Prezydenta.
RUCH - w godzinach pracy Prezydenta.
Za Dziennikiem Łódzkim :

Kropiwnicki robi "Ruch"

Jerzy Kropiwnicki, prezydent Łodzi i szef Zjednoczenia Chrześcijańsko-
Narodowego, tworzy ogólnopolskie stowarzyszenie - Chrześcijański Ruch
Samorządowy. Wczoraj spotkał się z jego sympatykami w Poznaniu.

Chrześcijański Ruch Samorządowy ma, według Kropiwnickiego, przyciągnąć
samorządowców związanych z opcją chrześcijańsko-demokratyczną. - Chciałbym,
żeby to była organizacja, która naprawdę słuchałaby tego, co mówi Jan Paweł
II - twierdzi Kropiwnicki. Szef ZChN ma nadzieję, że nowe stowarzyszenie
wystawi własną listę w przyszłych wyborach samorządowych. Nie szuka poparcia
wielkich nazwisk polityki. Z jego "Ruchem" związanych jest już około 500
samorządowców. Kongres założycielski ma się odbyć w połowie września w
Warszawie.

Stefan Niesiołowski, były poseł AWS, związany wcześniej z ZChN, krytycznie
ocenia inicjatywę Kropiwnickiego. - Partia po prawej stronie sceny
politycznej jest potrzebna, ale w przypadku Kropiwnickiego to trampolina.
Podobnie jak w przypadku Kaczyńskiego, który został prezydentem Warszawy, bo
chce być prezydentem Polski - uważa Niesiołowski. Apetyt na utworzenie silnej
partii mają inni prawicowi politycy. Na początku maja spotkali się na Zamku
Królewskim w Warszawie, a w czerwcu na łęczyckim zamku odbył się zjazd
polityków związanych z rządem Jerzego Buzka. Przyjechali m.in.: Stefan
Niesiołowski, Marek Markiewicz i Krzysztof Piesiewicz, a nawet - specjalnie z
Australii - Andrzej Słowik.

Według Waldemara Krenca, szefa łódzkiej "Solidarności", im bliżej wyborów,
tym na prawicy będzie się więcej działo...

lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/294897.html

Na pewno było to w czasie przeznaczonym na urzędowanie Prezydenta w Łodzi.
Teraz raz dwa dorobi sie jakies pisemko - że bierze dzień z urlopu albo
podobne.

Jak widać- stołek nie ma służyc do siedzenia i zajmowania sie sprawami Łodzi -
ale wyłącznie do włażenia wyżej. A tu łodzianie jeszcze się łudzą.

pozdr.

  Scenariusz pesymistyczny
arnold7 napisał:

> Co do wejscia do Unii - na ostatnim kongresie RAS poparto integracje z EU:
>
> "Podczas kongresu członkowie RAŚ podjęli także uchwałę, w której popierają
> integrację Polski z Unią Europejską. Ich zdaniem przyłączenie naszego kraju
do
> Unii oznacza zwiększenie szans na uzyskanie przez Śląsk szerokiej autonomii."
>

To jest uproszczenie... a konkrety nie sa az tak optymistyczne jak to pisze
gazeta:

Ruch Autonomii Śląska wobec przystąpienia Polski do UE
Ruch Autonomii Śląska z nadziejami oczekuje integracji regionu ze strukturami
europejskimi, widząc w niej szansę na przywrócenie tradycyjnych więzi,
zerwanych niegdyś przez żelazną kurtynę. Liczymy, że przystąpienie
Rzeczpospolitej Polskiej do Unii Europejskiej pomoże w przezwyciężeniu
cywilizacyjnej zapaści, w której Śląsk znalazł się za sprawą centralistycznych
rządów i prowadzonej przez dziesięciolecia bezwzględnej eksploatacji. Powinno
także przyczynić się to zacieśnienia związków z częścią regionu położoną w
Republice Czeskiej. Zdajemy sobie przy tym sprawę, że akces do Unii nie oznacza
rozwiązania kluczowych dla Śląska problemów. Polska znajdzie się w niej pośród
najbardziej scentralizowanych państw, lekceważących prawo człowieka do
samookreślenia, państw, w których społeczeństwo obywatelskie jest jedynie
czczym frazesem, a demokracja sprowadza się do powtarzanych mechanicznie
procedur.
Doceniając otwierające się wraz z włączeniem w struktury unijne możliwości
cywilizacyjnego awansu i modernizacji, świadomi jesteśmy, że członkostwo w
Unii, zwłaszcza w jej obecnym kształcie, nie jest celem samym w sobie. To
początek długiej drogi ku realizacji podzielanej przez nas wizji politycznego
ładu, w którym decydująca rola przypadnie historycznym regionom. Stoimy na
stanowisku, że to właśnie regiony, a nie państwa narodowe, powinny stać się
podstawą przyszłej europejskiej federacji.
Dostrzegamy, że obecne oblicze Unii Europejskiej zdradza wiele nieprzyjaznych
rysów. Biurokracja, etatyzm, tolerancja wobec łamania praw mniejszości
narodowych i etnicznych, egoizm poszczególnych państw narodowych to te aspekty
funkcjonowania unijnych struktur, które muszą budzić niepokój. Polityczne i
ekonomiczne zjednoczenie kontynentu jest jednak w naszym przekonaniu
odpowiedzią na wyzwania, jakie niesie ze sobą postępująca globalizacja, a
zarazem naturalną konsekwencją kulturowej jedności Europy. W tej jedności musi
znaleźć się miejsce na różnorodność, współtworzoną przez Śląsk i inne
historyczne regiony.

J O/S

  LPR - ignoranci czy prowokatorzy?
LPR - ignoranci czy prowokatorzy?
Prawdziwe cele Ruchu Autonomii Śląska
W jednym z ostatnich wywiadów Stanisław Zapała, kandydat LPR w wyborach
uzupełniających do Senatu, napomknął o przejawach separatyzmu na Górnym
Śląsku. Wymienione tendencje dostrzegł m.in. w działalności niektórych
przedstawicieli mniejszości niemieckiej oraz Ruchu Autonomii Śląska.

Wypowiedź Zapały miała oburzyć Jerzego Gorzelika, przewodniczącego RAŚ –
czytamy w katowickim dodatku do „Gazety Wyborczej” z 26.08.2004 r. Gorzelik,
szerzej znany z nieudanej próby utworzenia Związku Ludności Narodowości
Śląskiej, zaprzeczył separatyzmowi RAŚ. Ponadto podkreślił, że jego
organizacja opowiada się za autonomią regionalną, ale przy zachowaniu całości
państwa. „To odwrotność tego, co imputuje nam Liga” – dodał.

Z kolei trzy lata temu, w jednym z artykułów opublikowanych na łamach „Gazety
Wyborczej” (22.06.2001) przytoczono następujące słowa pana Gorzelika: „Naszym
celem jest autonomia Górnego Śląska, potem przekształcenie Polski w kraj
federacyjny. Na koniec - zlikwidowanie granic w Europie i stworzenie
federacyjnego państwa europejskiego na wzór Stanów Zjednoczonych. Państwa
narodowe muszą zniknąć”.

Usystematyzujmy: dla działaczy RAŚ autonomia nie jest ostatecznym celem
działalności. To środek do demontażu państw Starego Kontynentu, w tym Polski.
Utworzenie paneuropejskiej federacji oznacza przecież kres Rzeczypospolitej
oraz koniec integralności państwowej.

Jakie są więc prawdziwe cele RAŚ?

www.lprslask.iap.pl/index.html?id=wiadomosci&nrwiad=20497

  Po co nam autonomia?
Wypowiedz dzialacza LPR:

Prawdziwe cele Ruchu Autonomii Śląska
W jednym z ostatnich wywiadów Stanisław Zapała, kandydat LPR w wyborach
uzupełniających do Senatu, napomknął o przejawach separatyzmu na Górnym Śląsku.
Wymienione tendencje dostrzegł m.in. w działalności niektórych przedstawicieli
mniejszości niemieckiej oraz Ruchu Autonomii Śląska.

Wypowiedź Zapały miała oburzyć Jerzego Gorzelika, przewodniczącego RAŚ –
czytamy w katowickim dodatku do „Gazety Wyborczej” z 26.08.2004 r. Gorzelik,
szerzej znany z nieudanej próby utworzenia Związku Ludności Narodowości
Śląskiej, zaprzeczył separatyzmowi RAŚ. Ponadto podkreślił, że jego organizacja
opowiada się za autonomią regionalną, ale przy zachowaniu całości państwa. „To
odwrotność tego, co imputuje nam Liga” – dodał.

Z kolei trzy lata temu, w jednym z artykułów opublikowanych na łamach „Gazety
Wyborczej” (22.06.2001) przytoczono następujące słowa pana Gorzelika: „Naszym
celem jest autonomia Górnego Śląska, potem przekształcenie Polski w kraj
federacyjny. Na koniec - zlikwidowanie granic w Europie i stworzenie
federacyjnego państwa europejskiego na wzór Stanów Zjednoczonych. Państwa
narodowe muszą zniknąć”.

Usystematyzujmy: dla działaczy RAŚ autonomia nie jest ostatecznym celem
działalności. To środek do demontażu państw Starego Kontynentu, w tym Polski.
Utworzenie paneuropejskiej federacji oznacza przecież kres Rzeczypospolitej
oraz koniec integralności państwowej.

Jakie są więc prawdziwe cele RAŚ?
....

Mariusz Tomczak

Na tej stronie jest wiecej tego rodzaju kretynizmow:
www.lprslask.iap.pl/?id=wiadomosci&nrwiad=20497

  Amerykańskie bazy w Polsce - pierwsi będą saperzy
Nie ma po co się tymi demonstracjami za bardzo przejmować, Panie Johny. Po
pierwsze, to już było: Światowy Ruch Obrońców Pokoju (i komunizmu) od lat
takie demonstracje organizował i co z tego zostało? Chyba tylko sieroty po
Stalinie na Zachodzie w Wschód i tak się wyzwolił od Sowietów. Związek
Radziecki już nie istnieje a gospodarka Rosji jest obecnie wielkości mniej
więcej Danii.

Po drugie, nawet jeśli uwierzyć w to, że na ulicach Londynu demonstrowało
milion ludzi, to jest to mniej, niż w Zjednoczonym Królestwie jest głosów
oddawanych na różnej maści partie trockistów i komunistów. Lewicy/lewactwa
jest w przeciętnym kraju około 15 do 30% procent, co nie bardzo wystarcza, aby
przejąć władzę w sposób demokratyczny. Jedynie w Niemczech i Belgii
skomunizowana Partia Zielonych a w Szwecji Partia Komunistyczna w koalicji w
socjalistami może narzucać swoją obłędną politykę zagraniczną i ekonomiczną.
Kiedys było tak też w Kanadzie, ale to już historia. W Niemczech teraz SPD i
Zieloni mogą liczyć na około 34% poparcia w wyborach, więc tam też ludzie się
czegoś nauczyli.

Jan K.

Gość portalu: Johny napisał(a):

> Drodzy Polacy, czy juz zapomieliscie jak wyrzucalismy Sowietow z
> baz w Polsce? Czy nie potraficie zyc nawet przez kilka lat jako
> wolny narod? Polecam artykul Jerzego Urbana "aby nam dzieci
> germanili" Nie bylem nigdy zwolennikiem Urbana, ale wyglada na
> to, ze to jedyny trzezwo myslacy ostatni Mohicanin w Polsce. A
> tym ktorzy tak bardzo dziekuja wielkiej Ameryce za II wojne
> swiatowa proponuje poczytac o Jalcie i podziekowac Amerykanom za
> kilka dekad sowieckiej okupacji. Kiedy prawie caly swiat
> protestowal w poprzedni weekend przeciwko urojonej wojnie
> imperatora Busha Polacy znowu wiedzieli najlepiej. 2,000
> demonstrantow w Warszawie to naprawde hanba narodowa! Czy Polacy
> zdadza sobie kiedys sprawe, ze naszymi sasiadami, czy nam sie to
> podoba czy nie, sa Niemcy i Rosja?. Czy musimy byc ciagle
> wasalami obcych rzadow? Kilka lat temu szef KGB na Europe
> zachodnia okreslil Polske jako konia trojanskiego w obozie
> warszawskim. Tak, historia lubi sie powtarzac. Bedziemy teraz
> koniem trojanskim w EU. Bo na nic wiecej nas nie stac. Nie mamay
> zadnej dumy narodowej. Wake up Poland!!!!!!!!!!!!!

  Prognoza pogody: Europa nie lubi Izraela

Deklaracja Balfoura 1

Biuro Spraw Zagranicznych

2 listopada, 1917

Szanowny Lordzie Rotschildzie!2

Biuro Spraw Zagranicznych

2 listopada, 1917

Szanowny Lordzie Rotschildzie!

Z wielką przyjemnością przekazuję Panu w imieniu Mości Rządu niniejszą
deklarację, przez Rząd zatwierdzoną, będącą wyrazem sympatii dla żydowskiego
ruchu syjonistycznego.

Mości Rząd z przychylnością przygląda się zasiedlaniu narodowej siedziby Żydów,
Palestyny, i dołoży wszelkich starań, aby cel ten został osiągnięty;
jednocześnie nie zamierza uczynić nic, co ograniczyłoby prawa obywatelskie i
religijne nie-żydowskich społeczności w Palestynie, albo status prawny i
polityczny, jakim cieszą się Żydzi w innych krajach.

Będę wdzięczny, jeżeli powiadomi Pan o niniejszej deklaracji Związek
Syjonistyczny.

Z poważaniem,

James Balfour

1 Chaim Weizmann i Nahum Sokolow, którzy odegrali znaczącą rolę w przygotowaniu
deklaracji Balfoura, przedłożyli rządowi brytyjskiemu umiarkowany projekt
uznania Palestyny za "narodową siedzibę Żydów" oraz utworzenia "Żydowskiej
Narodowej Korporacji Kolonizacyjnej" do spraw zasiedlania i rozwoju
ekonomicznego Palestyny. W oryginalnym brzmieniu projektu nie przyjęto. Stał
się on jednak podstawą do sformułowania deklaracji, którą po zaaprobowaniu
przez rząd podpisał minister spraw zagranicznych, James Balfour i przesłał ją
Lordowi Rotschildowi, aby ten przekazał ją Światowej Organizacji
Syjonistycznej.

2 Lionel Walter Rotschild, drugi baron Rotschild (1868-1937), honorowy
prezydent Związku Syjonistycznego Wielkiej Brytanii i Irlandii.

Źródło: "Księga Dokumentów" przedłożona Zgromadzeniu Generalnemu Stanów
Zjednoczonych przez Żydowski Urząd ds. Palestyny (Nowy Jork, Żydowski Urząd ds.
Palestyny, 1947), str.1.

  Czy inspektorzy wrócą do Iraku?
Jasiu, jeżeli Amerykanie wiedzieliby, że Saddam nie dysponuje BMR - to nie
przestraszyliby sie jego buńczucznych opowiastek. Jeżeli miał broń chemiczną,
której nie zawahał sie użyć przeciwko ludności własnego kraju, to trzeba było
wyjaśnić czy ma jej więcej - np do zaatakowania sąsiadów, albo do odstąpienia
terrorystom. Weryfikacji wymagały też wiadomości (nie wiem na ile wiarygodne),
że w Iraku są prowadzone prace nad bronią bakteriologiczną i atomową, oraz nad
zdolnymi do jej przenoszenia rakietami dalekiego zasięgu. Nie wiem czy Bush
chciał "zaatakowac jakies panstwo dla swoich celow politycznych". Wiem
natomiast, że 11 września 2001 Stany Zjednoczone zostały zaatakowane przez
globalna strukturę terrorystyczną i że śledztwo wykazało, że była to Al-Kaida,
kierowana przez arabskich, islamskich terrorystów. To zadziałało podobnie jak
w swoim czasie japoński atak na Pearl Harbour. Ameryka przystąpiła do wojny.
Zrobiła to - tak jak potrafili jej generałowie. A wiadomo, że oni wiedzą jak
wygrywać dawne bitwy, ale nie sa mentalnie przygotowani do przewidywania
ruchów nowego, nie do końca zdefiniowanego przeciwnika. Próbowali atakować
bazy i osrodki szkoleniowe, przecinać szlaki zaopatrzenia w broń i pieniądze,
usuwać reżimy wspierające terroryzm, współpracujące z organizacjami
terrorystycznymi i dające im schronienie na swoim terytorium. Moim zdaniem -
moralne racje sa po stronie Ameryki, choć w wielu sprawach rząd USA mi cała
międzynarodowa społeczność popełnia błędy i pomyłki. Np nie potrafi sobie
poradzić z ciągnącym się od blisko 60 lat konfliktem bliskowschodnim i całym
tym wrzodem wokół Izraela, który rozsiewa po całym świecie bakterie
nienawiści, terroru i odwetu. Bez rozwiazania tego problemu, oraz jeszcze
kilku podobnych (choć bardziej lokalnych), waśni granicznych, narodowych,
plemiennych i religijnych - terroryzm, jako forma walki desperatów przeciwko
strukturom państwowym - bedzie sie odradzać. Myślę, że rosnąca przepaść miedzy
regionami biedy w świecie, a strefami dobrobytu - też znajdzie ujście w
rozwiązaniach siłowych, których metod i skali jeszcze sobie nie potrafimy
nawet wyobrazić. Ale jestem przekonany, że gdzies tam wyrastają tekie nowe Bin
Ladeny, które już kombinują jakby sobie z tego dramatu zrobić źródło
zarobkowania i władzy. Piszesz Jasiu z Texasu, ale myślisz jak wróg kraju, w
którym mieszkasz. Przecież jesteś w USA, dlatego, że ci tam lepiej. Gdyby
lepiej było w Iraku, Afganistanie czy Czadzie - to byś sie tam przeniósł. Bush
działa jak szef ochrony banku, w którym trzymasz pieniądze. Broni ciebie przed
płynącymi z zagranicy zagrożeniami. A ty pyskujesz. Chyba ci się popieprzyło.

  Wybory w Iraku - lepiej niż przypuszczano
Zamiast komentarza wczorajszy tekst z Naszego dziennika"
"Diaspora iracka rozpoczęła głosowanie
Zaczęła się wyborcza farsa
W 14 krajach świata zostały w piątek otwarte specjalne lokale wyborcze, w
których do niedzieli żyjący na uchodźstwie Irakijczycy będą wybierać
deputowanych do zgromadzenia parlamentarno-konstytucyjnego. Tymczasem w Iraku,
gdzie głosowanie odbędzie się w niedzielę, nasiliły się ataki irackiego ruchu
oporu. Zdaniem wielu ekspertów, ze względu na trwające walki irackie wybory nie
powinny być uznane przez wspólnotę międzynarodową.

Oficjalnie na mniej więcej 1,4 mln mieszkających poza granicami kraju obywateli
Iraku swój udział w wyborach zadeklarowało ok. 280 tys. Najwięcej takich osób
zarejestrowało się w Danii - 64 proc. uprawnionych, w Iranie (51 proc.) i w
Szwecji (40 proc.). Punkty wyborcze dla Irakijczyków działają we Francji,
Wielkiej Brytanii, Holandii, Danii, Szwecji i Niemczech oraz w USA, Kanadzie,
Australii, Jordanii, Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Syrii, Turcji oraz
Iranie. W samym Iraku głosowanie odbędzie się w niedzielę. Irakijczycy mają
wybrać 275-osobowe zgromadzenie narodowe, które wyłoni nowy rząd i uchwali
stałą konstytucję.
W związku z niedzielnymi wyborami nasiliły się ataki irackiego ruchu oporu.
Wczoraj rano na skutek eksplozji samochodu-pułapki w pobliżu posterunku policji
w południowym Bagdadzie zginęło co najmniej czterech Irakijczyków. W tym samym
czasie uzbrojona grupa zaatakowała lokal wyborczy w Kirkuku na północy Iraku.
Zginął iracki policjant. Najwięcej ataków na punkty wyborcze notuje się w
Bagdadzie i na północ od miasta, gdzie ruch oporu jest najaktywniejszy. W
czwartek zginęło 15 Irakijczyków, w środę zabito 25 osób, w większości
policjantów i gwardzistów. Zamachowcy grożą, że w niedzielę będą strzelać do
tych, którzy odważą się pójść do urn.
Tymczasem premier Turcji Tayyip Erdogan, podobnie jak duża część społeczności
arabskiej, uważa, że wybory będą niedemokratyczne i nie doprowadzą do
stabilizacji Iraku. - Nie da się uznać tych wyborów za w pełni demokratyczne.
Nie cały elektorat będzie miał możliwość głosowania - powiedział turecki
przywódca, przypominając, że sunnici postanowili nie uczestniczyć w wyborach. -
Jest to sygnał dalszych negatywnych wydarzeń, jakie nastąpią w Iraku w
przyszłości - ostrzegł premier Turcji.
PS, PAP, Reuters"

  Na lewo już tylko ściana
Na lewo już tylko ściana
Przedstawiciele skrajnych partii lewicowych zapowiadają stworzenie koalicji
wyborczej przed jesiennymi wyborami uzupełniającymi do senatu. Ma to być
wstęp do powołania partii na lewo od SLD i SDPL. Przedsięwzięciu patronuje
wicepremier Jaruga-Nowacka.

Unia Lewicy - tak ma się nazywać nowa koalicja lewicowa tworzona przez Unię
Pracy, Polską Partię Socjalistyczną, Antyklerykalną Partię Postępu "Racja" i
Polską Partię Pracy.

Rozmowy między UP a PPS, Racją, Polską Partią Pracy, a także Centrolewicą RP
trwają już od kilku tygodni. Na początku uczestniczyła w nich także Nowa
Lewica Piotra Ikonowicza, lecz wycofała się ze spotkań. Jak pisze
postkomunistyczna Trybuna sygnatariusze porozumienia wierzą, że jest w Polsce
miejsce dla partii na lewo od socjaldemokracji. Odwołują się przy tym wprost
do partii komunistycznych skupionych w Parlamencie Europejskim w grupie
Zjednoczonej Lewicy.

Niektórzy obserwatorzy wątpią jednak w szczerość intencji Jarugi-Nowackiej,
która tą inicjatywą ma dążyć tylko do wzmocnienia karty przetarowej UP w
przyszłych rozmowach przedwyborczych z postkomunistami z SLD i SDPL.

Wśród potencjalnych koalicjantów zwraca uwagę obecność antyunijnej Polskiej
Partii Pracy, kojarzonej dotąd raczej z narodową prawicą. Jej szef Daniel
Podrzycki, to przewodniczący związku zawodowego Sierpień 80. Był wcześniej
liderem Alternatywy-Ruchu Społecznego w składzie, którego znajdowało się
kilku polityków KPN Ojczyzna. Aktywnie współpracował też m.in. z Narodowym
Odrodzeniem Polski (ludzie NOP-u kandydowali z list Alternatywy w wyborach w
roku 2001).

  JESTEM NARODOWOŚCI SŁOWIAŃSKIEJ
WIELKIM BŁĘDEM BYŁO DLA SŁOWIAN WIĄZANIE SIĘ Z KOŚCIOŁEM RZYMSKIM.
SŁOWIANIE ALPEJSCY,POŁABIANIE,NAWET CZESI ,NIE MIELI WYBORU GDYŻ ALBO ZOSTALI
PRZEZ NIEMCÓW PODBICI ALBO ZWASALIZOWANI.
POLANIE MIELI JEDNAK MOŻLIWOŚĆ INNĄ NIŻ NIEMIECKA?
PRZYJĘCIE OBRZĄDKU WSCHODNIEGO NA TRWAŁE BY NAS ZŁĄCZYŁO Z KRAJAMI TAKIMI
JAK:RUŚ,MOŁDAWIA,WOŁOCHY,BIZANCJUM,SERBIA I BUŁGARIA.
PO PEWNYM CZASIE STWORZYLIBYŚMY JEDNO PAŃSTWO POLSKO-LITEWSKO-RUSKIE(TAKIE
ZRESZTĄ BYŁO,ALE Z POWODU ODMIENNOŚCI RELIGIJNEJ NIE UDAŁO SIĘ NAM
WYKRYSTALIZOWAĆ JEDNOLITEGO POCZUCIA NARODOWEGO).
W XVII W. ZAISTNIAŁABY MOŻLIWOŚĆ ZJEDNOCZENIA KORONY I LITWY Z RUSIĄ MOSKIEWSKĄ.
WTEDY POWSTAŁBY TWÓR TAK POTĘŻNY,ŻE TRUDNO TO SOBIE NAWET WYOBRAZIĆ.

KOŚCIÓŁ KATOLICKI STAŁ SIĘ W ŚREDNIOWIECZU AGENTURĄ WPŁYWÓW NIEMIECKICH.
NIEMCY ZMILITARYZOWALI CHRZEŚCIJAŃSTWO.
NAJPIERW ZWASALIZOWALI POOPRZEZ PODESŁANIE SWOJEGO RYCERSTWA I DUCHOWIEŃSTWA
CZECHY,POLSKĘ ,POTEM MIECZEM ZNISZCZYLI NIEZAWISŁOŚĆ OBODRZYCÓW,RANÓW I
WIELETÓW A NASTĘPNIE PRUSÓW,ESTÓW I ŁOTYSZY.
PODKUPIONE PRZEZ NIEMCÓW MIEJSCOWE RYCERSTWO POCZĘŁO WRAZ Z DUCHOWIEŃSTWEM
SPROWADZAĆ NA POŁABIE,W ALPY,DO CZECH,NA ŚLĄSK,POMORZE I DO WIELKOPOLSKI
OSADNIKÓW NIEMIECKICH GŁÓWNIE PO TO BY PRZECIWSTAWIĆ SIĘ WOLNEJ JESZCZE WTEDY
LUDNOŚCI SŁOWIAŃSKIEJ KTÓRA NIE ZAMIERZAŁA PRACOWAĆ NA PASOŻYTÓW Z WYŻSZYCH
KLAS.
NIEMCY WESPÓŁ ZE ZDRADZIECKIMI MOŻNYMI STWORZYLI WSPÓLNY FRONT PRZECIWKO
SŁOWIAŃSTWU.
TERENY NA WSCHÓD OD ŁABY POTRAKTOWALI OKRUTNIE WPROWADZAJĄC NAJGORSZĄ ODMIANNĘ
PODDAŃSTWA W EUROPIE.
NASZA SZLACHTA OD NICH PRZEJĘŁA TEN MODEL I PRZENIOSŁA GO DALEJ NA RUŚ I LITWĘ.
TYLKO CZESI BOHATERSKO PRZECIWSTAWIALI SIĘ NIEMCOM(CZECHÓW UWAŻAM ZA DUŻO
LEPSZYCH SŁOWIAN OD POLAKÓW!).
HUSYCI KILKANAŚCIE RAZY ODPIERALI W POCZĄTKACH XV W. NAJAZDY KRZYŻOWCÓW.
(SZKODA,ŻE JEDYNIE NIEWIELKA CZĘŚĆ NASZEGO RYCERSTWA POPARŁA TEN ANTYKATOLICKI
I ANTYNIEMIECKI RUCH!).
JESZCZE 2 WIEKI PÓŹNIEJ CZESI WALCZYLI Z NAWAŁĄ NIEMIECKĄ I DOPIERO PO KLĘSCE
POD BIAŁĄ GÓRĄ ULEGLI NA TRWAŁE ZDRADZIECKIEJ RELIGII I OKUPANTOM.
W ODRÓŻNIENIU OD NASZYCH SĄSIADÓW Z POŁUDNIA MY GŁADKO DAROWALIŚMY NIEMCOM
ZACHODNIE ZIEMIE SKUPIAJĄC SIĘ NA GRABIENIU RUSI!!!

KATOLICYZM(POTEM TEŻ PROTESTANTYZM) ZABRAŁ NAM CAŁE
POŁABIE,KARYNTIĘ,STYRIĘ,WIEDEŃ,WIĘKSZĄ CZĘŚĆ POMORZA,ŚLĄSKA,MAZURY I
WARMIĘ ,ZIEMIĘ LUBUSKĄ.
W SUMIE NIEMAL POŁOWA (OKOŁO 45%) SŁOWIAN WYZNAJĄCYCH KATOLICYZM ULEGŁA
NIEMCZYZACJI I MADZIARYZACJI.

NAPRAWDĘ,MIESZKO MIAŁ WYBÓR!!!

  Członek Samoobrony współpracował z faszystami
Z rosyjskiej strony internetowej neopogan:

ZOBACZ TAKŻE

• Członek Samoobrony współpracował z faszystami (22-04-04, 03:00)

a 22-04-2004, ostatnia aktualizacja 21-04-2004 21:15

Piskorski, niewysoki, muskularny mężczyzna, cały ubrany na czarno, mówi: -
Wielkie możliwości na przyszłość niesie współpraca obu ruchów [Black Metal i
skinheadzi]. Na Pomorzu współpracujemy ściśle. Powinno tak być również w USA.
Dzisiaj istnieją takie zespoły grające metal, jak skinheadowski Before God.
Najlepszym zespołem polskim jest Honor. Dla nich granie metalu to poboczna
działalność, ale ideologicznie są związani z ruchem white power.

Na pytanie o rosnącą obecność narodowego socjalizmu w ruchu Black Metal
odpowiada: - Podkreśliłbym, że ideologia jest dobrą rzeczą dla obu tych scen.
Jeden poziom to narodowy socjalizm, drugi - słowiaństwo. Chcemy je połączyć w
jeden silny ruch. Bez różnic. Zarówno fanów Black Metalu, jak i skinheadów.
Ponad połowa ludzi, którzy chodzą na imprezy pogańskie, jest powiązana z ruchem
skinów.

Piskorski wskazuje organizacje w USA, które popierają sprawę polską: - Wy macie
chrześcijański ruch Aryan Nations [narody aryjskie]. Trudno z nimi nawiązać
współpracę, bo my jesteśmy przeciwnikami chrześcijaństwa. My pracujemy z
Davidem Lane'em i z 14 Words Press [wydawnictwo] oraz z Nietzscheańskim
Kościołem Stwórcy, który też jest pogański. Oni z wielką sympatią patrzą na
wzrost narodowosocjalistycznego ruchu Black Metal w Polsce.

Pozdrawiam wszystkich naszych braci i siostry z ruchów aryjskich i pogańskich w
USA. Liczymy na współpracę obu scen. Idźcie naszą drogą, żeby USA były tak
silne jak Polska w pełnym zjednoczeniu - tak jak u nas się to dzieje na wyspie
Wolin.

serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2033771.html

  Tradycja lewej kasy
Apel do Polakow:
Polska stoi na krawedzi katastrofy narodowej.

Narodzie Polski zjednoczcie sie.

Polska posiada wszystko co trzeba do tego aby osiagnac dobrobyt spoleczny.
Rzady zaczodnich panstw manipuluja jednak sprytnie przy pomocy "kupionego"
polskiego rzadu polityka Polski tak ze wkrotce stanie sie Polska i Narod
Polski w niewoli spolecznej zachodniej Europy. Wejscie Polski do Europy na
obecnych zasadach , nierownosci jest morderstwem spolecznym. Zawladniecie
zachodu nad srodkami produkcyjnymi , rynkiem pracy i ekonomia Polski pozwoli
przeciwnikowi sterowac narodem w takim kierunku aby za niewolnicze pensje i
bez praw spolecznych sluzyli im bez narzekania. Narod pozbywany jest dzien za
dniem wlasnej woli, wlasnego poczucia wolnosci i dumy narodowej.
Europejczycy w swoim kryzysie demograficznym daza do stworzenia strefy
bufertowej na wschodzie taniej sily roboczej bez praw socjalnych, opieki
spolecznej. Rozwoj ten przypomina plany Hitlera lecz przeprowadzone w
gospodarczy sposob. W planie jest ze stworzyc trzeba takie stosunki spoleczne
w krajach wschodnich aby kazda jednostka zdobyla sie na przekroczenie prawa
zachodniego i nielegalnie pracowala na korzysc spoleczenstwa Zachodniego. W
kazdej chwili zostanie osoba ta wydalona jezeli najmniejsze objawy oporu
okarze.
POLACY. Czy do tego dazycie?
Polacy. Gdzie jest Wasza duma narodowa ?

Polacy zjednoczcie sie i wyrzyccie ten swoj rzad marjonetkowy na korzysc rzadu
ktory by slurzyl Polskim interesom, Polakom. Ludzi ktorzy chca i potrafia
dobra Polskiego a nie wypelnienia swoich kieszeni za wieczyste sprzedanie
narodu. Polacy czy wicie ze wi3ecie ze pensja moja jest dzisiaj na godzine
800 kr. To tyle co siostra moja w Polsce zarabia na miesiac. Polacy mowie to
bo czce Waszego dobra.
narod mosi postawic warunki wladzom. narod jest za pasywny. Moi koledzy z
polski mowia o rzadzie jako. " A co my mali mozemy im zrobic". Tak mysla
wszyscy i jestescie pasywnie kierowani przez klike sprzedawcow co za "pare
ponczoch nylonowych" sprzedawali od lat Wielu Polske i to robia dalej.
ZJEDNOCZIE SIE, zmiencie rzad i postawcie warunki wejscia do EU na 100%
rownych waronkach, to.znaczy bez dyskryminacji wolnosci ruchu sily roboczej i
kapitalu. Jezeli zachod nie zgadza sie to natychmiast wycofajcie sie z UNI.

ZJEDNOCZCIE SIE

  Izrael atakuje Liban
"Liban przetrwa"-rozmowa z ambasadorem Libanu w RP
ambasadorem Libanu w Polsce Maaloufem Massoudem rozmawia Jacek Szpakowski

Czy widzi Pan w obecnej sytuacji realną szansę na trwały pokój na Bliskim
Wschodzie?
- Będzie szansa na ustanowienie trwałego pokoju w Libanie i na Bliskim
Wschodzie, jeżeli Izrael zrezygnuje ze swojej agresywnej polityki i zamiast
wysyłać siły wojskowe i samoloty wojenne, by zabijały niewinną ludność cywilną -
starców, dzieci i kobiety - oraz burzyły libańską infrastrukturę, zasiądzie do
stołu rokowań.
Aby na Bliskim Wschodzie został osiągnięty trwały pokój, Izrael powinien
wycofać się ze wszystkich terytoriów arabskich, które zajął i okupuje siłą
militarną, i zasiąść do stołu rokowań.

Czy Pana zdaniem, możliwe jest osiągnięcie trwałego pokoju na Bliskim Wschodzie
przy jednoczesnym bojkotowaniu Syrii i Iranu?
- Aby jakikolwiek pokój doszedł do skutku, w rokowania muszą być włączone
wszystkie strony konfliktu; nie można osiągnąć pokoju, jeżeli któraś ze stron
pozostanie poza procesem negocjacyjnym.

Co przeciętni Libańczycy myślą o Hezbollahu? Czy jest to dla nich organizacja,
która utrudnia działanie libańskim władzom, czy wprost przeciwnie -
solidaryzują się z nią i darzą ją sympatią?
- Osoby, które należą do Hezbollahu, są obywatelami libańskimi, w większości
należą do szyickiej grupy religijnej, a ta stanowi około 35 proc. ludności
Libanu. Oprócz tego, że stanowią ruch oporu wobec izraelskiej okupacji, są
reprezentowani w parlamencie i rządzie libańskim i uczestniczą w libańskim
życiu politycznym. W Libanie jest jednomyślność w sprawie ruchu oporu wobec
izraelskiej okupacji, ponieważ opór wobec wszelkiej okupacji Narody Zjednoczone
uznają za uprawniony i legalny; jest on nie tylko prawem, lecz także
patriotycznym obowiązkiem. Natomiast jeśli chodzi o inną działalność tej
partii, to istnieją jej zwolennicy i przeciwnicy, tak jak to się dzieje w
przypadku każdej partii politycznej.

Jak Libańczycy odbierają reakcje społeczności międzynarodowej czy ONZ w obecnym
konflikcie? Czy zrobiły ona wszystko, by pomóc narodowi libańskiemu?
- Od początku izraelskiej agresji w dniu 12 lipca Liban domaga się zaprzestania
działań wojennych. Rząd libański oświadczył, że nie wiedział o planie operacji
wojskowej, którą przeprowadził Hezbollah, biorąc do niewoli dwóch żołnierzy
izraelskich. Rząd libański w swoim czasie także oświadczył, że nie popiera tej
operacji. Izrael jednak potraktował ją - a miała przecież ograniczony zasięg -
jako pretekst do zburzenia libańskiej infrastruktury i dokonania całego szeregu
rzezi na cywilnej ludności libańskiej. Ostatnią z nich była masakra w Kanie,
której ofiarą padło ponad 60 cywilów libańskich, wśród nich 37 dzieci. Reszta
to byli bezbronni, niewinni starcy i kobiety. Liban w dalszym ciągu domaga się
od ONZ i społeczności międzynarodowej podjęcia ingerencji w celu położenia
kresu tej barbarzyńskiej agresji na swoją ziemię i ludność. Libańskie straty
ludzkie i materialne rosną z dnia na dzień, a wszystko to dzieje się pod
izraelskim hasłem "samoobrony".

Jak obecna wojna wpłynie na opinie Libańczyków o Izraelu? Czy przyczyni się do
rozszerzenia atmosfery wrogości wobec Izraela oraz wzrostu sympatii dla
Hezbollahu? Czy pomoże libańskim władzom uporać się z problemem Hezbollahu?
- Barbarzyńska izraelska agresja dowiodła i pokazała wszystkim Libańczykom, że
Izrael jest wrogiem Libanu i że akty burzenia libańskiej infrastruktury i
zabijania Libańczyków, w szczególności starców, kobiet i dzieci, prowadzą do
rezultatów odwrotnych do tych, jakie założył sobie Izrael w tej bestialskiej
ofensywie. Izrael nie osiągnie swoich celów za pomocą samolotów wojennych i
arsenału niszczycielskiej broni. Jak powiedział libański premier: "Liban
przetrwa, Liban przetrwa, Liban przetrwa".
-
sirocco.turystyka.net
krajearabskie.prv.pl

  Rozwój przemysłu na Śląsku
Konsekwencje pierwszej wojny światowej - w szczególności decyzje wersalskie -
doprowadziły do rozerwania tego organicznie zrośniętego i jednolitego okręgu
przemysłowego, który tylko jako całość był zdolny konkurować z innymi ośrodkami
przemysłowymi. Podział tego rejonu po przeprowadzonym plebiscycie przebiegł bez
uwzględniania uwarunkowań ekonomicznych, przez to decyzje konferencji
wersalskiej doprowadziły do ciężkiego załamania ekonomicznego. Dotyczyło to
zarówno części polskiej jak i niemieckiej. Tak np. powiat Zabrze przed
podziałem tworzył ogniwo łączące powiat rybnicki i gliwicki z powiatem
bytomskim i katowickim. Wytwarzane przed podziałem na jednolitym terenie
regionu różnorodne produkty przemysłowe, straciły po jego podziale swoje
tradycyjne rynki zbytu, co świadczy - w oparciu o masę możliwych tu do
przytoczenia przykładów - o absurdalności wytyczonej granicy, nie wspominając o
politycznych uwikłaniach na przyszłość.

Na skutek podziału Polsce przypadła pod względem ekonomicznym bardziej
wartościowa część Górnego Śląska z 4/5 instalacji przemysłowych i główną
częścią pokładów węglowych, w tym 53 kopalniami węgla (14 pozostało przy
Niemczech). Nowa granica rozdzieliła np. piece hutnicze od oddziałów dalszej
przeróbki stali. Spółki przemysłowe, które pozostały przy Niemczech, zostały
tak finansowo zrujnowane, że stały przed ruiną. Brakowały im albo instalacje
przeróbki surowców, albo zakłady dalszej przeróbki produktów. W obliczu tej
sytuacji uzgodniono w układzie genewskim, że przez 3 lata nie będą pobierane
opłaty celne za towary przemysłowe przekraczające nową śląską granicę. Stronie
polskiej narosły też inne problemy o dużej wadze. Tak np. z powodu braku w
Polsce odpowiedniej kadry kierowniczej różnych szczebli, władze Polskie
korzystały dalej z usług kierowniczej kadry niemieckiej, co nie było w
konsekwencjach proste. Polska jako kraj o przeważającej strukturze agralnej nie
była również w stanie wchłonąć produktów górnośląskiego przemysłu, a przez to,
że utrzymywała ze swoimi sąsiadami napięte stosunki polityczne, nie była w
stanie wystarczająco wspierać jego eksportu. W ten sposób Górny Śląsk stał się
dla Polski raczej ciężarem niż pożytkiem. W sumie analizując osiągnięte
wskaźniki ekonomiczne okresu międzywojennego można stwierdzić, że katastrofalne
położenie wyjściowe nie przeszkodziło zachodniej części Górnego Śląska rozwinąć
się na nowo do wydajnego okręgu przemysłowego. Wschodni Górny Śląsk do roku
1938 nie poprawił swojej pozycji wyjściowej osiągniętej w roku 1922/23, pomimo
podjętych dużych starań, które między innymi widoczne są w budowie magistrali
kolejowej Katowice-Gdynia.

Po roku 1933 zauważyć można narastanie zakłóceń w kontaktach pomiędzy wschodnią
i zachodnią częśdą Górnego Śląska. Wybuch drugiej wojny światowej doprowadził
do ponownego zjednoczenia części niemieckiej z nieznszczoną działaniami
wojennymi częścią polską, co odbiło się w kolejnych latach pozytywnie na jego
rozwoju. Od roku 1942/43 zmieniła się sytuacja gospodarcza na gorsze. Nie było
to bezpośrednio spowodowane wojną lotniczą nad terenem Rzeszy, lecz przede
wszystkim stopniowym paraliżowaniem sieci transportowej i z tym związanymi
niedoborami zaopatrzeniowymi. Po okresie pokaźnego jak na czasy wojenne rozwoju
przemysłowego, Górny Śląsk poniósł po roku 1945 dużą ofiarę spowodowaną nie
tylko błędną ale i zbrodniczą polityką Niemiec. Przyczynę utraty tego regionu
dla Niemiec, wygnania dużej części jego mieszkańców, utraty majątku, języka i
kultury szukać należy w pierwszej kolejności w narastaniu narodowej
nietolerancji w rezultacie nadużycia ideii nacjonalistycznych. Nacjonalizm
pojawił się dopiero od czasu rewolucji francuskiej. W Niemczech i innych
krajach Europy rozwijał się w wieku XIX, często przyjmował on formę
imperializmu i materializmu. Silny nacjonalizm ujawnił się w okresie
międzywojennym w postaci totalitarnego ruchu, który prowadził do całkowitego
podporządkowania wszystkich aspektów życia dyktatorskiej władzy państwowej
opartej o system jednopartyjny. Najnowsza historia Górnego śląska jest
przykładem, który zmusza do zastanowienia się nad tym, do czego źle rozumiany
nacjonalizm może doprowadzić.

Na podstawie książki Konrada Fuchs Wirtschaftsgeschichte Oberschlesiens 1871-
1945, Dortmund 1991

www.slonsk.de/Slonsk/Abni/GSOS/RozwojPrzemysluGSdo1945.htm

  [...]
www.patriota.pl/?dzial=publicystyka&nr=19

Folksdojcze w natarciu
[ Pokaż | Wyślij | Drukuj ]

Czas akcji: piątek wieczór. Miejsce akcji: mała wieś pod Opolem.
Na stację benzynową podjeżdża podrdzewiała BMWica rocznik 1992.
Z wozu wysiada pięciu wyrośniętych drabów, gustownie ubranych w
dresy firmy Adidas, w uszach lśnią kolczyki.

Tankują benzynę, gdy przychodzi moment uregulowania rachunku spierają się
ze sobą. Po długiej kłótni płacą za paliwo i przy gorących odgłosach
berlińskiego techno, odjeżdżają w kierunku domu.

Zwykły przechodzień potraktowałby to towarzystwo jako element rodem z
przestępczego półświatka, w rzeczywistości jednak są to "prawdziwi Ślązacy"
wracający na weekend z pracy w Niemczech.

Ruch Autonomii Śląska twierdzi, iż w minionym spisie powszechnym do
"narodowości śląskiej" przyznało się ok. 100 tysięcy osób. W
Czerwonce-Leszczynach według RAŚ, odsetek osób przyznających się do
przynależności do tej grupy etnicznej miał wynieść ok. 20-80 %. Liczby te są
z pewnością mocno zawyżone, aczkolwiek należałoby sobie zadać pytanie o
socjologiczne podłoże, deklarowania "narodowości śląskiej". Zjawisko to w
ostatnich latach wydaje się przybierać na sile. Co ciekawe, po 1989 roku
"Ślązakami" poczuła się nie tylko ludność rdzenna, lecz także część ludności
napływowej.

Czym jest RAŚ?

Ruch Autonomii Śląska został założony w roku 1990. Jak to przeważnie
bywa, ludzie zakładający daną organizację mają przed oczyma cele
polityczne, wszak zawód posła jest zajęciem bardzo intratnym. Wiadomo, że
mniejszości narodowe w Polsce cieszą się przywilejem niższego progu
procentowego, co jest bardzo atrakcyjnym łupem dla wszelkiej maści
karierowiczów. Tutaj jednak pojawił się pewien problem, wielu ludzi
zamieszkujących na Śląsku, nie mogło startować z list mniejszości niemieckiej
ponieważ... ich polskie nazwiska pasują do Niemiec jak pięść do nosa.
Oczywiście, zawsze można zmienić nazwisko, nauczyć się języka, odgrzebać
prababcię z domu Müller, aczkolwiek najsmaczniejsze kąski, zostały już
rozdane. Tutaj Ślązakom przyszli z pomocą jak to zwykle w takich sytuacjach
bywa intelektualiści (a raczej entelektualiści), doszukujący się swych korzeni
w "tradycji śląskiej autonomii" "zarówno księstw piastowskich, pruskich
prowincji Schlesien i Oberschlesien, Śląska austriackiego jak i
przedwojennego Województwa Śląskiego w II RP." (cyt. Za RAŚ). To
intelektualiści dopisali ideologię do planów zwykłych karierowiczów.

Skąd poparcie?

Ciekawą sprawą jest, że grupa karierowiczów wsparta przez garstkę
intelektualistów jest w stanie uzyskać poparcie całkiem sporej grupy słabo
wykształconych mieszkańców śląskich wsi i miasteczek. Przyczyn tego stanu
rzeczy dopatrywałbym się właśnie owym niskim poziomie wykształcenia
Ślązaków (i ogólnie mieszkańców Polski). Po 1989 roku masowo zaczęły
bankrutować doprowadzone do upadku przedsiębiorstwa państwowe,
rolnictwo przestało się opłacać, rozpoczęła się pauperyzacja społeczeństwa
polskiego. Procesy te nie ominęły Śląska, którego ludność środków do życia
poczęła szukać za Odrą. Wyjeżdżający za chlebem do Reichu Ślązacy
wstydzili się swej narodowości polskiej, sami Niemcy także, nie uważali ich
za swoich rodaków. W tych warunkach "autonomiści śląscy" trafili na bardzo
podatny grunt. Niektórym antypolsko nastawionym kręgom w Niemczech
zależy na osłabieniu polskości na Śląsku, więc RAŚ zawsze może liczyć na
ich wsparcie (z wzajemnością). RAŚ tworzą ludzie o polskich nazwiskach:
Krzysztof Kluczniok (przewodniczący), Jerzy Bogacki (wiceprezes) Józef
Gwóźdź (wiceprezes), wtórują im niewykształceni utrzymujący się z pracy w
Niemczech mieszkańcy śląskich wiosek, którzy po dwumiesięcznym pobycie
"na zachodzie" pogardliwie mówią o "Polaczkach z sąsiedztwa". Postępuje
wynarodowienie ludności śląskiej, na którym traci polski interes narodowy.
Ludność polska jest dyskryminowana przez lokalne władze (nierzadko
zdominowane przez mniejszość niemiecką), przywraca się niemieckojęzyczne
nazwy miast i ulic. Jeżeli szybko nie podejmiemy działań mających na celu
wzmocnienie polskiego żywiołu narodowego na Śląsku, to po wejściu do Unii
Europejskiej będzie on pierwszym regionem, który zostanie odłączony od
Polski. RAŚ nie ukrywa swoich celów, "opowiada się za Europą
zjednoczoną" oraz za Europą "w której znikną państwa narodowe" (cyt. za
oficjalną stroną internetową RAŚ). W normalnych warunkach śląscy
autonomiści byliby grupką niegroźnych marzycieli, jednakże w kontekście
zagrożenia polskiej państwowości przez Unię Europejską RAŚ może stać się
istotnym elementem godzącym w jedność terytorialną Polski . Nie
powinniśmy zatem w żadnym razie bagatelizować działalności tej organizacji.

Paweł Bolek

  Idea Oststaat po I wojnie światowej
Gość portalu: waldi napisał(a):

> slezan napisał:
>
> > Tyle, że na Górnym Śląsku plebiscyt dal inne wyniki, a Prusy zachodnie w
> > większości, bez większych oporów mieszkańćów, włączono do Polski. A co jes
> t
> > hybrydą to rzecz względna. Za hybrydę można by uznać:
> > - państwo niemieckie stworzone przez Bismarcka
> > - Zjednoczone Królestwo
> > - Stany Zjednoczone
> > - Włochy (kto pamięta kiedy przed Garibaldim Włochy były polityczną całośc
> ią?)
> > Tak więc o tym, czy jakiś byt polityczny ma efemeryczny charakter można
> > zdecydować dopiero z perspektywy czasu.
> > Teraz przejdźmy do skutków niemieckiego i nie tylko niemieckiego nacjonali
> zmu
> > na wschodzie:
> > - rok 1922 - utrata części Górnego Śląska (warto zauważyć, że polski ruch
> > nacjonalistyczny zyskał tu poklask dopiero po tym jak niemiecki nacjoanliz
> m
> > stał się realizowaną doktryną panstwową)
> > - utrata szeregu ziem, których ludność nie uważala się wprawdzie w większo
> ści
> > za Niemców, ale miasta miały zdecydowanie niemiecki charakter (np. w
> > Wielkopolsce)
> > - utrata Kłajpedy
> > - utrata Pomorza, Prus Wschodnich i reszty Śląska po rozpetanej przez
> > nacjonalistów II wojnie światowej
> >
> > Odzyskanie kraju Saary to chyba marne pocieszenie.
>
> brakuje w twojej argumantacji dyktatu wersalskiego i wspomnienia polskich
> agresji na slasku w latach 1919-21.
>
> napisales "warto zauważyć, że polski ruch nacjonalistyczny zyskał tu poklask
> dopiero po tym jak niemiecki nacjoanlizm stał się realizowaną doktryną
> panstwową"
> moze rozwiniesz ta mysl.

O dyktacie wersalskim nie piszę, podobne jak o powstaniach, bo mówimy o
niemieckim nacjonalizmie i jego skutkach,a nie o nacjonalizmie polskim czy
rewanżyzmie zwycięskich mocarstw po I wojnie światowej (choć to druga strona
tego samego medalu). Co do polskiej agitacji na Górnym Śląsku. Przed
Kulturkampfem, gdyby ktoś powiedział Górnoślązakowi, że jest Polakiem to
adresat takiej wypowiedzi w najlepszym razie postukalby się w głowę.
Słowiańskojęzyczni Ślązacy ani myśleli buntować się przeciwko państwu
pruskiemu, a państwo to wymagało od nich lojalności wobec króla, a nie
niemeickiej idei narodowej. To zmienił Bismarck, kóry z wszelką cenę starał się
zdeprecjonować tradycyjne tożsamości - Saską, Szwabską ale także Pruską - by
utorować drogę niemieckiej świadomości narodowej, która zrodziła się stosunkowo
niedawno. Realizacja tej koncepcji opartej na wyjątkowo ohydnej idei Blut und
Boden wymagała oczywiście uniformizacji, czyli zatarcia odrębności
poszczególnych ziem Rzeszy. Oczywiście nie osiągnięto takiego stopnia
centralizmu i ujednolicenia jak np. we Francji, ale w kontekście wcześniejszej
tradycji Rzeszy była to rewolucja. W nowo sformułowanych ramach "niemieckości"
wielu Ślązaków się nie mieściło. Część ugięła się pod presją owej
uniformizacji, część wolała ulec polskiej agitacji. Była to zatem ucieczka w
polskość, wynikająca też ze słabości elit ślązakowskich, które nie zdołały
skutecznie i szeroko rozpropagować idei narodowości śląskiej.
Niemcy stworzone przez Bismarcka miay w sobie już u zarania zalążek zagłady.
Wybrały bowiem nacjonalizm etniczny, a nie obywatelski (praktykowany np. w USA,
we Francji jedynie deklarowany, bo w praktyce realizowany jest tam także
nacjonalizm etniczny).

  Niemiec czy Ślązak? Polska kura zmienia pióra!
Prawda o zdrajcach!
Czym jest RAŚ?

Ruch Autonomii Śląska został założony w roku 1990. Jak to przeważnie bywa,
ludzie zakładający daną organizację mają przed oczyma cele polityczne, wszak
zawód posła jest zajęciem bardzo intratnym. Wiadomo, że mniejszości narodowe w
Polsce cieszą się przywilejem niższego progu procentowego, co jest bardzo
atrakcyjnym łupem dla wszelkiej maści karierowiczów. Tutaj jednak pojawił się
pewien problem, wielu ludzi zamieszkujących na Śląsku, nie mogło startować z
list mniejszości niemieckiej ponieważ... ich polskie nazwiska pasują do Niemiec
jak pięść do nosa. Oczywiście, zawsze można zmienić nazwisko, nauczyć się
języka, odgrzebać prababcię z domu Müller, aczkolwiek najsmaczniejsze kąski,
zostały już rozdane. Tutaj Ślązakom przyszli z pomocą jak to zwykle w takich
sytuacjach bywa intelektualiści (a raczej entelektualiści), doszukujący się
swych korzeni w "tradycji śląskiej autonomii" "zarówno księstw piastowskich,
pruskich prowincji Schlesien i Oberschlesien, Śląska austriackiego jak i
przedwojennego Województwa Śląskiego w II RP." (cyt. Za RAŚ). To
intelektualiści dopisali ideologię do planów zwykłych karierowiczów.

Skąd poparcie?

Ciekawą sprawą jest, że grupa karierowiczów wsparta przez garstkę
intelektualistów jest w stanie uzyskać poparcie całkiem sporej grupy słabo
wykształconych mieszkańców śląskich wsi i miasteczek. Przyczyn tego stanu
rzeczy dopatrywałbym się właśnie owym niskim poziomie wykształcenia Ślązaków (i
ogólnie mieszkańców Polski). Po 1989 roku masowo zaczęły bankrutować
doprowadzone do upadku przedsiębiorstwa państwowe, rolnictwo przestało się
opłacać, rozpoczęła się pauperyzacja społeczeństwa polskiego. Procesy te nie
ominęły Śląska, którego ludność środków do życia poczęła szukać za Odrą.
Wyjeżdżający za chlebem do Reichu Ślązacy wstydzili się swej narodowości
polskiej, sami Niemcy także, nie uważali ich za swoich rodaków. W tych
warunkach "autonomiści śląscy" trafili na bardzo podatny grunt. Niektórym
antypolsko nastawionym kręgom w Niemczech zależy na osłabieniu polskości na
Śląsku, więc RAŚ zawsze może liczyć na ich wsparcie (z wzajemnością). RAŚ
tworzą ludzie o polskich nazwiskach: Krzysztof Kluczniok (przewodniczący),
Jerzy Bogacki (wiceprezes) Józef Gwóźdź (wiceprezes), wtórują im
niewykształceni utrzymujący się z pracy w Niemczech mieszkańcy śląskich wiosek,
którzy po dwumiesięcznym pobycie "na zachodzie" pogardliwie mówią o "Polaczkach
z sąsiedztwa". Postępuje wynarodowienie ludności śląskiej, na którym traci
polski interes narodowy. Ludność polska jest dyskryminowana przez lokalne
władze (nierzadko zdominowane przez mniejszość niemiecką), przywraca się
niemieckojęzyczne nazwy miast i ulic. Jeżeli szybko nie podejmiemy działań
mających na celu wzmocnienie polskiego żywiołu narodowego na Śląsku, to po
wejściu do Unii Europejskiej będzie on pierwszym regionem, który zostanie
odłączony od Polski. RAŚ nie ukrywa swoich celów, "opowiada się za Europą
zjednoczoną" oraz za Europą "w której znikną państwa narodowe" (cyt. za
oficjalną stroną internetową RAŚ). W normalnych warunkach śląscy autonomiści
byliby grupką niegroźnych marzycieli, jednakże w kontekście zagrożenia polskiej
państwowości przez Unię Europejską RAŚ może stać się istotnym elementem
godzącym w jedność terytorialną Polski . Nie powinniśmy zatem w żadnym razie
bagatelizować działalności tej organizacji.

  KIM JEST WSPÓŁCZESNY FOLKSDOJCZ
KIM JEST WSPÓŁCZESNY FOLKSDOJCZ
NA PROŚBĘ CO NIEKTRYCH DAJĘ PUBLIKACJĘ NA TEMAT: KIM JEST FOLKSDOJCZ!

R. Autonomii Śląska twierdzi, iż w minionym spisie powszechnym
do "narodowości śląskiej" przyznało się ok. 100 tysięcy osób. W Czerwonce-
Leszczynach według RAŚ, odsetek osób przyznających się do przynależności do
tej grupy etnicznej miał wynieść ok. 20-80 %. Liczby te są z pewnością mocno
zawyżone, aczkolwiek należałoby sobie zadać pytanie o socjologiczne podłoże,
deklarowania "narodowości śląskiej". Zjawisko to w ostatnich latach wydaje
się przybierać na sile. Co ciekawe, po 1989 roku "Ślązakami" poczuła się nie
tylko ludność rdzenna, lecz także część ludności napływowej.

Czym jest RAŚ?

Ruch Autonomii Śląska został założony w roku 1990. Jak to przeważnie bywa,
ludzie zakładający daną organizację mają przed oczyma cele polityczne, wszak
zawód posła jest zajęciem bardzo intratnym. Wiadomo, że mniejszości narodowe
w Polsce cieszą się przywilejem niższego progu procentowego, co jest bardzo
atrakcyjnym łupem dla wszelkiej maści karierowiczów. Tutaj jednak pojawił się
pewien problem, wielu ludzi zamieszkujących na Śląsku, nie mogło startować z
list mniejszości niemieckiej ponieważ... ich polskie nazwiska pasują do
Niemiec jak pięść do nosa. Oczywiście, zawsze można zmienić nazwisko, nauczyć
się języka, odgrzebać prababcię z domu Müller, aczkolwiek najsmaczniejsze
kąski, zostały już rozdane. Tutaj Ślązakom przyszli z pomocą jak to zwykle w
takich sytuacjach bywa intelektualiści (a raczej entelektualiści),
doszukujący się swych korzeni w "tradycji śląskiej autonomii" "zarówno
księstw piastowskich, pruskich prowincji Schlesien i Oberschlesien, Śląska
austriackiego jak i przedwojennego Województwa Śląskiego w II RP." (cyt. Za
RAŚ). To intelektualiści dopisali ideologię do planów zwykłych karierowiczów.

Skąd poparcie?

Ciekawą sprawą jest, że grupa karierowiczów wsparta przez garstkę
intelektualistów jest w stanie uzyskać poparcie całkiem sporej grupy słabo
wykształconych mieszkańców śląskich wsi i miasteczek. Przyczyn tego stanu
rzeczy dopatrywałbym się właśnie owym niskim poziomie wykształcenia Ślązaków
(i ogólnie mieszkańców Polski). Po 1989 roku masowo zaczęły bankrutować
doprowadzone do upadku przedsiębiorstwa państwowe, rolnictwo przestało się
opłacać, rozpoczęła się pauperyzacja społeczeństwa polskiego. Procesy te nie
ominęły Śląska, którego ludność środków do życia poczęła szukać za Odrą.
Wyjeżdżający za chlebem do Reichu Ślązacy wstydzili się swej narodowości
polskiej, sami Niemcy także, nie uważali ich za swoich rodaków. W tych
warunkach "autonomiści śląscy" trafili na bardzo podatny grunt. Niektórym
antypolsko nastawionym kręgom w Niemczech zależy na osłabieniu polskości na
Śląsku, więc RAŚ zawsze może liczyć na ich wsparcie (z wzajemnością). RAŚ
tworzą ludzie o polskich nazwiskach: Krzysztof Kluczniok (przewodniczący),
Jerzy Bogacki (wiceprezes) Józef Gwóźdź (wiceprezes), wtórują im
niewykształceni utrzymujący się z pracy w Niemczech mieszkańcy śląskich
wiosek, którzy po dwumiesięcznym pobycie "na zachodzie" pogardliwie mówią
o "Polaczkach z sąsiedztwa". Postępuje wynarodowienie ludności śląskiej, na
którym traci polski interes narodowy. Ludność polska jest dyskryminowana
przez lokalne władze (nierzadko zdominowane przez mniejszość niemiecką),
przywraca się niemieckojęzyczne nazwy miast i ulic. Jeżeli szybko nie
podejmiemy działań mających na celu wzmocnienie polskiego żywiołu narodowego
na Śląsku, to po wejściu do Unii Europejskiej będzie on pierwszym regionem,
który zostanie odłączony od Polski. RAŚ nie ukrywa swoich celów, "opowiada
się za Europą zjednoczoną" oraz za Europą "w której znikną państwa narodowe"
(cyt. za oficjalną stroną internetową RAŚ). W normalnych warunkach śląscy
autonomiści byliby grupką niegroźnych marzycieli, jednakże w kontekście
zagrożenia polskiej państwowości przez Unię Europejską RAŚ może stać się
istotnym elementem godzącym w jedność terytorialną Polski . Nie powinniśmy
zatem w żadnym razie bagatelizować działalności tej organizacji.

patriota.pl

  Wszechpolackie fobie Peruna i Dejawu
Wszechpolackie fobie Peruna i Dejawu
Perun:

Prawdziwym celem osób spod znaku "narodowości Śląskiej" jest anarchizacja
regionu - obudzenie hitlerowskich sentymentów sprzed pół wieku i zrobienie ze
Śląska drugiej Irlandii Północnej gdzie sąsiad z sąsiadem będą się
nienawidzić.

Celem jest władza w rękach oszołomów! Lepperyzacja Śląska!

W zjednoczonej Europie nie będzie miejsca na takie prowokacje, możecie być
pewni że wkrótce polska i niemiecka policja zrobią porządek z osobami
siejącymi ideologię neonazistowską i nienawiść narodowościową.

Dejawu:

Z trudem znosze okreslenie "narodowosc slaska",jest ono rownie dziwaczne jak
np."narodowosc burgundzka",,czy "bawarska".W zamysle propagatorow tego
pojecia
jest ogloszenie autonomii Slaska,nastepnie wytepienie sladow polskosci i
przylaczenie do RFN.Niektorzy nawet - tacy jak Albrecht-wybiegaja juz w
przyszlosc i z calym spokojem zakladaja strony internetowe z niemieckimi
nazwami polskich miast.Nie czarujmy sie ,niemieckie resztowki na Slasku nie
odwaza sie jeszcze z otwarta przylbica odwracac kola historii,ale podszywanie
sie pod mniejszosc narodowa jest swietnym kamuflazem.Ich demagogii ulegaja
zmaltretowani codziennymi trudami zycia Slazacy,ktorych przodkowie przelewali
krew pod g.Sw.Anny.Zreszta zatracenie tozszamosci narodowej nie jest tylko
poroblemem slaskim,chociaz Slask jest jedynym regionem wymagajacym znacznej
repolonizacji.Podkreslam:repolonizacji,a nie polonizacji!Zreszta wejscie do
UE
jest postrzegane przez zwolennikow autonomi,jako faktyczne przylaczenie do
RFN,dlatego tak mnie ucieszyl post Ballesta,ze Polska moze byc odstawiona do
kata.Z cala przyjemnoscia!.

Hahhaa.

Fobia - chorobliwy i uporczywy lęk przed różnymi określonymi substancjami,
sytuacjami, zjawiskami i przedmiotami. Doznawane uczucie lęku bywa połączone
z takimi przykrymi objawami fizjologicznymi, jak np. silne bicie serca,
suchość w ustach, poty.

Fobia jest oznaką nerwicy. Podział fobii przeprowadzany jest wg rodzaju
czynnika prowokującego.

W większości przypadków jest to bezpodstawny lęk wzbudzony przez określony
czynnik, np. wskutek jakiegoś przeżycia psychicznego lub doznania urazu, albo
nabawienia się choroby, w której to sytuacji dany czynnik uczestniczył lub
oddziaływał. Są też lęki uzasadnione, które utrwalają się w naszej
świadomości od dzieciństwa i po prostu już pozostają. Związane są przeważnie
z: ciemnością, bólem, wysokością lub szybkim ruchem drobnych zwierząt, np.
myszy itp.

Znanych jest obecnie ponad 200 fobii, jednymi z nich są m.in. fobie związane
z danymi narodami lub ich przedstawicielami, co wiąże się z historią lub
cechami tych narodów, np. lęk przed Niemcem, do Niemców – germanofobia, lęk
do Rosji, Rosjan – russofobia, do Francji, Francuzów – frankofobia,
galafofobia, do Anglii, Anglików – anglofobia itp.

I nowa - silesianofobia

Wyrazy wspolczucia - Arnold

  Obóz Wielkiej Polski! na pohybel nazistom!
"OBÓZ WIELKIEJ POLSKI WCZORAJ I DZIŚ"
Obóz Wielkiej Polski wczoraj i dziś.

Dnia 28 marca 2003 roku grupa działaczy narodowych zarejestrowała Obóz Wielkiej
Polski, miało to miejsce dokładnie w 70-tą rocznicę delegalizacji ruchu o tej
samej nazwie, który działał w Polsce w latach 1926-33. Ta największa w historii
naszego kraju organizacja masowa o podbudowie ideologicznej, bo licząca ponad
200 tysięcy członków została uznana przez autorytarne władze sanacyjne za
antypaństwową podobnie jak inne stronnictwa, które nie podzielały politycznych
działań rządu, a zyskiwały poparcie społeczne. Na czele OWP stał przez cały
okres jego politycznej działalności niewątpliwie jeden z najwybitniejszych
polityków polskich XX wieku - Roman Dmowski.
Członkowie OWP wyznawali słynna zasadę „trzeciej pozycji” – opcje narodową.
Oznaczało to, że nie określali się ani jako prawica ani lewica, pragnęli
reprezentować cały naród, nie oddając się podziałom na klasy czy grupy
interesu. Opierając się na zasadzie „interesu narodowego” – pojęciu
sformułowanym przez samego Dmowskiego wszelkie podziały uważano za próbę
demontażu narodu, przez co były uznane z oczywistych względów za wrogie.
Pojęcie to pozostaje aktualnym szczególnie dziś, kiedy mamy do czynienia z
definitywnym łamaniem wszelkich konwencji moralnych i próbą rozproszkowania
społeczeństwa. Polaków dzieli się na lewice i prawice, na euroentuzjastów i
eurosceptyków, na katolików prymasa Glempa i katolików o. Rydzyka. Próbuje się
skłócić wewnętrznie naród, aby nie był on w stanie decydować o swoich losach i
znajdując temat zastępczy w tych podziałach, nie zwracał uwagi na prawdziwy
dylematy, przed jakimi stajemy obecnie: całkowita ruina polskiej gospodarki,
kryzys moralno - etyczny znacznej części społeczeństwa, niespotykana dotąd
korupcja w najwyższych organach władzy. Procesy te stale postępują dzięki
obecnym skorumpowanym elitom sprawującym władze. Zaplanowana dewastacja
polskiego przemysłu pod przykrywką restrukturyzacji dobiega kresu – większość
czołowych sektorów przemysłowych w rękach zagranicznych inwestorów, narodowi
pozostało niewiele. Wyprzedano także nielegalnie znaczne obszary polskiej ziemi
obcokrajowcom, a kontynuowana już od 1988 roku demoralizacja społeczeństwa
przez środki masowego przekazu przynosi coraz to nowe tragedie rodzinne. Nie
ulega wątpliwości, iż procesy te będą w dalszym ciągu postępować po naszym
akcesie do Unii Europejskiej ze względu na antycywilizacyjny (wolnomularski)
charakter tej ponadnarodowej organizacji.
Nowo powstały Obóz Wielkiej Polski został powołany z myślą nie tylko próby
zjednoczenia rozbitego Ruchu Narodowego, ale i konsolidacji całego
społeczeństwa polskiego pod sztandarami OWP w celu odzyskania zagrabionej
własności i uzyskania należnego Polsce miejsca wśród państw Europy. Nie jako
kolonii zbiurokratyzowanej pseudowspólnoty (UE), ale jako partnera gospodarczo-
politycznego zrzeszonego w realnej wspólnocie równych względem siebie państw.
Tak, więc, zbieżność nazw legendarnego Obozu Wielkiej Polski z obecnym nie
stanowi przypadku, lecz jest świadomą kontynuacją tradycji polskiego Ruchu
Narodowego, formacji ideologicznej, która przyczyniła się w znacznym stopniu
nie tylko do odbudowania państwa polskiego w 1918 roku, ale wcześniej przez
szeroko pojęta działalność polityczna i społeczną do kulturalnego odrodzenia
narodu skazanego na rusyfikacje, germanizacje i socjalistyczną propagandę.
Pragniemy podkreślić fakt, iż jesteśmy organizacją niezależną i utworzona przez
nowych ludzi dotychczas nie związanych jakąkolwiek opcją polityczną. Celowo,
OWP zostało utworzone jako stowarzyszenie, aby zgromadzić w swoich szeregach
wszystkich ludzi dobrej woli nawet tych już zrzeszonych w innych patriotycznych
organizacjach i partiach politycznych. Zapraszamy, więc wszystkich
zainteresowanych naszą inicjatywą do współpracy i wyrażamy nadzieje, że wokół
idei OWP powstanie znaczna siła, która umożliwi realizacje naszych postulatów.
Jesteśmy świadomi ambitności niniejszego przedsięwzięcia, lecz należy pamiętać,
iż tylko organizacje stawiające sobie ambitne cele mają szansę przez swoją
bezkompromisowość i determinacje w walce o słuszną sprawę dotrzeć do szerokich
mas polskiego społeczeństwa.

Rada Naczelna Obozu Wielkiej Polski

  Centrum Pamieci Narodow Europy
Centrum Pamieci Narodow Europy
Politycy Platformy Obywatelskiej proponują utworzenie w Warszawie - pod
auspicjami Rady Europy - Centrum Pamięci Narodów Europy. Zaproponowany przez
nich projekt uchwały Sejmu w tej sprawie traktują zarazem jako apel do
przedstawicieli parlamentów europejskich o poparcie ich propozycji.

Projekt uchwały mówiący m.in., iż "Sejm RP uważa, że Centrum powinno działać
pod auspicjami Rady Europy", bo będzie to najlepszą gwarancją jego
ponadnarodowego charakteru i obiektywizmu prowadzonych w nim prac, został
już złożony do marszałka Sejmu.

Tłem dla przygotowania go jest głośno dyskutowany ostatnio projekt
utworzenia w Berlinie Centrum przeciwko Wypędzeniom. Z pomysłem takim
wystąpił Niemiecki Związek Wypędzonych (BdV), który chce stworzenia ośrodka
poświęconego pamięci 15 mln Niemców, przymusowo wysiedlonych po II wojnie
światowej z Europy Środkowej i Wschodniej.

W projekcie uchwały podkreślono, że każdy naród ma prawo do swej pamięci
zbiorowej, ale pamięć ta nie może być wybiórcza i nie można pomijać prawd
trudnych, a często niewygodnych z punktu widzenia tożsamości narodu.

W takim kierunku zmierza niestety - zdaniem autorów projektu uchwały -
dyskutowany w Niemczech projekt utworzenia w Berlinie Centrum przeciw
Wypędzeniom.

- Sejm RP przypomina, że decyzja o przesiedleniach została podjęta podczas
Konferencji w Poczdamie przez przywódców Stanów Zjednoczonych, Wielkiej
Brytanii oraz Związku Sowieckiego. Była ona jednym z tragicznych skutków
okrutnej wojny rozpętanej przez rząd III Rzeszy i miała na celu zbudowanie
nowego porządku politycznego w Europie - głosi projekt uchwały.

Zaznaczono w nim, że Sejm pamięta o cierpieniach ludzi przesiedlanych, ale
zwraca zarazem uwagę, że pomijanie powyższych faktów prowadzi do
zafałszowania prawdy historycznej.

- Sejm uznaje, że instytucja upamiętniająca tragiczne doświadczenia
Europejczyków w XX wieku powinna mieć charakter ponadnarodowy. Winna ona
upamiętnić całość zbrodniczej działalności obu systemów totalitarnych:
faszystowskiego i komunistycznego. Powinna ona badać oraz dokumentować
zarówno cierpienia narodów, jak i społeczny opór wobec totalitaryzmów, w tym
historię ruchów oporu i demokratycznej opozycji. Z taką godną poparcia
inicjatywą wystąpił publicznie Instytut Pamięci Narodowej w Warszawie -
napisano w projekcie uchwały.

Zaproponowany w nim także, aby siedzibą Centrum Pamięci Narodów Europy była
Warszawa - "miasto szczególnie doświadczone przez oba totalitaryzmy:
hitlerowski i sowiecki".

Przedstawiciele PO chcieliby także, aby w sprawie wysiedleń i powołania
Centrum odbyła się ogólnonarodowa debata.(PAP)

I tak trzymac, moze cholota niemiecka wyniesie sie na Madagaskar.

  Czy istnieje naród śląski ?
Czy istnieje naród śląski ?
Naród prawny to wszyscy obywatele.
Konstytucja RP wyraźnie łączy obywatelstwo z narodowością.
Tak więc można śmiało nazywać Polakiem każdego obywatela RP.
Wystarczy spojrzeć do paszportu, aby przeczytać : obywatelstwo/nationality.

Obok istnieje inne rozumienie słowa „naród”, jako wspólnoty opartej na
wspólnej świadomości narodowej.
Ale świadomość tak musi opierać się na obiektywnych przesłankach, bo inaczej
np. każdy może nazwać siebie Brazylijczykiem, a na drugi dzień Finem, a
pojutrze Turkiem.
Czy naród śląski istnieje ?
Na podstawie obiektywnych przesłanek trzeba stwierdzić, ze go nie ma, jest
tylko grupa etniczna.

Ślązacy nie mają odrębnego języka, co w Europie jest podstawowym kryterium do
wyodrębnienia narodowości. Mają tylko gwarę, która jest gwarą polską. Do tego
gwara ta również nie jest jednolita.

Ślązacy nie mieli nigdy własnego państwa i co najważniejsze mieć go nie
chcieli.
W plebiscycie na Górnym Śląsku w 1921 opowiedzieli się za Polską lub
Niemcami, popierali polskie lub niemieckie partie. Na Śląsku Cieszyńskim byli
za Polską lub za Czechami, a cześć z nich uważała się za Austriaków, bądź
Niemców. Osławiony ruch Kożdonia reprezentował tych Ślązaków, którzy właśnie
uważali się za Austriaków
Mało tego, Ślązacy nie chcą mieć nawet wspólnego województwa, co pokazały
protesty przeciwko likwidacji Opolszczyzny.
Mało tego, śląską narodowość w ostatnim spisie zadeklarowało mniej niż 4%
mieszkańców Śląska.

Ślązacy nie mieli wspólnej historii, bo od 1742 Śląsk był podzielony na
pruski i austriacki.
Prusy podbiły inne państwa i utworzyły zjednoczone Niemcy w 1871. A Austria
była nadal odrębnym państwem i Austriacy stali się wtedy w pełni odrębnym
narodem. Ale praktycznie od wojny trzydziestoletniej dzieje Austrii nie są
już w praktyce dziejami Niemiec. Austriacy mają odtąd odrębną historię. Nie
utożsamiają się z całą kulturą niemieckojęzyczną, tylko z ich własnymi
twórcami. Widać to było również na Śląsku. Na Śląsku Cieszyńskim Ślązacy
wyraźnie dystansowali się od Prus i nie czuli się jedna grupą z
Górnoślązakami.
Wcześniej, przed 1742 Śląsk należał nie do Niemiec, tylko najpierw do Polski,
potem do Czech, potem do Austrii.

Śląsk był zawsze wielokulturowy i Ślązacy nie mieli kolejnego czynnika
narodowotwórczego, jak wspólna kultura. Posiadali własną kulturę ludową ,ale
i ona była oraz jest bardzo niejednolita.
Góral z Istebnej ma więcej wspólnego z góralem z Milówki , niż z mieszkańcem
opolskiego Olesna. Większość Ślązaków utożsamia się z kulturą polską, cześć z
niemiecką i czeską.

  Żydzi w USA (Aipac)
Zydzi TRZESA Ameryka i gryza wszystkich
Rada Polityki Zagranicznej USA (The Council on Foreign Relations in Washington)
wydaje dwumiesięcznik pt. "Sprawy Zagraniczne" ("Foreign Affairs Magazine"),
który wyznacza zakres alternatyw polityki zagranicznej Stanów Zjednoczonych.
Rada Polityki Zagranicznej USA zajmuje dominującą pozycję dzięki ciągłości
swego istnienia i składu członków, którzy zaliczają się do najwybitniejszych
naukowców i dyplomatów Stanów Zjednoczonych.

Od drugiej wojny światowej rada ta wybrała każdego ministra spraw zagranicznych
USA, niektórzy z nich nie byli osobiście znani prezydentom, którym mieli służyć.

Postkomunistyczna lewica a prawda historyczna
Postkomunistyczny prezydent Polski i jego postkomunistyczny premier udzielają
poparcia żydowskim roszczeniom za pomocą polityki przeproszeń i skruchy za
morderstwa takie jak masakra jedwabieńska, za którą oczywiście odpowiedzialne
są Niemcy.

www.jewishpost.com/jp0804/jpn0804l.htm

Nic dziwnego, że taka polityka nie tylko wzmocniła żądania Rosjan, by Polska
przeprosiła za niepopełnioną zbrodnię ludobójstwa na jeńcach rosyjskich w 1920
roku, ale również wzmaga żądania niemieckie mające na celu obalenie ustaleń
poczdamskich i warunków kapitulacji Niemiec, zwłaszcza tych, które dotyczą
mienia poniemieckiego w Polsce Zachodniej i Północnej.

Pamięć narodowa Polaków, jak i innych narodów wyzwolonych spod sowieckiej
dominacji zachowała obraz nieproporcjonalnie wysokiego udziału mniejszości
żydowskiej i jej centralnej roli w narzucaniu jarzma sowieckiego przez
stalinowski aparat terroru na kraje satelickie po drugiej wojnie światowej.

Ten niezaprzeczalny fakt historyczny był potwierdzony przez główne na świecie
pismo kontrolowane przez Żydów - "New York Times".

Absurdalna wersja tragedii jedwabieńskiej, stworzona przez J.T. Grossa i
powtarzana przez Abrahama Brumberga, jest teraz rozgłaszana na łamach
dwumiesięcznika "Sprawy Zagraniczne".

Rząd polski może obalić te fałsze przez dokonanie ekshumacji obydwu grobów
ofiar masakry Żydów w Jedwabnem. Potrzebne jest publiczne obalenie tych kłamstw
przez przeprowadzenie pełnych ekshumacji - te fakty, jak widać, są niewygodne
dla ruchu roszczeniowego i jego sprzymierzeńców.

Dopiero po kompletnym przebadaniu zawartości obydwu grobów prawda będzie mogła
być oficjalnie ogłoszona. Stanie się to najprawdopodobniej wtedy, kiedy Polską
będzie rządzić władza złożona z patriotycznych Polaków, wolnych od wpływów
postkomunistycznej lewicy.

www.wirtualnapolonia.com/teksty.asp?tekstID=3044

  *****Wspolny_arabsko-izraelski____interes?????****
cd*****Wspolny_arabsko-izraelski____interes????
Niechęć przed czerwonym

Nigdy przedtem państwa arabskie nie wyrażały takiego zainteresowania losem
Palestyńczyków. W Strefie Gazy, która do przegranej Wojny Sześciodniowej w
1967 r. administrowana była z Kairu, gnieździło się niemal milion uchodźców.
Większość żyła w nędznych obozowych lepiankach, pozbawiona wszelkich praw
obywatelskich. Na podróż do Kairu lub Aleksandrii potrzebne były przepustki
wystawiane przez wojskowego gubernatora strefy. Niełatwo było je dostać. Egipt
nie inwestował w tworzenie miejsc pracy, nie istniały usługi socjalne. Pomoc
międzynarodowych organizacji humanitarnych była dla licznych rodzin jedynym
kołem ratunkowym. Mimo iż działały pod egidą Organizacji Narodów
Zjednoczonych, arabskie mocarstwa naftowe nie łożyły na ten cel ani grosza.
Także integracja uchodźców nie leżała w interesie tych krajów. Cierpienie
uchodźców, którzy uciekli lub zostali wypędzeni z Izraela, było zbyt istotnym
atutem w walce z syjonizmem, aby cierpieniu temu ulżyć.

Jordania jest jedynym państwem, które przyznało uchodźcom prawo do
obywatelstwa. Dzisiaj niemal 60 proc. mieszkańców tego kraju to obywatele
pochodzenia palestyńskiego. Stąd twierdzenie niektórych izraelskich polityków,
że to właśnie tam, na wschód od rzeki Jordan, powinna powstać wolna Palestyna.
Ale gdy palestyńskie ruchy narodowe próbowały wywołać rewoltę, dwór królewski
w Ammanie nie zawahał się zastosować krwawych represji. Wciąż jeszcze toczy
się dyskusja, czy podczas słynnego Czarnego Września (1970 r.), gdy armia
jordańska zlikwidowała obozy palestyńskich uchodźców, zginęło 20 tys., czy
tylko pięć tysięcy osób...

Palestyńczycy w Libanie, a żyje ich tam ponad 300 tys., do dzisiaj nie mogą
uprawiać niektórych wolnych zawodów, nie mogą praktykować jako lekarze lub
adwokaci i nie przysługuje im prawo wyborcze. Wszystkie partie polityczne w
Bejrucie domagają się takiego rozwiązania bliskowschodniego konfliktu, które
umożliwiłoby niechcianej mniejszości powrót do Izraela lub sfinansowanie
emigracji do innych części świata. Na razie Palestyńczycy żyją w obozach dla
uchodźców, które stanowią uzbrojoną enklawę, niemal państwo w państwie.

Syria nigdy nie popierała idei palestyńskiego samostanowienia. Damaszek
traktuje tereny dzisiejszego Izraela, Libanu i Jordanii jako integralną część
Wielkiej Syrii, takiej, jaka istniała w starożytności. Tworzenie jakiejkolwiek
narodowej reprezentacji oprócz Frontu Ludowego, całkowicie kontrolowanego
przez syryjskie władze i stojącego w opozycji do Arafata, jest surowo
wzbronione. Podobnie jak w Libanie Palestyńczycy są traktowani jako
potencjalni wywrotowcy.

  Amerykańskie bazy w Polsce - pierwsi będą saperzy
Jasio...
>> Przeciez ten Jonny napisal w swoim poscie to, co kazdy
przyzwoity Polak powinien czuc. Czy do cholery nie mozesz
swojego, maniakalnego ciemnactwa gdzies sie pozbyc? Moze bys
tak wskoczyl do ubikacji i poprosil kogos o litosciwy gest w
sensie ...nacisniecia spluczki? Przeciez Ty jestes chodzacy
zgrzyt, polaczku Ty oglupialy!!! Jak juz nie masz nikogo o
miekkim sercu, to podaj adres a przyjade aby Tobie w ten sposob
ulzyc....

Gość portalu: Jan K. napisał(a):

> Nie ma po co się tymi demonstracjami za bardzo przejmować,
Panie Johny. Po
> pierwsze, to już było: Światowy Ruch Obrońców Pokoju (i
komunizmu) od lat
> takie demonstracje organizował i co z tego zostało? Chyba
tylko sieroty po
> Stalinie na Zachodzie w Wschód i tak się wyzwolił od
Sowietów. Związek
> Radziecki już nie istnieje a gospodarka Rosji jest obecnie
wielkości mniej
> więcej Danii.
>
> Po drugie, nawet jeśli uwierzyć w to, że na ulicach Londynu
demonstrowało
> milion ludzi, to jest to mniej, niż w Zjednoczonym Królestwie
jest głosów
> oddawanych na różnej maści partie trockistów i komunistów.
Lewicy/lewactwa
> jest w przeciętnym kraju około 15 do 30% procent, co nie
bardzo wystarcza, aby
> przejąć władzę w sposób demokratyczny. Jedynie w Niemczech i
Belgii
> skomunizowana Partia Zielonych a w Szwecji Partia
Komunistyczna w koalicji w
> socjalistami może narzucać swoją obłędną politykę zagraniczną
i ekonomiczną.
> Kiedys było tak też w Kanadzie, ale to już historia. W
Niemczech teraz SPD i
> Zieloni mogą liczyć na około 34% poparcia w wyborach, więc
tam też ludzie się
> czegoś nauczyli.
>
> Jan K.
>
> Gość portalu: Johny napisał(a):
>
> > Drodzy Polacy, czy juz zapomieliscie jak wyrzucalismy
Sowietow z
> > baz w Polsce? Czy nie potraficie zyc nawet przez kilka lat
jako
> > wolny narod? Polecam artykul Jerzego Urbana "aby nam dzieci
> > germanili" Nie bylem nigdy zwolennikiem Urbana, ale wyglada
na
> > to, ze to jedyny trzezwo myslacy ostatni Mohicanin w
Polsce. A
> > tym ktorzy tak bardzo dziekuja wielkiej Ameryce za II wojne
> > swiatowa proponuje poczytac o Jalcie i podziekowac
Amerykanom za
> > kilka dekad sowieckiej okupacji. Kiedy prawie caly swiat
> > protestowal w poprzedni weekend przeciwko urojonej wojnie
> > imperatora Busha Polacy znowu wiedzieli najlepiej. 2,000
> > demonstrantow w Warszawie to naprawde hanba narodowa! Czy
Polacy
> > zdadza sobie kiedys sprawe, ze naszymi sasiadami, czy nam
sie to
> > podoba czy nie, sa Niemcy i Rosja?. Czy musimy byc ciagle
> > wasalami obcych rzadow? Kilka lat temu szef KGB na Europe
> > zachodnia okreslil Polske jako konia trojanskiego w obozie
> > warszawskim. Tak, historia lubi sie powtarzac. Bedziemy
teraz
> > koniem trojanskim w EU. Bo na nic wiecej nas nie stac. Nie
mamay
> > zadnej dumy narodowej. Wake up Poland!!!!!!!!!!!!!

  Palestyńczycy żądają, by Izrael oddał Ramallah
Gość portalu: Mamoot napisał(a):

> Gość portalu: Julek napisał(a):
>
> > bez wpływu i machinacji Żydowsko Amerykańskiej. Ci ludzie
> > zasłużyli na własny kraj , na ojczyzne ! A żydzi swoj Izrael
> > wymęczyli terrorem m.in na brytyjczykach !
>
> Problem państwa izraelskiego powstał po II wojnie światowej, gdy zwycięskie
> mocarstwa nie bardzo wiedziały co z Żydami zrobić. Pomyślano wtedy o
> Palestynie, jako kolonii brytyjskiej, i tam zaczęto ich kierować. Nikt wtedy
> nie myślał o konsekwencjach takiej decyzji - załatwić chciano potrzebę
doraźną
> i pozbyć się Żydów z reszty Europy. W rezultacie USA i UK są dziś postrzegane
> jako najwięksi wrogowie państw arabskich, a Paletyńczycy zaczęli bronić się
> przed Holocaustem, jaki sprawiają im Izraelczycy (o ironio - naród będący
> ofiarą II wojny światowej sam stał się katem).
> Nie jestem w ogóle antysemitą - do Żydów mam stosunek całkowicie neutralny
> (normalni ludzie). Ale działania większości rządów izraelskich to ewidentne
> zbrodnie przeciwko narodowi palestyńskiemu.
===================
Nie posadzam cie o zla wole,zas przeinaczenia klade na karb niedoinformowania:
1. Imigracja zydowska na obszar ottomanskiej Palestyny nasilila sie na
przelomie XIX i XXw., glownie jako skutek dzialan ruchu syjonistycznego
stworzonego przez Herzla. W 1917r., a wiec na rok przed zakonczeniem I wojny
swiatowej, rzad brytyjski w tzw.deklaracji Balfoura zadeklarowal sprzyjanie
odtworzeniu siedziby narodowej Zydow w Palestynie. Piec lat pozniej Liga
Narodow wsparla te deklaracje stwierdzajac istnienie "historycznych zwiazkow
narodu zydowskiego z Palestyna i podstaw do rekonstrukcji panstwa zydowskiego w
tej krainie". Warunki ku temu mieli stworzyc brytyjczycy administrujacy
Mandatem Palestyny.Jak wiec widzisz idea rekonstrukcji panstwa zydowskiego
pojawila sie na dlugo przed holocaustem.Zaglada przyspieszyla jej realizacje.
2. Palestyna nie byla kolonia brytyjska lecz terytorium mandatowym Ligi Narodow
administrowanym przez Wielka Brytanie. Podobnie bylo w przypadku brytyskiego
Mandatu Transjordanii (obecna Jordania) oraz francuskiego mandatu Syrii (obecna
Syria i Liban).
3. Co to znaczy: "zwycięskie mocarstwa nie bardzo wiedziały co z Żydami
zrobić"? Kompletnie nie rozumiem tego stwierdzenia.Te resztki Zydow, ktore
pozostaly po holocauscie byly obywatelami poszczegolnych panstw europejskich!
Mieli wiec do wyboru albo pozostac w nich albo z nich wyjechac. Wiekszosc,
nauczona wiekami przesladowan i tragedia Zaglady, postanowila
opuscic "goscinna" Europe - najwiekszy na swiecie cmentarz narodu zydowskiego.
Czesc z nich udala sie do Palestyny, gdzie w 1948r. powstal Izrael, czesc do
Stanow Zjednoczonych.
4. A jakiz to holocaust arabski dokonuje sie na Zachodnim Brzegu i w Strefie
Gazy? Czyzby Palestynczycy byli oznakowani na wzor europejskich Zydow z czasow
II wojny swiatowej? Czyzby Izraelczycy dokonywali na nich masowych pogromow na
wzor Chmielnickiego, carskiej Ochrany, w koncu fuhrera? Czyzby istnialy tam
obozy zaglady, gdzie na skale "przemyslowa" morduje sie ludzi? Zalecam
ostroznosc przy dokonywaniu jakichkolwiek porowan oraz duza doze zdrowego
rozsadku.
Na razie tyle.

  Palestyńczycy żądają, by Izrael oddał Ramallah
Gość portalu: Ojejku napisał(a):

> Gość portalu: Mamoot napisał(a):
>
> > Gość portalu: Julek napisał(a):
> >
> > > bez wpływu i machinacji Żydowsko Amerykańskiej. Ci ludzie
> > > zasłużyli na własny kraj , na ojczyzne ! A żydzi swoj Izrael
> > > wymęczyli terrorem m.in na brytyjczykach !
> >
> > Problem państwa izraelskiego powstał po II wojnie światowej, gdy zwycięski
> e
> > mocarstwa nie bardzo wiedziały co z Żydami zrobić. Pomyślano wtedy o
> > Palestynie, jako kolonii brytyjskiej, i tam zaczęto ich kierować. Nikt wte
> dy
> > nie myślał o konsekwencjach takiej decyzji - załatwić chciano potrzebę
> doraźną
> > i pozbyć się Żydów z reszty Europy. W rezultacie USA i UK są dziś postrzeg
> ane
> > jako najwięksi wrogowie państw arabskich, a Paletyńczycy zaczęli bronić si
> ę
> > przed Holocaustem, jaki sprawiają im Izraelczycy (o ironio - naród będący
> > ofiarą II wojny światowej sam stał się katem).
> > Nie jestem w ogóle antysemitą - do Żydów mam stosunek całkowicie neutralny
>
> > (normalni ludzie). Ale działania większości rządów izraelskich to ewidentn
> e
> > zbrodnie przeciwko narodowi palestyńskiemu.
> ===================
> Nie posadzam cie o zla wole,zas przeinaczenia klade na karb niedoinformowania:
> 1. Imigracja zydowska na obszar ottomanskiej Palestyny nasilila sie na
> przelomie XIX i XXw., glownie jako skutek dzialan ruchu syjonistycznego
> stworzonego przez Herzla. W 1917r., a wiec na rok przed zakonczeniem I wojny
> swiatowej, rzad brytyjski w tzw.deklaracji Balfoura zadeklarowal sprzyjanie
> odtworzeniu siedziby narodowej Zydow w Palestynie. Piec lat pozniej Liga
> Narodow wsparla te deklaracje stwierdzajac istnienie "historycznych zwiazkow
> narodu zydowskiego z Palestyna i podstaw do rekonstrukcji panstwa zydowskiego
w
>
> tej krainie". Warunki ku temu mieli stworzyc brytyjczycy administrujacy
> Mandatem Palestyny.Jak wiec widzisz idea rekonstrukcji panstwa zydowskiego
> pojawila sie na dlugo przed holocaustem.Zaglada przyspieszyla jej realizacje.
> 2. Palestyna nie byla kolonia brytyjska lecz terytorium mandatowym Ligi
Narodow
>
> administrowanym przez Wielka Brytanie. Podobnie bylo w przypadku brytyskiego
> Mandatu Transjordanii (obecna Jordania) oraz francuskiego mandatu Syrii
(obecna
>
> Syria i Liban).
> 3. Co to znaczy: "zwycięskie mocarstwa nie bardzo wiedziały co z Żydami
> zrobić"? Kompletnie nie rozumiem tego stwierdzenia.Te resztki Zydow, ktore
> pozostaly po holocauscie byly obywatelami poszczegolnych panstw europejskich!
> Mieli wiec do wyboru albo pozostac w nich albo z nich wyjechac. Wiekszosc,
> nauczona wiekami przesladowan i tragedia Zaglady, postanowila
> opuscic "goscinna" Europe - najwiekszy na swiecie cmentarz narodu
zydowskiego.
> Czesc z nich udala sie do Palestyny, gdzie w 1948r. powstal Izrael, czesc do
> Stanow Zjednoczonych.
> 4. A jakiz to holocaust arabski dokonuje sie na Zachodnim Brzegu i w Strefie
> Gazy? Czyzby Palestynczycy byli oznakowani na wzor europejskich Zydow z
czasow
> II wojny swiatowej? Czyzby Izraelczycy dokonywali na nich masowych pogromow
na
> wzor Chmielnickiego, carskiej Ochrany, w koncu fuhrera? Czyzby istnialy tam
> obozy zaglady, gdzie na skale "przemyslowa" morduje sie ludzi? Zalecam
> ostroznosc przy dokonywaniu jakichkolwiek porowan oraz duza doze zdrowego
> rozsadku.
> Na razie tyle.

Tak tak tak, wszystko tak. Ale krasnoludków tam wytępili! W zeszłym roku ani
jednego tam nie widziano!

  Czy inspektorzy wrócą do Iraku?
Gość portalu: P64 napisał(a):

> Jasiu, jeżeli Amerykanie wiedzieliby, że Saddam nie dysponuje
BMR - to nie
> przestraszyliby sie jego buńczucznych opowiastek. Jeżeli miał
broń chemiczną,
> której nie zawahał sie użyć przeciwko ludności własnego
kraju, to trzeba było
> wyjaśnić czy ma jej więcej - np do zaatakowania sąsiadów,
albo do odstąpienia
> terrorystom. Weryfikacji wymagały też wiadomości (nie wiem na
ile wiarygodne),
> że w Iraku są prowadzone prace nad bronią bakteriologiczną i
atomową, oraz nad
> zdolnymi do jej przenoszenia rakietami dalekiego zasięgu. Nie
wiem czy Bush
> chciał "zaatakowac jakies panstwo dla swoich celow
politycznych". Wiem
> natomiast, że 11 września 2001 Stany Zjednoczone zostały
zaatakowane przez
> globalna strukturę terrorystyczną i że śledztwo wykazało, że
była to Al-Kaida,
> kierowana przez arabskich, islamskich terrorystów. To
zadziałało podobnie jak
> w swoim czasie japoński atak na Pearl Harbour. Ameryka
przystąpiła do wojny.
> Zrobiła to - tak jak potrafili jej generałowie. A wiadomo, że
oni wiedzą jak
> wygrywać dawne bitwy, ale nie sa mentalnie przygotowani do
przewidywania
> ruchów nowego, nie do końca zdefiniowanego przeciwnika.
Próbowali atakować
> bazy i osrodki szkoleniowe, przecinać szlaki zaopatrzenia w
broń i pieniądze,
> usuwać reżimy wspierające terroryzm, współpracujące z
organizacjami
> terrorystycznymi i dające im schronienie na swoim terytorium.
Moim zdaniem -
> moralne racje sa po stronie Ameryki, choć w wielu sprawach
rząd USA mi cała
> międzynarodowa społeczność popełnia błędy i pomyłki. Np nie
potrafi sobie
> poradzić z ciągnącym się od blisko 60 lat konfliktem
bliskowschodnim i całym
> tym wrzodem wokół Izraela, który rozsiewa po całym świecie
bakterie
> nienawiści, terroru i odwetu. Bez rozwiazania tego problemu,
oraz jeszcze
> kilku podobnych (choć bardziej lokalnych), waśni granicznych,
narodowych,
> plemiennych i religijnych - terroryzm, jako forma walki
desperatów przeciwko
> strukturom państwowym - bedzie sie odradzać. Myślę, że
rosnąca przepaść miedzy
> regionami biedy w świecie, a strefami dobrobytu - też
znajdzie ujście w
> rozwiązaniach siłowych, których metod i skali jeszcze sobie
nie potrafimy
> nawet wyobrazić. Ale jestem przekonany, że gdzies tam
wyrastają tekie nowe Bin
> Ladeny, które już kombinują jakby sobie z tego dramatu zrobić
źródło
> zarobkowania i władzy. Piszesz Jasiu z Texasu, ale myślisz
jak wróg kraju, w
> którym mieszkasz. Przecież jesteś w USA, dlatego, że ci tam
lepiej. Gdyby
> lepiej było w Iraku, Afganistanie czy Czadzie - to byś sie
tam przeniósł. Bush
> działa jak szef ochrony banku, w którym trzymasz pieniądze.
Broni ciebie przed
> płynącymi z zagranicy zagrożeniami. A ty pyskujesz. Chyba ci
się popieprzyło.

p64 pomysl nim pomyslisz, Busz nie jest zadnym szefem mojego
banku on jest raczej od napadu na banki, rozpierdziela
pieniadze moje czyli moje podatki na cele swoich kumpli z lobby
militarnych, naftowych i zydowskich czy nowo powstalego
kolchozu- homeland security, takze nie pyskuj tutaj jak nie
znasz tematu

  Dlaczego media w USA milcza o wizycie Kwacha?
WYBIERASZ SYNA KATA POLAKÓW?
Informacja kolportowana w Polsce przed i po wyborze Aleksandra Kwaśniewskiego-
Stolzmana na prezydenta
___________________________________________________

Psychotechniczne oszustwo wyborcze?

Żydowski zbrodniarz wojenny Zdzisław Kwaśniewski-Stolzman jest winny zbrodni
przeciwko ludzkości zatajonych przed Polakami

▒▒▒▒▒ IGNACY PADEREWSKI W GROBIE SIĘ PRZEWRACA !
▒▒▒▒▒ SYN KATA POLAKÓW NASZYM PREZYDENTEM

Były kierownik UB w Drawsku Pomorskim, Wacław Nowak, wyjawił, że Zdzisław
Kwaśniewski, ojciec obecnego Prezydenta R.P., to żydowski zbrodniarz wojenny
winny zbrodni przeciwko narodowi polskiemu.

Nowak mieszkał jako emeryt w Koszalinie przy ulicy Powstańców Wielkopolskich
22. Kilka miesięcy przed śmiercią w 1994 roku wyznał,że UB i NKWD zamordowało
AK-owców, NSZ-owców i uczestników ruchu oporu na Pomorzu Zachodnim w 1945 roku,
do czego on sam się przyczynił. Nowak kierował operacjami UB w rejonie Drawsko,
Czaplinek, Jastrowie, Połczyn, Białogard i Kołobrzeg. Otrzymywał on rozkazy
bezpośrednio od NKWD z placówek w Gross-Born (Borne-Sulimowo), Białogardzie i
Ragiczu. Występował on pod przybranym nazwiskiem "Wacław Nowak" nadanym mu
przez NKWD w trakcie nominowania go na stanowisko kierownika UB w Drawsku w
1945 roku. Jego prawdziwe nazwisko zdradzało jego rodowód żydowski.

Z nakazu NKWD Nowak wychwytał żołnierzy Armii Krajowej, Narodowych Sił
Zbrojnych i organizacji antysowieckich, ukrywających się na podległym mu
terenie. Uczestniczył on w obławach na grupy żołnierzy Wileńskiej 5-tej Brygady
AK oddziału majora Zygmunta Siendzielerza ps. "Łupaszka" (wcześniej należącego
do 4-tej Brygady), które przedostawały się do lasów Pomorza Zachodniego.
Złapanych odstawiał do obozu koncentracyjnego NKWD w Barkenbryge (Barkniewo)
koło Gross-Born Borne (Sulimowo). (Nowak znał tylko niemieckie nazwy
miejscowości.) Był to obóz przejściowy. Stamtąd były dla AK-owcóow tylko dwa
wyjscia: do Rosji albo na "rozwałkę".

NKWD-zista, któory nadzorował zbrodniczą działalność UB, w tym zbrodnie Nowaka,
był Żyd Stolzman.

AK-owców rozstrzelano we wsi Doberlage położonej około 5 km na północ od
Nadarzyc. Wieś ta jest opuszczona od tamtego czasu, nawet jej nazwa wyszła z
użycia. Zostały po niej tylko resztki murów i fundamenty. Zwłoki zakopano w
okolicznych lasach. Jedne przykryto niewypałami, inne także minami i zasypano
ziemią. Nowak zapamietał tylko trzy nazwiska spośród zamordowanych żołnierzy
AK: Jerzy Łoziński, Stanisław Subotrowicz i Witold Milwid, (ich przesłuchiwano
najdłużej). UB-owcy zastrzelili ich w Doberlage w obecności Nowaka i Stolzmana.

NKWD-zista Stolzman przygotowywał również procesy polityczne młodzieży
szkolnej. W Wałczu doprowadził do skazania uczniów Bogdana Szczuckiego, Mariana
Baśladyńskiego i Feliksa Stanisławskiego, a w Białogardzie Pszczółkowskiego i
Tracza na więzienie i pracę w kopalniach węgla.

Wacław Nowak spotkał NKWD-zistę Stolzmana kilka lat później w Urzędzie
Bezpieczeństwa w Białogardzie, ale on nazywał się już inaczej. Zmienił nazwisko
na Zdzisław Kwaśniewski.

"Zdzisław Kwaśniewski" pracował w Szpitalu Powiatowym i Przychodni zakładowej
P.K.P. w Białogardzie.
Ci, którzy go znali, opowiadają, że był wzrostu okolo 1,60 m, jego profil
twarzy i chód Żyda. Gdy maszynista w P.K.P. potrzebował czas wolny od pracy,
koledzy zwykli mówić: "Idź do Żydka po zwolnienie". Co najmniej jeden z tych
wników mieszka w Stanach Zjednoczonych.

On zapisał się na studia w Akademii Medycznej w Szczecinie, ale odpadł ponoć
już na pierwszym roku. Zapewne był felczerem, a nie lekarzem. Mieszkał w
Białogardzie przy ulicy Bohaterów Stalingradu nr 10, obecnie Dworcowej.
Żona jego, też Żydówka, przebywała w domu i mało wychodziła do miasta.
Córka jest okulistką i mieszka z mężem w USA.

Był to ojciec obecnego Prezydenta R.P. Aleksandra Kwaśniewskiego-Stolzmana.

_____________________________________
Osoby, które mogą udzielić informacji o zbrodniach Zdzisława Kwaśniewskiego-
Stolzmana, były proszone w 1996 roku o powiadomienie najbliższej organizacji
kombatanckiej, lub Stowarzyszenia Polskich Kombatantów na Litwie, ul. Sodu 13
m. 11, 2006 Wilno, Lithuania, tel. 011-370-2-261-313 (Przewodniczący Marian
Kołżan).
_____________________________________
Autorzy, którzy zebrali powyższe informacje, uczynili to dla dobra społecznego.
Ze względu na osobiste zagrożenie zemstą Żydów wystepują oni w U.S.A. wspólnie
pod tradycyjnym, amerykańskim mianem The Spirit of Publius.